Tarta z kurkami

tarta z kurkami

Wciąż zbieramy w lesie różne grzyby, a tym razem powstała z nich tarta z kurkami. Tym razem, czyli ponad tydzień temu, ale nie miałam czasu opisać jej wcześniej. Była przepyszna! Kurki można zebrać samodzielnie, ale nie każdy ma w pobliżu las bogaty w te grzybki, więc można (i warto!) kupić kurki na targu lub w sklepie. I jeszcze potrzebny będzie por oraz oczywiście kruche ciasto, i parę innych składników. W ten oto prosty sposób powstaje tarta z kurkami. Do jej przygotowania najlepsze są świeże kurki, ale mrożone też dają radę, więc tę tartę można piec przez cały rok. Czyli nie tylko jesienią. Kontynuuj czytanie →

Zapiekanka ziemniaczana ze szpinakiem

zapiekanka ziemniaczana ze szpinakiem

Mamy jeszcze resztki wiosennego szpinaku z ogrodu, powstała więc włoska zapiekanka ziemniaczana ze szpinakiem i gorgonzolą. Pokazywałam już na blogu francuskie placki Saint-Flour, włoskie naleśniki ze szpinakiem, grecki ryż ze szpinakiem, toskańskie kluseczki zwane gnudi oraz egipską zupę szpinakową. I całkiem sporo zielonych koktajli. I przyrządziłam oczywiście wiele innych dań, których jeszcze nie zdążyłam opisać, ale łączy je jedno - we wszystkich króluje szpinak! Kontynuuj czytanie →

Naleśniki po florencku

naleśniki po florencku

W ramach wyjadania resztek szpinaku z zamrażarki postanowiłam tym razem  przygotować naleśniki po florencku. Bo nowy szpinak już rośnie, choć trochę później niż w ubiegłym roku, ale jednak trzeba mu zrobić miejsce do przechowywania. Kuchnię włoską uwielbiamy, a naleśniki po florencku to jest klasyka. Danie, którego koniecznie trzeba spróbować. Przygotowanie wydaje się pracochłonne, ale można rozłożyć je na dwa dni, czyli jednego dnia usmażyć naleśniki i przygotować szpinak do rozmrożenia. Oczywiście, jeśli używa się mrożonego, a nie świeżego szpinaku. Następnego dnia można łatwo złożyć danie, zapiec je i podać tę smakowitość. Zielony kolor nadzienia sprawia, że naleśniki ze szpinakiem pasują nawet na wielkanocny obiad, ponieważ jest to słynne i eleganckie danie. Pozwoli nam się przenieść w wyobraźni do pięknej Florencji, a któżby nie chciał tam być? Kontynuuj czytanie →

Piróg biłgorajski (pieróg biłgorajski, łysy)

piróg biłgorajski

Już od dawna "chodził" za mną piróg biłgorajski, o którym przypomniała mi przyjaciółka, gdy pokazałam na Facebooku moją kaszę gryczaną zapiekaną z twarogiem. Odpowiedziałam jej, że znam, że czytam o nim, przymierzam się, ale najpierw musi mi się chcieć. No i właśnie mi się zachciało! Tyle tylko, że nie chciało mi się wyrabiać ciasta, więc powstał tzw. łysy piróg biłgorajski, zwany inaczej pierogiem, a dawniej - krupniakiem. Ja przygotowałam pieróg z niepaloną kaszą gryczaną i bardzo nam smakował, ale następnym razem na pewno wypróbuję wersję z kaszą paloną, co pewnie pozwoli uzyskać bardziej wyrazisty smak. Bo następny raz na pewno będzie! Kontynuuj czytanie →