Domowa przyprawa typu Vegeta
Domowa przyprawa typu Vegeta jest bardzo udaną próbą zastąpienia w mojej kuchni wszelkich przypraw w rodzaju: Warzywko, Ziarenka smaku, Jarzynka czy Vegeta właśnie. Wcześniej przedstawiłam Ci mój domowy koncentrat bulionowy w postaci pasty, pyszny i aromatyczny. Dziś nadszedł czas na wykonanie smacznej przyprawy z suszonych warzyw. Jest pachnąca, lekko słona, nieco żółta od kurkumy. Zawiera tylko naturalne składniki - warzywa, zioła, przyprawy i sól. Mam na półkach i w szafce całą baterię słoiczków z rozmaitymi przyprawami. Korzeniami, ziołami, tradycyjnymi mieszankami typu curry, pięć smaków czy garam masala. Warto jednak mieć pod ręką taką przyprawę, jaką przedstawiam dziś. Przy jej pomocy można w prosty sposób wzbogacić smak zupy, zapiekanki, sosu. Taka domowa przyprawa typu Vegeta dodaje potrawom pełni.
Kiszone jabłka, przysmak Słowian
Niesiona na fali jabłkowych przetworów ponownie przygotowałam kiszone jabłka. Poprzednio to była tylko mała przygrywka, teraz poszłam na całość. No, prawie na całość, bo na razie sonduję różne warianty z zamiarem wybrania ulubionego sposobu. W przyszłym roku przygotuję wielki gliniany garnek kiszonych jabłek. Albo lepiej wielki słoik albo dwa. A co! Kiszonki są przecież bardzo zdrowym dostarczycielem potrzebnych organizmowi bakterii, podnoszą odporność i dowożą witaminę K2, o czym wspominałam niedawno. Nie wiem tylko, czy ta reguła (dotycząca witaminy K2) sprawdza w przypadku fermentowania owoców - może ktoś z Was wie i zechce mnie podszkolić?
Kiszona brukselka na jesień i zimę
Wiesz już na pewno, że fermentuję różności, więc w słoju musiała się także znaleźć kiszona brukselka. Choć nie, źle to ujęłam. Do słoja wskoczyła jeszcze przed ukiszeniem, surowa, pomyślałam bowiem, że skoro nastał sezon na brukselkę, to trzeba spróbować ją zakisić. Przecież brukselka to również kapusta, a warzywa kapustne kiszą się wyjątkowo łatwo i bezproblemowo. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Kupiłam kilogram brukselki, umyłam, oczyściłam z uszkodzonych listków i wpakowałam do dużego słoja.
Smażone kanie w zalewie octowej
Gdy w poprzednią niedzielę i trzy dni później naszym łupem padły wielkie sowie kapelusze, musiałam je jakoś zagospodarować, zrobiłam więc smażone kanie w zalewie octowej. Dlaczego napisałam "sowie kapelusze"? Dlatego, że w Wielkopolsce czubajki kanie są nazywane sowami, a w niektórych rejonach spotkałam się też z nazwą "bociany". Dlaczego bociany, to łatwo zgadnąć - wszak stoją na jednej chudej nodze 😀 Tak czy siak - grzyby te nazywane są mianami pochodzącymi od ptaków. Ciekawe, dlaczego?
Mus jabłkowy najprostszy
Najczęściej ze spadających z drzewa antonówek przygotowuję mus jabłkowy - najprostszy, taki bez żadnych dodatków. Bo choć pokazałam Ci już liczne moje tegoroczne przetwory z jabłek - kompot, ocet z papierówek i ze skórek jabłkowych, masełko jabłkowe, mus z rozmarynem, paprykę w musie jabłkowym z ziołami, a w planach mam jeszcze galaretkę z rozmarynem, kiszone jabłka oraz herbatkę z obierek, to jednak najczęściej i najprościej zmieniam nasze jabłuszka w zwykły mus jabłkowy. Nazwa "mus" sugeruje, że substancja jest gładka, ale nie zawsze tak się dzieje. Najczęściej prażę po prostu jabłka, zwykle antonówki, do momentu, aż się rozpadną. Jednak zawsze w masie zostaje trochę miękkich jabłkowych grudek i taki "mus" lubię najbardziej. Jeśli z jakiegoś powodu zależy mi na bardzo gładkim musie, wówczas miksuję przecier. Ale robię to rzadko...
Grzyby solone - zapomniany sposób konserwacji
Po raz pierwszy grzyby solone robiłam już w latach dziewięćdziesiątych i był to bardzo dobry sposób ich konserwacji. Później zapomniałam o soleniu na dobrych kilka (może nawet kilkanaście) lat. Zapomniałam - to złe słowo. Nie zapomniałam, marzyłam o tym, żeby znów mieć grzybów tak dużo, abym mogła je zakonserwować solą. Jednak nie składało się od lat. Nie było dużych grzybobrań, a te grzybki, które udawało się znaleźć, najczęściej suszyłam lub marynowałam. Bo żeby zdecydować się na solenie, muszę nazbierać naprawdę sporo grzybów. Suszenie jest pierwsze w kolejności, bez suszonych grzybów nie wyobrażam sobie grudniowych świąt. Z kolei małe kapelutki zwykle marynuję, a tylko duże, zdrowe kapelusze przeznaczam do solenia. Trzeba też pamiętać o tym, że nie wszystkie gatunki nadają się do konserwowania takim sposobem.
Grzyby kiszone na dwa sposoby
Kiedy niedawno nasz kosz wypełnił się maślakami, ucieszyłam się najbardziej z tego, że nareszcie będę mogła zrobić grzyby kiszone. No bo jak już kiszę wszystko, co się da, zapragnęłam także kiszonki grzybowej. Pamiętasz może, jak przed tygodniem narzekałam, że po niedzielnym grzybobraniu znów tylko wysuszę i zamarynuję grzyby? A czy to ktoś widział, żeby załamywać ręce nad koszem pełnym grzybów?! Obiecywałam sobie przełożenie kiszonkowego eksperymentu na przyszły rok, tymczasem stało się inaczej. W środę wybraliśmy się do pobliskiego lasu, a tam na polanie zebraliśmy pełen kosz maślaków. Hurra, będę mogła je zakisić! Na szczęście maślaki nie najlepiej nadają się do suszenia, więc oprócz duszonych świeżych grzybów i marynaty z małych kapeluszy powstało jeszcze coś innego.
Kotlety ziemniaczane z orzechami
Kotlety ziemniaczane z orzechami są świetnym sposobem na zużycie zbyt dużej porcji gotowanych ziemniaków, nawet z poprzedniego dnia. Czasem tak się zdarza, że ugotuję ich za dużo, a wtedy powstają rozmaite kluski, czasem zapiekanki, a najczęściej kotlety. Za każdym razem inne, tym razem wpadłam na genialny pomysł - zrobię kotlety ziemniaczane z orzechami!
Placek niebo - bardzo jesienne ciasto
J. miał w ubiegłym tygodniu urodziny, a ja z tej okazji upiekłam placek niebo. To ciasto jest wspaniałe, bo stanowi kwintesencję jesiennych smaków, do których należą włoskie orzechy oraz jabłka. Czy bowiem jest coś, co bardziej kojarzy się z jesienią, niż złote i czerwone liście, a kulinarnie - orzechy i jabłka? No, może jeszcze grzyby i dynie 🙂 Przepis znalazłam bardzo, bardzo dawno temu w jakiejś kolorowej gazecie. Nie wiem, w jakiej, bo w moim zeszycie z przepisami jest tylko wycinek. A poza tym recepturę wielokrotnie zmodyfikowałam (co można rozpoznać po licznych skreśleniach, które dotyczą zwłaszcza ilości dodanego cukru - jego dodatek zmniejszałam stopniowo wraz z upływem lat, a i tak ciasto jest bardzo słodkie), więc teraz mój placek niebo jest już daleki od pierwowzoru. Stał się moim własnym przepisem!
Witamina D ważna i niezbędna - razem z K2!
Witamina D jest dla naszego zdrowia niezwykle ważna, wręcz niezbędna. Dlaczego? Znalazłam dla Was bardzo ciekawe informacje. My z J. suplementujemy witaminy D3 i K2-MK7 już od paru lat, z dobrym skutkiem. Pamiętajmy przy tym, że suplementów witaminy D nie zażywamy bez witaminy K2, podobnie jak wapnia nie zażywamy bez magnezu, i to w formie dobrych, łatwo przyswajalnych, organicznych związków! Pamiętasz? O suplementach magnezu pisałam już tutaj. A o witaminie D poczytasz dziś 🙂









