Pain d'epices, czyli francuski chleb korzenny

pain d'epices

Mój pierwszy pain d'epices upiekłam ze 20 lat temu, a może i dawniej. Wtedy  zachwyciło mnie w nim wszystko, czyli przepiękny, korzenny aromat, niezbyt słodki smak i chlebowa struktura. Bo to jest bardziej chlebek niż lepki i słodki piernik. Dzięki temu francuski chleb korzenny stanowi idealny wypiek na czas adwentu, ale za to nie bardzo nadaje się na święta. Dlaczego? Myślę, że z powodu zbytniej prostoty pain d'epices, bo to nie jest wykwintne i luksusowe ciasto. Na święta postaram się upiec inny francuski klasyk, pełen czekolady i kremu, więc trzymaj kciuki, może się uda. A w okresie adwentu powinien nam wystarczyć skromny chleb korzenny. Dlaczego jednak pain d'epices upiekłam dotąd tylko raz, i to wiele lat temu? Kontynuuj czytanie →

Pierniczki z Bazylei

pierniczki z Bazylei

Jednym z moich ulubionych wypieków świątecznych są pierniczki z Bazylei. Szwajcarskie ciasteczka świąteczne, smaczne i aromatyczne, a równocześnie bardzo łatwe do przygotowania. Lubią je nasze mamy i babcie, bo są dość miękkie i nie sprawiają trudności podczas gryzienia. Ach, te protezy... Dla mnie atutem tych pierniczków jest fakt, że nie trzeba ich wałkować. Bo przecież wszyscy tu już wiedzą, że nie cierpię prasowania i wałkowania, staram się więc unikać tych czynności jak tylko się da. Kontynuuj czytanie →