Dania na Boże Narodzenie
W kalendarzu i w przyrodzie króluje grudzień, a wraz z nim - dania na Boże Narodzenie. Pyszne, wspaniałe, aromatyczne potrawy świąteczne - to jest kwintesencja świąt (pomijając oczywiście wymiar duchowy)! Mam wiele pomysłów na publikacje świąteczne, ale już jakiś czas temu pojawił się kłopot - bardzo, ale to bardzo-bardzo szwankuje mi klawiatura komputera, na którym piszę. To stareńki, bardzo zasłużony laptop Toshiba. Mój ukochany komputer, na którym mogłam polegać przez wiele, naprawdę wiele lat! Teraz już takich sprzętów nie robią, wiem o tym i trochę się martwię...
Kapusta kiszona z burakami
Kapusta kiszona z burakami to mój najnowszy kiszonkowy eksperyment, bardzo udany. Wyglądem do złudzenia przypomina czerwoną kapustę, ale jest od niej delikatniejsza w smaku. No i szybciej się kisi. Czytałam wcześniej wiele pochlebnych opinii - że to jest pyszna, łatwa i przy tym ładna kiszonka. Więc robię! Bo w obecnym czasie powinniśmy jeść i pić sporo zdrowych fermentów, by wzmocnić odporność organizmu.
Kluski śląskie
Jak zapewne wszyscy wiedzą - jestem kluskożercą, a kluski śląskie należą do moich ulubionych dań. Nie stanowią jednak ukochanego wspomnienia mojego dzieciństwa, ponieważ były mi wtedy zupełnie nieznane. Urodzona w Wielkopolsce, wychowałam się na pyzach drożdżowych, które bywają też nazywane kluskami na parze albo pampuchami. Jako dziecko uwielbiałam, gdy mama piekła kaczkę z jabłkami i prużyła modrą kapustę. Bo to znaczyło, że za chwilę duży garnek z wrzątkiem obwiąże gazą, na niej ułoży drożdżowe kule i wszystko przykryje emaliowaną miską. A po kilku minutach, po zdjęciu miski, oczom głodnych domowników ukażą się zgrabne, wyrośnięte, puchate kule. Uwielbiałam jeść kaczkę z pyzami i modrą kapustą. To jest jedno z najpiękniejszych kulinarnych wspomnień mojego dzieciństwa. Ale dziś nie o pyzach mam pisać, bo dziś podaję kluski śląskie.
Krem czekoladowy z jabłek a'la nutella
Niedawno przygotowałam krem czekoladowy z jabłek, coś podobnego do nutelli, tylko z białą czekoladą. Taki wprost do słoików, a nie deser. Mój "wynalazek" nie do końca jest zgodny z recepturą, którą znalazłam tutaj, na Facebooku. Dlaczego? Bo oryginalny przepis przewiduje użycie aż 8 tabliczek białej czekolady (takich po 100 g)! I ja nawet tyle kupiłam, ale zanim przystąpiłam do obierania jabłek i przygotowania kremu - dwie czekolady znikły w magiczny sposób. No dobrze, ja sama przyznaję się do wyjedzenia prawie połowy tabliczki któregoś ranka (może ze dwie-trzy kostki dodałam do owsianki, mniam!), ale nie wiem, gdzie podziała się reszta. Kto winien - któryś z domowników, czy może myszy??? Bo psów i kotów nie posądzam o włamanie do szuflady. Żeby było jasne - nie mam żalu do nikogo. Tyle tylko, że mój krem czekoladowy z jabłek nieco różni się od oryginału. Ale wciąż jest wspaniały!
Tarta z grzybami leśnymi
Dziś na blogu tarta z grzybami, bo parę dni temu (tak, w listopadzie!) udało nam się zebrać dwa kosze pięknych grzybów. Oprócz oczywistych rzeczy, jak suszenie, marynaty (np. taka jak ta), grzyby duszone czy zupa ze świeżych grzybów - postanowiłam przygotować coś nowego. A jest to właśnie krucha tarta z grzybami prosto z lasu, które możesz zastąpić mrożonymi albo nawet takimi ze słoika. Danie bywa też nazywane "quiche z grzybami". Nieważne jednak, jak się nazywa, ważne, że potrawa jest pyszna!
Pigwa w miodzie
To jest prawdziwy hit - pigwa w miodzie. Mam własną pigwę i własny miód, więc niczego więcej nie trzeba, aby przygotować ten smakołyk. Spośród kilku zdrowych i smacznych pomysłów na pigwę na pierwszy ogień w tym roku wybrałam jeden, chyba najprostszy. Bo do jego przygotowania potrzebne są tylko pigwa i miód, a w jednym wariancie - dodatkowo rum. Rum może być dowolny, jaki tylko jest dostępny. Ja użyłam białego rumu oraz całego bogactwa zawartego w miodzie i owocach pigwy. Jakie to jest łatwe!
Grochówka z szybkowara
Przyjechało Dziecko i powiedziało, że pragnie zupy pod warunkiem, że będzie to rosół albo grochówka. Hmmm, porządny rosół gotuje się bardzo, bardzo długo, więc raczej odpada. Zaproponowałam ulubiony przez Dziecko barszcz, ale nie, nie chce, bo nie spełnia oczekiwań, albowiem ta zupa ma być sycąca. Taka wiesz, pełna energii, gorąca i dająca maksimum satysfakcji, czyli właśnie sycąca. Nie każda zupa, ba - również nie każde danie - należy do tej elitarnej kategorii, ale zupa grochowa na pewno mieści się w widełkach wymagań. A ponieważ danie nie było wcześniej zaplanowane, musi to być grochówka z szybkowara. Bez namaczania grochu i innych podobnych działań. Smakuje jak z wojskowego kotła, choć jest wegetariańska (a jak pominiesz masło, to nawet wegańska). To się naprawdę uda, nie wierzysz?
Korzenne śliwki w occie
Śliwki marynowane to nie jest smak mojego dzieciństwa. Nie robiła ich moja mama, a babci nie miałam. Ale ten przepis przekonał mnie do spróbowania. Wprawdzie zawiera w swoim składzie ocet spirytusowy 10%, ale ten jeden raz, od wielkiego dzwonu, mogę zrobić wyjątek. Zrobiłam więc ten wyjątek i przygotowałam korzenne śliwki w occie spirytusowym z połowy porcji (uwaga, przepis podaję na całą porcję). Wszystko po to, by poznać procedurę, kolejność działań i smak. Ale przecież nie byłabym sobą, gdybym tego wszystkiego nie przeinaczyła. Dzięki temu powstały również korzenne śliwki w occie jabłkowym. To dla tych osób, które - jak ja - unikają octu spirytusowego. Cóż mam napisać? Okazało się, że jedne i drugie są przepyszne! Nie za bardzo kwaśne, nie za bardzo słodkie. Pełna równowaga, więc trzeba zrobić. Dzięki nim nie tylko o powidła wzbogaci się moja spiżarnia!
Mydło uczepowe na problemy skórne
To jest sprawdzona rzecz, że mydło uczepowe pomaga w walce z rozmaitymi problemami skórnymi. Sprawdzona przez moich bliższych oraz dalszych znajomych. To nie jest lek, absolutnie tak nie twierdzę, ale jednak mydełko uczepowe okazuje się bardzo pomocne w walce np. z trądzikiem młodzieńczym. Co do innych dolegliwości, to nie mam informacji, natomiast osoby z trądzikiem czekają na kolejną porcję mydła. Zaniedbałam Was, przepraszam. Ale to dlatego, że wciąż zajmują mnie rozmaite, nie cierpiące zwłoki sprawy związane z blogiem lub ze sklepem. A także ze zdrowiem moim i osób pozostających pod moją pieczą. Wówczas mydlenie zawsze schodzi na dalszy plan, bo to nie jest podstawowy profil mojej działalności. Wiem jednak, że mydło uczepowe jest ważne dla niektórych z Was. Więc - pomimo różnych przeszkód i trudności - znów przystępuję do mydlenia.
Dżem wieloowocowy końca lata
Jeszcze we wrześniu przygotowałam bardzo smaczny dżem wieloowocowy z lawendą. Wykorzystałam nasze ostatnie brzoskwinie oraz lawendowe kwiatki z ogrodu, ponieważ pod koniec lata lawenda bardzo często powtarza kwitnienie. Nie było tych kwiatów zbyt dużo, bo mamy dość młode krzaczki. Pozyskałam więc ilość w sam raz na pachnący dodatek do dżemu z dwóch kilogramów owoców, który równocześnie nie zdominuje smaku mydlanym zapaszkiem. Bardzo chciałam mieć dżem lawendowy wyłącznie z jesiennych ogrodowych brzoskwiń, ale po obraniu owoców z pestek okazało się, że jest ich trochę za mało. Oczywiście brzoskwiń jest za mało, nie pestek. I co teraz???









