Boeuf bourguignon bez wołowiny

Boeuf bourguignon bez wołowiny to taki mały żart, ale niezwykle smakowity. To wykwintne, świąteczne danie dla wegetarian. To namiastka klasycznego francuskiego dania, wołowiny po burgundzku, ale kto zawyrokował, że namiastka nie może być smaczna? Taka “wołowina” bez mięsa jest jednym z ulubionych dań naszego syna i głównie dla niego je gotuję. Nie jest to może bardzo zdrowe, naturalne danie, ale od czasu do czasu można zrobić odstępstwo od codziennych praktyk. Dla tej potrawy warto zgrzeszyć. Jest elegancka, pełna w smaku, bardzo francuska, bogata, odświętna. Właściwie dość bliska oryginałowi, tyle, że kawałki mięsa zostały zastąpione kawałkami “mięsa”. Ot i cała różnica 🙂 Boeuf bourguignon Continue reading

Papryka faszerowana serem

“Papryka faszerowana wraz z marynowaną cukinią należy do owych przekąsek, których moim gościom zawsze jest za mało. Wśród skromnych dań są takie, które oprócz atrakcyjnego wyglądu mają także niezwykłe życie wewnętrzne, jak na przykład nasza papryka faszerowana, która swoim naturalnym wdziękiem zrobiłaby wrażenie nawet na starym Katonie. Jak wiadomo, stary Katon wprost wpadał w szał, kiedy rozmowa schodziła na jedzenie. Bardzo wcześnie postawił sobie za cel życiowy walkę z rzekomym upadkiem dobrych obyczajów.” O prostej marynowanej cukinii opowiem niebawem (tutaj), a dziś przedstawiam najpyszniejszą faszerowaną serami paprykę. Wspaniałą!papryka faszerowana Continue reading

Zielony groszek po francusku – rewelacja!

Bardzo lubię groszek pod każdą postacią (nawet ten z puszki!), ale zielony groszek po francusku to prawdziwa rewelacja. To chyba jedna z niewielu zielonych potraw, które zje chętnie każde dziecko. A na pewno chętnie ją pałaszują wszystkie znane mi dzieci. Te, które nie lubią zielonych potraw i te, które zazwyczaj nie tykają sałaty. No bo groszek to lubi chyba każdy! A jeśli nawet nie, to w tej potrawie polubi na pewno. Nasz bardzo, bardzo nieletni synek mówił na groszek “kulu”, podobnie zresztą nazywał inne przedmioty o kulistych kształtach. Nie mówił wtedy jeszcze, więc to radosne “kulu” było bardzo jasnym komunikatem, że bardzo lubi i piłkę, i groszek. No i groszek bardzo lubi do dziś. Nawet ten z puszki.

zielony groszek po francusku Continue reading

Ratatouille – prowansalski gulasz warzywny

Latem i wczesną jesienią, gdy wszystkie warzywa kipią smakiem, robię ratatouille w wersji z Nicei. Bowiem na ratatuję jest we Francji tyle przepisów, ile na bigos w Polsce – nie ma jedynej słusznej, sztywnej receptury. Tego pysznego warzywnego gulaszu, długo duszonego, próbowałam podczas pobytu w Nicei przed kilku laty. Zakochałam się bez pamięci! Zasmakował mi tak bardzo, że teraz każdej jesieni przygotowuję ratatouille według tej “klasycznej” receptury. Najczęściej przygotowuję bardzo dużą porcję, którą swobodnie najedzą się dwie głodne osoby, a resztę zamykam w słojach na trudny zimowy czas. Zajadanie takiego letniego ratatouille w mroźny lub pochmurny zimowy dzień – to dopiero jest przyjemność, polecam każdemu!ratatouille Continue reading