Ogórki po mołdawsku, marynowane

Pomysł na marynowane ogórki po mołdawsku podpatrzyłam na jednym z kanałów na YouTube. Autorzy pochodzą z Mołdawii, jednak jakiś czas temu wyemigrowali do Niemiec. Uprawiają niewielką działkę, taki nasz ROD, na której rośnie wiele roślin. Na kanale przedstawiają rozmaite przetwory i dania z własnych upraw. I na szczęście mówią po rosyjsku, bo po mołdawsku na pewno niczego bym nie zrozumiała 😉 I tam znalazłam ogórki po mołdawsku. Przepis mnie zachwycił z dwóch powodów. Pierwszy to minimalna ilość octu, który został użyty do tych ogórków, a drugi - to, że się ich nie pasteryzuje, więc mam nadzieję, że nie będą ugotowane. Bo te ogórki tylko zalewa się wrzątkiem. Ale może opiszę wszystko po kolei, więc zapraszam.

ogórki po mołdawsku

W wielu państwach rosyjskojęzycznych, czyli w krajach byłego ZSRR (CCCP) praktykuje się zamykanie przetworów na gorąco. To, co my pasteryzujemy w kotle, oni zamykają w wysterylizowanych słoikach, zalewają wrzątkiem, żeby składniki się ogrzały, a na koniec wlewają końcową marynatę i zamykają słoiki gorącymi wieczkami. Część sukcesu leży pewnie w tym, że "oni" mają zupełnie inny system zamykania słoików. U nas są to najczęściej zamknięcia typu twist-off, a tam stosuje się jednorazowe wieczka i specjalne urządzenie do ich "zakluczania" na słoikach. Próbowałam coś takiego znaleźć u nas, ale się nie udało. Więc korzystam z naszych typowych słoików i nakrętek. A ten sposób z zalewaniem wrzątkiem opisałam już przy innych przetworach, tutaj:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-po-taszkiencku/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/cukinia-krwawa-mary/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pomidory-marynowane/

pomidory marynowane

Marynowane ogórki po mołdawsku - skład na jeden słoik 0,9-1 litra

  • ogórki gruntowe - tyle, ile się zmieści
  • 2 liście winorośli, wiśni lub czarnej porzeczki
  • garstka kwitnącego kopru
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czubata łyżeczka soli kamiennej, czyli jakieś 13-15 g
  • 1 czubata łyżeczka cukru (mniej więcej 11-12 g) albo zamiennika, np. erytrolu
  • pół łyżeczki żółtej gorczycy
  • 3-4 kulki ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka octu spirytusowego 10% (w Mołdawii używa się octu 9%)*
  • wrzątek do uzupełnienia objętości słoika
  • powinnam dodać jeszcze po pół grama kwasu acetylosalicylowego (w Mołdawii kupuje się go w tabletkach, a ja mam w proszku) do każdego słoika, ale zapomniałam, więc dopisuję tę uwagę i na przyszłość będę pamiętać

*Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała wersji z octem jabłkowym, tym razem mam ocet ze sklepu, czyli 6%. Do słoika wlałam dwie łyżeczki takiego octu zamiast jednej łyżeczki spirytusowego o mocy 10%. I za jakiś czas popróbujemy, a ja mam nadzieję, że będzie bardzo smacznie. Że obie wersje będą bardzo smaczne.

UWAGA, edycja po dwóch tygodniach - eksperyment z octem jabłkowym nie udał się, bo zaobserwowałam, że ogórki zaczęły fermentować. No cóż, będzie kiszonka, sprawdzimy, co będzie dalej, bo to tylko 3 słoiki. Reszta na razie się trzyma niewzruszenie.

przygotowanie ogórkówliście winorośli

Przygotowanie

  1. Ogórki umyj i najlepiej włóż bo miski lub wiadra i zalej bardzo zimną wodą, żeby dobrze się nawilżyły. Niech się moczą przez kilka godzin.moczenie ogórkó
  2. Z każdego ogórka odetnij ciemnozieloną końcówkę, ponieważ ona czasem uwalnia gorzki smak. Nie zawsze, ale często się to zdarza, więc warto te końcówki usunąć.przygotowanie ogórków
  3. Na dno każdego słoika o pojemności 0,9-1 litra włóż dwa listki winorośli, dwa ząbki czosnku i dużą szczyptę kopru wraz z kwiatkami.przyprawy
  4. W słoiku jak najciaśniej poukładaj ogórki przeznaczone do marynowania.ogórki po mołdawsku
  5. Zagotuj wodę w czajniku, a następnie zalej wrzątkiem ogórki w każdym słoiku. Przykryj luźno wyparzonym wieczkiem. Zostaw na 10 minut, niech się ogórki zagrzeją.ogórki po mołdawsku
  6. Gdy tylko nieco przestygną, wylej gorącą wodę ze słoików. Ja wylewam do garnka, ale to nie ma znaczenia, bo z garnka wylewam tę pierwszą wodę do zlewu. A następnie ponownie zalewam ogórki świeżym wrzątkiem i zostawiam w słoikach na 15 minut.ogórki po mołdawsku
  7. Tym razem zlewam wodę ze wszystkich słoików do dużego garnka, a następnie doprowadzam ją do wrzenia.ogórki po mołdawsku
  8. A w międzyczasie do każdego słoika dodaję czubatą łyżeczkę soli kamiennej, czyli 13-15 g oraz czubatą łyżeczkę cukru, około 11-12g. A także łyżeczkę octu 10%, choć w oryginale był mołdawski 9-procentowy ocet. Ale tu różnica jest naprawdę niewielka. No i nie byłabym sobą, gdybym przy okazji nie spróbowała wariantu z innym octem, więc do 3 słoików dodałam po 2 łyżeczki octu jabłkowego o mocy 6%.sól kamiennacukier
  9. Do każdego słoja trafiło też pół łyżeczki gorczycy oraz 3-4 ziarna ziela angielskiego, ale dopiero teraz, na końcowym etapie.gorczycaziele angielskie
  10. Na koniec do każdego słoika wlej wrzącą wodę, która wcześniej była zlana ze słoików i zagotowana w garnku. Słoiki natychmiast zamykaj świeżo wyparzonymi nakrętkami. W ten sposób ogórki po mołdawsku zawekują się bez problemu.

ogórki po mołdawsku

Gotowe ogórki po mołdawsku wyniosłam do spiżarni, ale podobno można je przechowywać w kuchennej szafce. Myślę, że spróbujemy ich za miesiąc, bo przez ten czas powinny już dobrze przejść smakiem wszystkich przypraw.

Źródło

PS. Inne przepisy na marynowane ogórki znajdziesz pod tym linkiem, a kilka  przykładów jest poniżej:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tradycyjne-ogorki-konserwowe-jak-w-prl/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-warszawskie/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-po-taszkiencku/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ogorki-konserwowe/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pikle-ogorkowe-w-winie-z-miodem/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/krokodylki-do-sloikow-na-zime/

krokodylki do słoików na zimę

2 odpowiedzi “Ogórki po mołdawsku, marynowane”

  1. U nas kwas acetylosalicylowy też jest w tabletkach bo to aspiryna i dlatego dziwne że dodaję się do marynowania i w jakim celu?

    1. A czy aspiryna nie ma przypadkiem jakichś dodatków oprócz kwasu? Nie wiem, bo nie kupuję.
      W krajach byłego ZSRR stosuje się aspirynę w celu konserwacji, jako ochronę przed patogenami, np. pleśnią. Tyle udało mi się wysłyszeć i zrozumieć z rozmaitych filmów, które obejrzałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *