Mój pierwszy pain d'epices upiekłam ze 20 lat temu, a może i dawniej. Wtedy zachwyciło mnie w nim wszystko, czyli przepiękny, korzenny aromat, niezbyt słodki smak i chlebowa struktura. Bo to jest bardziej chlebek niż lepki i słodki piernik. Dzięki temu francuski chleb korzenny stanowi idealny wypiek na czas adwentu, ale za to nie bardzo nadaje się na święta. Dlaczego? Myślę, że z powodu zbytniej prostoty pain d'epices, bo to nie jest wykwintne i luksusowe ciasto. Na święta postaram się upiec inny francuski klasyk, pełen czekolady i kremu, więc trzymaj kciuki, może się uda. A w okresie adwentu powinien nam wystarczyć skromny chleb korzenny. Dlaczego jednak pain d'epices upiekłam dotąd tylko raz, i to wiele lat temu?
Przyczyna jest banalna. Otóż wzięłam przepis z jakiejś gazety, upiekłam, pokochałam, po czym zgubiłam tę gazetę! Bo były święta, wielkie sprzątanie, mnóstwo gości, więc kto by tam skupiał uwagę na jakiejś gazetce. Przepis na wspaniały pain d'epices przepadł. Przez wiele lat przypominał mi się od czasu do czasu ten smak, ale poszukiwania przepisu w rozmaitych zakamarkach domu spełzały na niczym. Aż wreszcie w tym roku bardziej się postarałam i przejrzałam przepisy dostępne w Internecie. Na początek postanowiłam wypróbować recepturę udostępnioną przez Davida Lebovitza, ponieważ mam do niego zaufanie. Pierwotne źródło przepisu jest amerykańskie, stąd może dziwne nieco, "nieokrągłe" proporcje, bo w USA ważą w uncjach i mierzą w calach. Zatem 2 uncje masła po przełożeniu na nasz system metryczny dają 55, a nie 50 gramów. Ale sam przepis jest nieskomplikowany, a gotowy chlebek zachwyca cudownym, korzennym aromatem.
Pain d'epices, czyli francuski chleb korzenny - skład
Podaję przepis ze strony Davida Lebovitza, ale z moimi małymi zmianami 🙂
Składniki suche:
- 455 g jasnej mąki orkiszowej, można jednak użyć zwyczajnej pszennej mąki
- 60 g mąki żytniej razowej
- 2,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- pół łyżeczki soli kamiennej
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu, najlepiej cejlońskiego
- ćwierć łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
- 1,5 łyżeczki mielonego imbiru (suchego)
- ćwierć łyżeczki mielonych goździków
- ćwierć łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
- pół łyżeczki całych nasion anyżu, czyli rośliny o nazwie biedrzeniec anyż (Pimpinella anisum), a nie anyż gwiazdkowy
Składniki mokre:
- 340 g miodu*
- 55 g miękkiego masła (nie prosto z lodówki!)
- 1 duże jajko w temperaturze pokojowej
- łyżka świeżo startej skórki pomarańczowej (ja dodałam łyżeczkę naturalnego olejku pomarańczowego, ponieważ nie miałam w domu ekologicznej, niepryskanej pomarańczy)
- 240 ml wody w temperaturze pokojowej
*O tej porze roku naturalny miód (użyłam oczywiście miodu z naszej pasieki) jest skrystalizowany. Nie ma płynnego miodu w grudniu, no chyba, że się go podgrzeje i rozpuści przed użyciem. Podczas pieczenia ciast nie ma niczego złego w używaniu upłynnionego miodu, bo w piekarniku i tak miód będzie podgrzany. Ale przy przygotowaniu pain d'epices na szczęście nie jest potrzebny płynny miód, więc nie ma kłopotu z jego rozpuszczaniem. Tym razem wystarczy zwyczajny, skrystalizowany miód przechowywany w temperaturze pokojowej, aby był miękki. Bo utarcie miękkiego miodu z masłem i jajkiem będzie bardzo łatwe.
Przygotowanie francuskiego chleba korzennego
- Włącz piekarnik i rozgrzej go do temperatury 180-190 stopni. Keksówkę o wymiarach 29x11 cm (wymiary górne) wysmaruj masłem i posyp lekko mąką albo wyłóż papierem do pieczenia. Ja użyłam papieru, ponieważ mam mocno sfatygowaną foremkę i nie chcę, żeby drobiny powłoki nieprzywierającej znalazły się w cieście. Papier też nie jest rozwiązaniem idealnym, no ale jednak wybieram tę opcję.
- Składniki suche przesiej przez sito. Przy czym wiadomo, że przesiewanie mąki żytniej pełnoziarnistej, grubej soli kamiennej oraz nasion anyżu jest bezsensowne, więc ich akurat nie kładź na sicie 🙂

- W misie miksera stacjonarnego umieść miód, jajko, masło i skórkę pomarańczową (lub olejek, jak ja zrobiłam), a następnie ubij na gładką masę. Możesz też zrobić to mikserem ręcznym, a nawet "gołymi rękami", czyli kulką do ucierania ciasta w makutrze.

- Pod koniec ucierania dodaj wodę i wymieszaj, a następnie po łyżce dosypuj wymieszane składniki suche i miksuj do połączenia. Pamiętaj, żeby z boków miski zeskrobać mąkę, bo wszystkie składniki muszą być równomiernie wymieszane.

- Przełóż ciasto do przygotowanej formy, a następnie piecz przez 50-60 minut. Pod koniec wbij patyczek w sam środek ciasta, a jak będzie suchy, to znaczy, że pain d'epices jest upieczony i prawie gotowy. Wierzch ciasta może się upiec na nieco ciemniejszy kolor, ale jest to normalne.

- Wyjmij formę z piekarnika i ostudź przez 10-15 minut, a następnie wyjmij ciasto z foremki (i ewentualnie oderwij papier). Pozostaw na kratce do całkowitego ostudzenia.
Jak przechowywać i jak podawać pain d'epices?
Zaraz po wystudzeniu można pokroić chlebek korzenny w plastry i podawać. Ale o wiele lepiej smakuje, jeśli się go owinie w folię i zostawi na tydzień do dojrzewania. W tym czasie smaki się połączą, a aromat w pełni się rozwinie. Ja byłam niecierpliwa, więc pierwsze próbowanie nastąpiło już przed południem, choć przecież piekłam ciasto w nocy 🙂 No ale resztę posłusznie schowałam do worka foliowego.
Pain d'epices to wspaniała przekąska, gdy tylko masz ochotę na coś lekko słodkiego, ale nie tłustego i kremowego. Idealnie pasuje do kawy, herbaty, a nawet mleka. I ja tę ostatnią opcję lubię najbardziej, więc na zdjęciach widzisz kromkę chleba korzennego ze szklanką mleka. U mnie mleko krowie, ale wiadomo, że może być roślinne, co kto lubi.
Możesz też ozdobić kromkę tego chleba łyżką serka śmietankowego, twarożku waniliowego albo domowym dżemem lub powidłami. Albo zrób improwizowany deser z owocami. Nasącz kilka kawałków ciasta jakimś pysznym ponczem, a następnie przełóż je bitą śmietaną i dowolnymi owocami. Najlepiej sprawdzą się tu owoce jagodowe, czyli maliny, borówki, truskawki. Ale i śliwki będą świetne, zwłaszcza, jeśli przesmażysz je na maśle klarowanym. Plastry pain d'epices można również zamrozić, nawet na kilka miesięcy.
Smacznego!
PS. Spróbuj też innych korzennych ciast, które wcześniej pokazałam na blogu.
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ciasto-marchewkowe-zamiast-piernika/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/piernik-kresowy-babci-saranieckiej/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ciastka-owsiane-z-dynia/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/piernik-z-blachy-z-bakaliami/













