Strona Główna

Zakwas z buraków czerwonych - na zdrowie!

zakwas z buraków

Zakwas z buraków czerwonych, czyli kiszone buraki czy zakwas buraczany robię systematycznie przez całą jesień i zimę. Ze szczególnym natężeniem w okolicach świąt Bożego Narodzenia, czyli jakieś 10 dni przed wigilią - wówczas bowiem zakwas służy nam nie tylko do popijania dla zdrowotności, ale i do ugotowania wigilijnego barszczu, który bez buraczanego zakwasu obejść się nie może. Parę dni temu pokazywałam fermentowaną botwinkę, ale nie o takim barszczu chcę dziś pisać. Dziś zapraszam na klarowny, aromatyczny, rubinowy cud dla zdrowia!

Korzenny kompot jabłkowy

korzenny kompot jabłkowy

Jesienią i zimą gotuję od czasu do czasu korzenny kompot jabłkowy. Myślę, że kompot z jabłek zna każdy i każdy umie go ugotować, ale może nie każdy wpadł na pomysł dodania korzennych przypraw. A ja od paru lat dodaję korzenie do jabłek, co sprawdza się doskonale. Mamy jeszcze własne, staroświeckie jabłka, więc ugotowanie kompotu to najprostsza na świecie sprawa. Przyznam się, że przez wiele lat nie darzyłam jabłkowego kompotu szacunkiem. Jak wszyscy swego czasu zachłysnęłam się dostępnością "zdrowych" soków 100% w kartonach, w tym jabłkowego. Teraz nie rozumiem, dlaczego przedkładałam przetworzone przez kogoś w niewiadomy sposób jabłka niewiadomego pochodzenia zamknięte w opakowaniu zawierającym niewiadome substancje. Uff!

Przyprawa bulionowa z grzybami

przyprawa bulionowa z grzybami

Niedawno suszyłam prawie równocześnie warzywa na domową vegetę oraz trzonki leśnych grzybów, dzięki czemu powstała przyprawa bulionowa z grzybami. Taki bowiem pomysł wpadł mi do głowy podczas suszenia aromatycznych składników. Mój pomysł nie jest pewnie bardzo odkrywczy, ale co tam - i tak chętnie podzielę się nim z Tobą. Przyprawa bulionowa z grzybami jest bardzo aromatyczna, pachnie pięknie i doskonale przyprawia rozmaite dania. A dzięki dodatkowi suszonych grzybów (no tak, wykorzystałam tu zmielone na pył wysuszone trzonki czubajki kani i podgrzybków) jest pełna piątego smaku - legendarnego umami. Przyprawa bulionowa z grzybami to sucha sproszkowana przyprawa do zup, zapiekanek, marynat i innych dań, podobna nieco do domowej vegety, ale z grzybowym twistem.

Brunost - norweski ser robiony w domu

brunost

O istnieniu sera brunost dowiedziałam się z niedawnej dyskusji na znanym powszechnie portalu społecznościowym. Miałam już nie zdążyć z jakimkolwiek wpisem do akcji Mopsika "Kuchnia skandynawska 2016", z niedostatku czasu odpuściłam sobie, ale... Zdążyłam, bo to się robi samo 😉 Dyskusja na fb dotyczyła sposobów na wykorzystanie serwatki, a jedna z uczestniczek wspomniała właśnie o domowym wytwarzaniu Brunost.

Botwinka fermentowana w kefirze

Botwinka fermentowana w kefirze powstała jako mój swoisty kiszonkowy eksperyment. Pomysł pochodzi z książki Aleksandra Barona "Kiszonki i fermentacje". Na stronie wydawnictwa możemy przeczytać:

Autorskie przepisy Aleksandra Barona na łatwe, szybkie i oryginalne dania z kiszonek: sorbet z fermentowanego melona z szałwią, rzodkiewki w czarnej soli i krem z dyni w maślance. Tradycyjne potrawy w nowej aranżacji – bigos z ogórków, żur na zakwasie z kaszy gryczanej czy gołąbki w liściach jarmużu. Nieoczywiste zestawienia, gwarantowany efekt. I w dodatku – naturalnie, zdrowo i smacznie. 

Szybka zupa z czerwonej soczewicy

szybka zupa z czerwonej soczewicy

Najszybsza na świecie zupa z czerwonej soczewicy z indyjskimi przyprawami! Ugotowałam ją wczoraj, gdy brakowało mi czasu na bardziej wyrafinowany obiad. W przerwie pomiędzy tworzeniem jednego lawendowego mydła i drugiego, również lawendowego 🙂 Dużym ułatwieniem w takim szybkim gotowaniu jest użycie pasty bulionowej. Dzięki temu czas przygotowania potrawy skraca się o całą procedurę przyrządzania bulionu z warzyw i zupa z czerwonej soczewicy może powstać w 20 minut. Jest przy tym smaczna, treściwa, pożywna i aromatyczna, idealna na chłodną porę roku, rozgrzewająca już samym kolorem. Równie dobrze smakuje po odgrzaniu, my pozostałości zupy zjadamy zwykle na kolację.

Marchew kiszona - super zdrowa przekąska

marchew kiszona

Pośród wielu różnych jesienno-zimowych kiszonek powstała również marchew kiszona. Zrobiłam te kiszonki na kilka sposobów, różnie je przyprawiłam. Po wstępnej degustacji już wiemy, że smakują nam wszystkie wersje bardziej nawet, niż surówka z marchewki na słodko z jabłkiem i miodem czy marchew na ostro z tartym chrzanem. I dobrze, bo choć marchewkowe surówki są smaczne i zdrowe - w probiotycznej kuchni nic nie zastąpi kiszonek. Bo o zdrowotnych walorach naturalnych kiszonek chyba nie muszę nikogo przekonywać, prawda?

Kiszony kalafior - królem kiszonek!

kiszony kalafior

Kiszony kalafior pokazywałam wcześniej w tym wpisie. Jest to jedno z pierwszych warzyw, które kisiłam już kilka lat temu. Wcześniej były tylko tradycyjne ogórki małosolne oraz kiszone i kapusta kiszona w dużej beczce. A tymczasem kiszony kalafior jest pyszny, zawsze się udaje i długo przechowuje, rok na pewno, a nawet dwa lata (znalazłam właśnie słoiczek w zakamarkach spiżarni i kalafior nadal jest ok). Ogłaszam więc kalafiora królem kiszonek! Żadna kapusta i żadne ogórki nie wytrzymają takiej próby czasu. Nie wymaga przy tym jakichś specjalnych zabiegów - to jedna z najłatwiejszych i najprostszych kiszonek. Jest gotowy do spożycia po 2-4 tygodniach, zależnie od temperatury otoczenia, ale można kisić go znacznie dłużej.

Mydło naturalne - wykonanie krok po kroku

mydło naturalne

Nadszedł czas, aby podzielić się z Tobą moim sposobem na samodzielnie wykonane mydło naturalne. Nie kupuję go w sklepie, bo nawet tzw. "naturalne mydła" renomowanych producentów pozostawiają często wiele do życzenia, zawierają w sobie zaskakujące, niepotrzebne, nierzadko szkodliwe składniki. Tymczasem samodzielne wykonanie mydła naprawdę nie jest trudne!

Herbatka ze skórek jabłkowych

herbatka ze skórek jabłkowych

Niedawno, czyli przy okazji robienia najprostszego musu jabłkowego wspomniałam, że w planach jest herbatka - to właśnie dzisiejsza herbatka ze skórek jabłkowych. Obierając duże ilości jabłek na mus zastanawiałam się, co - oprócz octu z obierek - mogę z nich zrobić. Bo przecież szkoda zmarnować tyle dobra, zwłaszcza, że nasze jabłuszka są jak najbardziej ekologiczne. Gdyby nie spadły na ziemię i nie ubrudziły się przy tym, pewnie nawet nie musiałabym ich myć. I wtedy wpadłam na pomysł wysuszenia obierek z przeznaczeniem na herbatkę. Suszone jabłka i ich skórki są obecne w większości dostępnych w sklepach herbatek owocowych. Nie tam zaraz, żebym je jakoś chętnie kupowała, ale składy czytam, owszem. Postanowiłam więc wysuszyć jabłkowe obierki w celu skomponowania własnej herbatki. A przy okazji udało się nie wyrzucić kolejnej partii jabłkowych obierek na kompost 🙂