Witamina D ważna i niezbędna – razem z K2!

Witamina D jest dla naszego zdrowia niezwykle ważna, wręcz niezbędna. Dlaczego? Znalazłam dla Was bardzo ciekawe informacje. My z J. suplementujemy witaminy D3 i K2-MK7 już od paru lat, z dobrym skutkiem. Pamiętajmy przy tym, że suplementów witaminy D nie zażywamy bez witaminy K2, podobnie jak wapnia nie zażywamy bez magnezu, i to w formie dobrych, łatwo przyswajalnych, organicznych związków! Pamiętacie? O suplementach magnezu pisałam już tutaj. A o witaminie D poczytajcie dziś 🙂witamina D

Jesień w pełni. Ostatni dzień, w którym można było się opalać, był wiele tygodni temu. I jeszcze dużo czasu upłynie, zanim będzie na tyle słonecznie, żeby zdjąć swetry, kurtki oraz płaszcze i wystawić swoje ciało na działanie promieni słonecznych.

Tymczasem bez odpowiedniej ilości słońca Twoja skóra nie może produkować witaminy D – niemal najważniejszej dla Ciebie witaminy (no, prawie najważniejszej, bo przynajmniej równie ważna jest witamina C).

I nawet jeśli wierzysz, że się opalisz, chociażby jeżdżąc na nartach gdzieś na południu Europy, musisz wiedzieć, że szansa, iż to wystarczy, jest nikła. W miesiącach od października do kwietnia najprawdopodobniej i tak znajdujesz się w grupie osób o niedostatecznym wytwarzaniu witaminy D w skórze.witamina D

Z badań wynika, że aż ponad 80% Polaków cierpi na niedobory tej witaminy

Na to, czy Twój organizm będzie produkował pod wpływem słońca jej wystarczające ilości, ma bowiem wpływ szerokość geograficzna, w której wystawiasz się na słońce, pora dnia, pora roku, to, czy stosujesz kremy z filtrem, stopień zanieczyszczenia powietrza i wiele innych czynników.

Witaminę D czerpiemy nie tylko ze słońca, ale możemy dostarczać ją też z pożywieniem. Występuje bowiem w tłustych rybach, pozyskiwanych z nich olejach oraz produktach mleczarskich pochodzących od krów, które wychodzą na pastwisko. Nie spożywamy ich jednak wystarczająco dużo, aby zaspokoić nasze dziennie zapotrzebowanie na ten składnik diety.

W przypadku większości osób konieczne jest więc przyjmowanie suplementów witaminy D przynajmniej w okresie od października do kwietnia.witamina D

Zaczyna się listopad, więc najwyższy czas sięgnąć po suplementy witaminy D3 (koniecznie z K2). Dlaczego warto dbać o jej prawidłowy poziom?

Oto 8 ważnych powodów:

1.Witamina D poprawi Ci nastrój

Podczas letniego spaceru w słońcu, na plaży, na wsi, w górach odczuwasz radość, która Cię rozpiera. Dzięki słońcu Twój poziom witaminy D we krwi wzrasta, bo Twój organizm wytwarza ją pod wpływem promieni słonecznych. Gdy zwiększa się jej poziom, zmniejsza się ryzyko wystąpienia u Ciebie „depresji sezonowej”. To schorzenie pojawia się bowiem wtedy, gdy masz niedostateczny poziom tej witaminy.

Uzupełniając poziom witaminy D, otrzymasz w prezencie działanie przeciwdepresyjne.

Badania wykazały, że osoby z depresją bardzo często mają niski poziom witaminy D. Teraz już wiemy, że jest tak również w przypadkach obniżonego nastroju. Według naukowców zazwyczaj złe samopoczucie zaczyna się osiem tygodni po ostatnim szczycie ekspozycji na słońce (zwykle następuje to w listopadzie).witamina D

2.Witamina D zmniejszy u Ciebie częstotliwość infekcji

Im więcej spacerujesz w słońcu, tym rzadziej zapadasz na choroby. Dlatego jedną z metod leczenia było niegdyś wysyłanie ludzi o osłabionej odporności do „kurortów”, czyli w słoneczne miejsca w górach lub na nasłonecznione wybrzeża.

Również podawanie pacjentom tranu było bardzo skuteczne w poprawie ich odporności. Lekarze nie wiedzieli jeszcze wtedy, że w obydwu przypadkach była to zasługa witaminy D. Związek między jej poziomem w organizmie a zwiększoną zachorowalnością potwierdzono badaniami naukowymi dopiero stosunkowo niedawno.

Dzisiaj na razie nie mamy bardzo niskich temperatur, a więc szczyt sezonu zachorowań jeszcze przed nami. Grypa, infekcje układu oddechowego i przewodu pokarmowego występują na największą skalę w środku zimy i wczesną wiosną – wtedy gdy poziom witaminy D spadnie znacznie poniżej normy.witamina D

3.Witamina D odgrywa ważną rolę w regulacji Twojego układu odpornościowego

Z jednej strony witamina D czyni Cię bardziej odpornym na infekcje. Z drugiej strony zapobiega nadreaktywności układu immunologicznego, w tym alergii i chorobom autoimmunologicznym.

Choroby autoimmunologiczne polegają na tym, że organizm atakuje sam siebie. Są one trudne do leczenia, ponieważ nie można ich powstrzymać bez osłabiania naturalnych mechanizmów obronnych organizmu. Jednak badania wykazały, że jeśli te problemy zostały już zdiagnozowane i są leczone, dalszy ich rozwój może być skutecznie powstrzymywany poprzez zwiększenie stężenia witaminy D w surowicy.

Do takich chorób należą m. in.: reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), choroby tarczycy, np. choroba Hashimoto, oraz stwardnienie rozsiane (SM), choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie okrężnicy, zespół Sjögrena, toczeń lub łuszczyca.witamina D

4.Witamina D wzmacnia Twoje kości

To chyba najbardziej znana korzyść z suplementacji witaminy D. Każdy wie, że dzieciom, którym brakuje witaminy D, grozi zahamowanie wzrostu i krzywica. Dorosłym, którzy mają niedobór witaminy D, grożą między innymi: deformacje kości, brak gęstości kości, złamania, słowem: niepełnosprawność.

Aby mieć mocne kości, większość ludzi sięga po preparaty zawierające związki mineralne takie jak wapń i magnez.

Problem polega na tym, że gdy przyjmujesz wapń i jednocześnie brakuje Ci witamin D i K2, wapń nie zostanie wbudowany w kości. Tworzy on natomiast zwapnienia w naczyniach krwionośnych, co predysponuje Cię do zawału serca, jak również do powstania problemów ze wzrokiem na skutek rozwoju AMD (zwyrodnienia plamki żółtej).

Witamina D oraz witamina K2 nie tylko wpływają na odpowiednią strukturę kości, ale także na wchłanianie wapnia w jelicie.witamina D

5.Witamina D ma dobry wpływ na Twój mózg (między innymi zapobiega chorobie Alzheimera)

Z wiekiem Twoje funkcje poznawcze (Twoja pamięć, czujność, postrzeganie) ulegają naturalnemu pogorszeniu. Naukowcy odkryli, że początek demencji jest związany z niedoborem witaminy D.

Liczby są imponujące: zgodnie z wynikami badań z 2012 roku seniorzy, którzy posiadali niskie stężenie witaminy D we krwi (poniżej 25 nmol/l), byli w grupie czterokrotnie wyższego ryzyka wystąpienia problemów poznawczych niż ci, którzy mieli dobry poziom (ponad 75 nmol/l).

W innym badaniu naukowcy odkryli, że osoby z niskim poziomem witaminy D miały o 69% większe ryzyko choroby Alzheimera niż badani mający wartości normalne. U osób z bardzo niskim stężeniem tej witaminy ryzyko choroby Alzheimera wzrastało nawet o 120%.witamina D

6.Witamina D chroni przed udarem mózgu

Badania wykazały również związek między niskim poziomem witaminy D a wysokim ryzykiem pęknięcia tętniaka i udaru mózgu.witamina D

7.Witamina D pomaga zbliżyć się do Twojej optymalnej wagi

W badaniu opublikowanym w American Journal of Clinical Nutrition stwierdzono, że odpowiedni poziom witaminy D może pomóc kobietom z nadwagą zrzucić zbędne kilogramy. Jedna grupa badanych kobiet otrzymała suplementy witaminy D, a druga placebo. Po 12 miesiącach kobiety, które przyjmowały suplementy witaminy D, straciły średnio 9,5 kg, podczas gdy kobiety z drugiej grupy – tylko 6 kg.witamina D

8.Witamina D pozwoli Ci żyć dłużej

Mówiąc w skrócie, badania wskazują, że niedobór witaminy D jest powiązany z istotnym wzrostem ryzyka zgonu z każdej z przyczyn, w tym na skutek zawału serca i raka.

witamina DIle witaminy D przyjmować?

Idealnie byłoby ustalić, jakie dokładnie masz stężenie witaminy D w surowicy (wodnistej części osocza krwi). Poziom ten można oznaczyć w laboratorium  – zlecić badanie 25(OH)D. W Polsce nie jest ono niestety refundowane (jak dotąd) i kosztuje około 100 zł.

Należy dążyć do stężenia witaminy D powyżej 50 ng/ml, gdyż jest to poziom, który według badań naukowych daje ochronę przed chorobami przewlekłymi. Za niedobór witaminy D przyjęto wartości mniejsze lub równe 10 ng/ml.witamina D

Warto wiedzieć

Oficjalnie zalecane w Polsce dawki witaminy D3 to 800–2000 j.m. na dobę dla osoby dorosłej. Wprawdzie w ostatnim czasie zostały one już i tak znacząco podniesione, nadal jednak są zbyt niskie, aby – według wyników najnowszych badań – zapewnić odpowiedni poziom witaminy D3 w organizmie. Niektórzy nawet wysnuwają z tego faktu teorie spiskowe! Jakie? Na przykład takie, że zaniżone normy suplementacji witaminą D3 są działaniem celowym, abyśmy mniej lub bardziej chorzy byli. Bo chorych można leczyć, a to zawsze kosztuje…witamina D

Uniwersytet Creighton (Nebraska, USA) przeprowadził badania, dzięki którym opracowano algorytm wskazujący, jakiej suplementacji witaminy D3 tak naprawdę potrzebuje ludzki organizm. Przyjęto wartość 75 j.m. (IU) witaminy D3 na kilogram masy ciała dziennie. W przeliczeniu na przykład na wagę 60 kg dawka dzienna wynosi 4500 j.m.

Autorzy badania sugerują, by nie przekraczać 10 000 j.m. dziennie. Zalecają również wykonanie kontrolnych badań poziomu witaminy D we krwi po kilku miesiącach suplementacji i na tej podstawie skorygowanie dawki doustnej.

W badaniu Vietha i współpracowników podawano 10 000 IU witaminy D3 na dobę przez okres 5 miesięcy i nie zaobserwowano objawów toksyczności. Z opublikowanych dotychczas danych dotyczących przypadków przedawkowania witaminy D i objawów hiperwitaminozy wynika, że poziom tej witaminy w organizmie nie powinien przekraczać 100 ng/ml.witamina D

W Europie Zachodniej stosunkowo popularny jest pogląd, że witaminę D można suplementować rzadko, za to w dużych dawkach – zawierających 50 000, a nawet 100 000 IU. Jednak obowiązujące w Polsce zalecenia wskazują na korzyści ze stałej suplementacji mniejszych dawek.

Jaką formę wybrać?

Najlepiej, jeśli będziesz codziennie dostarczać swojemu organizmowi witaminę D3 (formę witaminy D najbliższą tej syntetyzowanej przez skórę dzięki słońcu).

Według badań witamina D3 dwukrotnie bardziej podnosi poziom witaminy D we krwi niż witamina D2. Jest też dwa razy mniej toksyczna i lepiej chroni przed powstawaniem nowotworów. Warto bowiem wiedzieć, że witamina D2 (ergokalcyferol) jest składnikiem występującym u roślin i u grzybów, witamina D3 (cholekalcyferol) zaś u zwierząt.witamina D

Aby zapewnić właściwe jej wchłanianie, zaleca się, żeby przyjmować ją wraz z posiłkiem, gdyż jest ona rozpuszczalna w tłuszczach. Dla ułatwienia tego procesu wielu producentów dodaje do kapsułek z witaminą D3 oleje roślinne: krokoszowy, lniany czy kokosowy – ważne, by był naturalny – jakości bio. Pozwala to na przyjmowanie witaminy D wraz z posiłkami o niedostatecznej ilości składników tłuszczowych, a nawet bez posiłków.

Formą podania witaminy D3 stosowaną u dzieci są najczęściej krople (zwykłe lub z dozownikiem) albo kapsułki twist-off z odpowiednią dawką wewnątrz jednorazowej kapsułki, którą się wyciska na język dziecka. Innowacyjną formą są tabletki do ssania, rozpuszczające się bezpośrednio na języku, bez popijania i połykania, przez co zawarte w nich składniki wchłaniają się szybciej do krwiobiegu.witamina D

Skąd się biorą niedobory witaminy D

Witaminy D może nam zabraknąć szczególnie zimą, ale i latem – gdy będziemy przemykać pomiędzy biurem a domem w samochodzie, smarować się filtrami i zakrywać ciało ubraniem. Za mało słońca – niedobrze. Za dużo – też niedobrze. Dlatego najlepiej czerpać witaminę D ze wszystkich dostępnych nam źródeł, jeśli to konieczne, to nawet i z suplementów. To sprawa zbyt ważna dla naszego zdrowia i długowieczności, żeby ją lekceważyć.witamina D

Wzrost poziomu wapnia

Wraz ze wzrostem poziomu witaminy D będzie nam w organizmie wzrastać również poziom wapnia. Z reguły to co nam przychodzi na myśl to: „Świetna sprawa! Jak już uzupełnię swoją witaminę D do chroniących mnie przed chorobami przyzwoitych poziomów, to jednocześnie będę mieć też i dzięki wapniowi zdrowe ząbki i mocne kości!” Otóż prawda jest bardziej złożona, a odpowiedź brzmi: niekoniecznie. Równie dobrze możesz nadal być narażony na próchnicę i osteoporozę, a dodatkowo jeszcze na kamicę organów lub stwardnienie tętnic, bo wapń zamiast w kości i zęby wbuduje się na przykład w naczynia krwionośne. Jak to możliwe? Otóż niewiele osób wie, co oznacza zjawisko określane jako „paradoks wapnia”. W dużym skrócie mówiąc, polega to zjawisko na tym, że zamiast do kości i zębów – wapń trafia do tkanek miękkich, powodując zwapnienia narządów i powstawanie płytki miażdżycowej.witamina D

Witamina K2

W jakim przypadku wapń może trafiać nie tam gdzie trzeba? Gdy zabraknie nam innej witaminy rozpuszczalnej w tłuszczach, a mianowicie witaminy K (szczególnie K2), której dziennie osoba dorosła potrzebuje ok. 4 miligramy (RDA= 75mcg). Ważne jest więc, aby przy przyjmowaniu witaminy D zadbać o jednoczesne dostarczanie do ustroju  wraz z pokarmem witaminy K2. Nie sztuką bowiem jest dostarczać do ustroju wapń i witaminę D3 pomagającą w jego przyswajaniu i liczyć na to, że nam się magicznie ten wapń wbuduje w zęby i kości, jeśli jednocześnie jemy głównie pokarmy przetworzone przemysłowo.witamina D

Puszkowane, konserwowane czy inne śmieciowe, w których nie tylko nie ma witaminy K2, ale nawet nam tę, którą mamy, „wypłukują” z ustroju. A może przyjmujemy leki kradnące nam witaminę K2 i zwiększające szansę na jej niedobory? To głównie antybiotyki, leki przeciwzakrzepowe, salicylany oraz sulfonamidy. Sztuką jest więc sprawić, by wapń trafił tam gdzie ma trafić. Czyli do kości i zębów, a nie do innych organów tworząc zwapnienia lub płytkę miażdżycową. Niestety – wapń sam z siebie nie wie, że my akurat go spożywamy w celu wzmocnienia uzębienia i kośćca. Gdy mamy za mało witaminy K2, może on odkładać się tam, gdzie nie jest potrzebny, czyli w tkankach miękkich (nerkach, płucach, sercu, tętnicach itd.)witamina D

W tym właśnie tkwi rola witaminy K, a ściślej mówiąc – K2. Bez niej wapń doskonale przyswojony dzięki witaminie D nie trafi tam, gdzie ma trafić i mamy gotowy kolejny problem zdrowotny, oskarżając o jego spowodowanie przyjmowanie „tej wstrętnej witaminy D”. Tymczasem to nie witamina D jest winna, lecz nasz styl życia i nasza dieta, która jest uboga w witaminę K2. Za mało świeżych zielonych warzyw, za mało kiszonek, nieprawidłowa flora bakteryjna, używanie leków itd. Co ciekawe – uzupełnienie niedoborów witaminy K2 pozwala na rozpuszczenie uprzednio zdeponowanych w tkankach miękkich złogów wapnia. Czy to nie jest dobra wiadomość?witamina D

Skąd wziąć witaminę K2

Gdzie znaleźć witaminę K? W roślinach, głównie w warzywach zielonolistnych i krzyżowych, takich jak kapusta, szpinak, botwinka, rukola, jarmuż, sałata, brokuły itp. (tam znajduje się witamina K1 czyli filochinon). Witaminę K2, czyli menachinon znajdziemy w produktach pochodzenia zwierzęcego – jajka czy sery. Ale muszą one pochodzić od zwierząt wychodzących na słońce i karmionych naturalnie, czyli zieloną trawą (a zimą kiszonkami). W produktach pochodzenia roślinnego – na pomoc przybywają produkty naturalnie fermentowane.witamina D

W większości kiszonek roślinnych znajdziemy witaminę K2 MK-4, zaś odmianę witaminy K2 oznaczoną MK-7 możemy pozyskać z fermentowanej soi pod postacią natto, a prawdopodobnie także miso czy tempehu. (edit – nie znalazłam wystarczająco wiarygodnych źródeł, które by wspominały o obecności MK-7 w tempehu). Na ratunek przybywają nam znowu niezastąpione roślinne dary natury, tym razem w postaci naturalnie fermentowanej. Podobno dla naszych europejskich podniebień świeże natto jest trudno akceptowalne, ale nie miałam okazji spróbować, więc nie wiem. Może wcale nie jest gorsze od niektórych francuskich serów? W wersji suszonej natto jest podobno bardziej znośne (można zjeść np. z jogurtem). Osobiście jednak wolę krajowe kiszonki, najlepiej  własnej roboty.  Przepisy i artykuły związane z tematem kiszonek znajdziesz tutaj.witamina D

Cudowne bakterie

Witaminę K2 wytwarzają również bakterie w naszym jelicie grubym (to jeszcze jeden powód dla którego warto dbać o zdrowe jelita). Dlatego nie zabraknie Ci jej, jeśli spożywasz w dużej ilości warzywa posiadają witaminę K1, która zostaje w naszym ustroju przez bakterie przetworzona w witaminę K2 (tak samo dzieje się podczas kiszenia warzyw, kiedy zawarta w nich K1 zostaje zmieniona w K2, najczęściej w MK-4 lub MK-7). witamina D

Jeśli chodzi o witaminę D, wciąż trwają badania naukowe, w wyniku których rodzą się nowe koncepcje jej najwłaściwszej suplementacji. Ostatnio coraz częściej w suplementach pojawia się bardzo ciekawe połączenie: witamina D3 + witamina K2 (MK-7). Liczne badania wykazały, że jednoczesne przyjmowanie witaminy D3 oraz witaminy K2 (najlepiej MK-7) powoduje lepsze wbudowywanie wapnia w kości, a nie odkładanie go w tętnicach. Witamina K2 znacznie wzbogaca działanie witaminy D3 i wapnia oraz wpływa na lepszą wytrzymałość kości poprzez korzystne działanie na procesy krzepnięcia krwi. Chroni przed ryzykiem zwapnienia tętnic, mogącym powodować liczne choroby układu sercowo-naczyniowego. witamina D

Można już znaleźć na rynku suplementy diety, które łączą witaminy D3 i K2 (MK7) w dawkach zalecanych przez badania naukowe w prewencji osteoporozy.

Jak bardzo toksyczna jest witamina D?

Nie bardzo. Wbrew temu, co znajdziesz na opakowaniach suplementów i wbrew temu, co głoszą mass media – witamina D nie jest bardzo toksyczna. W literaturze medycznej niewiele znajdziemy opisów przypadków toksyczności witaminy D wśród ludzi. Opisywane były jedynie sytuacje związane z przypadkowym przyjęciem ekstremalnie wielkich dawek. Były to faktycznie gigantyczne dawki – rzędu od kilkuset tysięcy do kilku milionów j.m. na raz, najczęściej w postaci domięśniowej.witamina D

Przykłady

Wiadomo, że witaminy rozpuszczalne w tłuszczach kumulują się z czasem w ustroju. Czy przyjmowanie wysokich dawek nie jest niebezpieczne? I jak wysokich? Źródła przytaczają przypadki z literatury medycznej. Pacjent zdrowy brał dziennie przez 3 lata 4.000 j.m witaminy D, a jego poziom witaminy D we krwi wynosił średnio w tym okresie 52 ng/ml. Przez następne 3 lata brał 8.000 j.m. dziennie, a jego poziom wzrósł do 104 ng/ml bez żadnych objawów zatrucia.witamina D

Drugi pacjent, chory na SM (stwardnienie rozsiane), zaczął od dawki 8.000 j.m dziennie aby w ciągu 4 lat dojść do dawki 88.000 j.m. dziennie, kiedy to jego poziom we krwi wyniósł przy tej ekstremalnie wysokiej już dawce 450 ng/ml bez żadnych oznak zatrucia, a jego poziom wapnia jedynie nieznacznie przekroczył normę. Odstawił wtedy suplementację witaminy D na dwa miesiące, poziom witaminy D spadł do 262 ng/ml, a poziom wapnia wrócił do normy. Jak widać – mamy taką samą sytuację, jak przy witaminie C czy niacynie – im bardziej jesteś chory, tym bardziej Twój organizm chłonie witaminę jak gąbka, robiąc z niej właściwy użytek.witamina D

Doktor Zaidi podkreśla, że korzystając z opracowanego przez niego schematu dawkowania żaden z pacjentów nie doznał najmniejszych oznak zatrucia witaminą. Monitorowane były też poziomy wapnia w organizmie raz na kwartał.witamina D

Jak suplementować witaminę D

Polska norma dla poziomu witaminy D we krwi to 30-80 ng/ml. Jak widać, jest to duża rozpiętość. Mając 30 ng/ml może nie udać nam się uniknąć takich schorzeń, jak nowotwory, choroba Alzheimera, zapalenie stawów czy stwardnienie rozsiane. Lepiej zabezpieczyć się przed nimi, celując w wyższy poziom witaminy D w swojej plazmie. Doktor Zaidi stara się utrzymywać poziomy witaminy D u swoich pacjentów w granicach 50-100 ng/ml. W tym celu przepisuje pacjentom witaminę D według następującego sprawdzonego schematu:

– przy poziomie mniejszym niż 10 ng/ml – dawka 15.000 j.m. /dobę

– przy poziomie 10-20 ng/ml – dawka 12.500 j.m. /dobę

– przy poziomie 20-30 ng/ml – dawka 10.000 j.m. /dobę

– przy poziomie 30-40 ng/ml – dawka 7.500 j.m. / dobę

– przy poziomie 41-50 ng/ml – dawka 5.000 j.m. /dobęwitamina D

Są to ilości dla przeciętnej osoby dorosłej ważącej ok. 70 kg. Ponieważ witamina D jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach, to osoby mające dużo tkanki tłuszczowej kumulują w niej witaminę, zmniejszając jej ilość we krwi. Będą zatem potrzebować większej dawki witaminy D (należy dodać 1000 j.m. więcej na każde 10 kg masy ciała powyżej 70 kg), a szczuplejsze odwrotnie – mniej (należy odjąć 1000 j.m. mniej na każde 10 kg masy ciała poniżej 70 kg).witamina D

Witamina D3 jest niezwykle ważna dla Ciebie przez cały rok. Korzyści, takie jak: mniej infekcji, brak depresji sezonowej i osteoporozy, osiągnięcie i utrzymanie odpowiedniej wagi oraz – co istotne – dłuższe i zdrowsze życie, powinny Cię przekonać, żeby zbadać jej poziom u siebie i jak najszybciej zacząć ją suplementować.

A już za nieco więcej niż pół roku świat będzie wyglądać tak i będzie można zmniejszyć dawki zażywanej witaminy D3+K2. Byle do lata!

witamina D

Informacje pochodzą stądstąd i stąd oraz z własnego doświadczenia.

Powiązane wpisy

9 thoughts on “Witamina D ważna i niezbędna – razem z K2!

  1. Ladnie to napisalas! zdjecia tez fajne. Ja badam vit D3 dosc czesto i w ramach wizyty:) niedobory sa niestety, i mlodzi i wiekowi.
    Az nabralam ochoty na zakiszenie kapusty, 3 glowki kupione i czekaja, moze sie doczekaja.
    Propaguje tez picie octu jabkowego i nawet busdzi to zaineresowanie.

    1. Witaj!
      Jeszcze nie kupiłam kapusty do kiszenia, u mnie kiszą się na razie inne cuda – w ramach rozmaitych eksperymentów. Na razie wszystkie udane, więc apetyt na fermentację rośnie. Zjadamy jakąś kiszonkę do każdego obiadu i każdej kolacji, do śniadania często miksuję koktajle z kefirem wodnym lub mlecznym. Staram się 🙂

      Dobrze, że zachęcasz otoczenie do picia octu jabłkowego. To prawdziwa bomba zdrowotna!

  2. Szkoda też że pediatrzy nie mówią jak ważna jest witamina D u dzieci, nie tylko do 1 roku życia, ale właśnie przez cale życie, dopiero przy jakiejś kontroli mój lekarz zwrocił mi na to uwagę, zbadalam wtedy poziom i u siebie i u dziecka i faktycznie okazało się że mamy niedobór, także również suplementujemy, dziecku kupiłam taki preparat w kapsulkach twist off z dodatkiem w formie dha.

    1. Dobrze, że masz takiego światłego lekarza, który zwrócił Twoją uwagę na ten problem. Bez wystarczającego poziomu witaminy D dzieci ciągle chorują, mają wieczne infekcje, a my zwykliśmy za to winić bakterie i wirusy. A to nie one są winne, tylko nasza (i dzieci) osłabiona odporność. Osłabiona z powodu niedoborów 🙁

    1. Oczywiście, że podawać dalej D3 razem z K2. Dlaczego nagle po 3 miesiącu miałoby się to zmienić? Czy wapń we krwi 3-miesięcznego dziecka sam wie, dokąd powędrować i w jaką część ciała się wbudować? Pediatrzy pewnie kierują się jeszcze starymi wytycznymi.

  3. myślę, że koszt badania nie jest mimo wszystko tak ważny, jeśli chodzi o dobro..zwłaszcza dziecka…ja robię 2 razy w roku dziecku, bo tak pediatra zaleca, niedobory są, więc nie przeliczam, tylko robię..uzupełniamy niedobory na szczęście z powiedzeniem wspomnianymi kapsułkami twist off, w naszym przypadku akurat bobikiem dha, bo dodatkwo zawierają kwasy omega 3, ale przyznam szczerze, że sądziłam, że wit k podaje się przez pierwsze 3 miesiące…muszę podpytać pediatrę.

    1. To dobrze, że systematycznie robisz badania. Napisałam o tym, że nie są refundowane, żeby Czytelnik nie przeżył rozczarowania, prosząc lekarza o skierowanie. Prywatnie uważam, że te badania są tak ważne dla naszego zdrowia, że powinny być opłacane przez NFZ przynajmniej raz do roku. Cóż, nie my o tym decydujemy…
      A co do witaminy K2 – potrzebna jest nam przez całe życie, a nie tylko przez pierwsze 3 miesiące. Ciekawa jestem, co w tej sprawie powie Ci pediatra. Byłoby dobrze, gdybyś nam to tutaj, w komentarzu, opowiedziała 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *