Dziś przedstawiam najprostszy chłodnik z ogórków. Przygotowuję go nawet na campingu lub biwaku, korzystając z najprostszych narzędzi, czyli deski i noża. Ale w domu ułatwiam sobie pracę, używając do krojenia mandoliny. Jeszcze tylko trzeba ugotować młode ziemniaki oraz jajka i już obiad na upały jest gotowy. A że na najbliższe dni znów zapowiadają nam upały ekstremalne, to proszę, przedstawiam wpis idealny na ten czas. Przy czym pisząc "chłodnik z ogórków" mam na myśli zielone ogórki sałatkowe lub gruntowe, a nie kiszone lub marynowane. Spróbuj go koniecznie!
Chłodnik z ogórków - skład na porcję dla 3-4 osób****
- 3 ogórki sałatkowe (w sumie około 600-700 g) lub odpowiednio więcej ogórków gruntowych*
- mielony pieprz i na początek łyżeczka soli kamiennej, bo później, na sam koniec, dodamy sól do smaku**
- około 1 litra mlecznego napoju fermentowanego***
- pół pęczka posiekanej natki pietruszki
- pół pęczka posiekanego koperku
- łyżka cukru albo erytrolu (lub do smaku)
- 2-3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
- osobno ugotowane młode ziemniaki
- osobno ugotowane jajka na twardo, u nas po 2 jajka na osobę
No to podałam skład, a teraz postaram się objaśnić wszystkie gwiazdki.
*Nasze ogórki sałatkowe są równocześnie gruntowymi, ponieważ rosną sobie w tunelu foliowym w gruncie, czyli w zwyczajnej ziemi, a nie w substracie.
**Zawsze używam soli kamiennej (niejodowanej) i to jest o tyle ważne zastrzeżenie, że zwykła sól kuchenna jest bardziej słona. To wynika z faktu, że drobna sól warzona ma tak małą granulację, że o wiele więcej soli i słonego smaku mieści się na łyżeczce. Więc proszę wziąć to pod uwagę, dodając sól do swoich potraw. I jeszcze druga sprawa pod dwoma **. Dawniej ogórki często bywały gorzkie, więc posypywało się je solą, która wydobywa gorycz, a następnie odlewało się tę słoną i gorzką ciecz i dopiero potem dodawało resztę składników. Obecnie większość ogórków nie zawiera goryczy, więc tego płynu nie trzeba wylewać.
***Napój mleczny to w moim przypadku domowy kefir, ale może być zsiadłe mleko, maślanka albo jogurt, może tylko nie grecki, bo jest zbyt gęsty. No i oczywiście nadają się wszystkie roślinne zamienniki, czyli domowy jogurt sojowy albo dowolny sklepowy, np. kokosowy Planton, który bardzo lubię.
****Jeśli zachowasz kolejność dodawania składników, to - niespodzianka! - przygotujesz chłodnik z ogórków według wskazań kuchni pięciu przemian. Jeśli tylko mam taką możliwość, to zachowuję tę energetyzującą kolejność. Bo choć nie zostało to potwierdzone naukowo, to jednak działa w jakiś sposób magiczny. Działa tak, że wszystko smakuje jakby lepiej, pełniej. A czy ma wpływ na zdrowie, to nie wiem. Może tak, a może nie, ale co nam szkodzi spróbować?
Przygotowanie
- Ogórki umyj, obierz ze skórki, a następnie pokrój w cienkie plasterki przy pomocy mandoliny, tarki lub noża i deski. Plasterki włóż do dużej miski.
- Dodaj pół łyżeczki mielonego pieprzu oraz łyżeczkę soli kamiennej, a następnie zostaw w spokoju na przynajmniej kwadrans. W międzyczasie ugotuj ziemniaki oraz jajka, oczywiście każde z nich osobno.

- Jeśli ogórki były gorzkie, to odlej sok, który się z nich uwolnił. Ale współczesne ogórki przeważnie nie zawierają goryczy, więc nie trzeba niczego wylewać.

- Do ogórków dodaj około litra fermentowanego napoju mlecznego. U mnie jest to słoik 0,9 litra domowego kefiru, który bardzo lubię.


- Do miski dodaj jeszcze posiekaną pietruszkę, a następnie koperek.

- Dodaj też cukier i przeciśnięty przez praskę czosnek, a następnie wymieszaj wszystko dokładnie. Niech cukier się rozpuści i wszystkie smaki niech połączą się w pyszny chłodnik z ogórków. Spróbuj po chwili i ewentualnie dodaj nieco soli, jeśli jest taka potrzeba.
Jak podawać chłodnik z ogórków idealny na upały?
Hmmm, podaj go tak, jak lubisz. Ja wlewam chłodnik z ogórków do miseczki, obok wykładam ziemniaczki, które posypuję koperkiem. Do miseczki z zupą wkładam połówki jajek ugotowanych na twardo, a potem - po trochu - dokładam kawałki ziemniaków, które stopniowo stygną w zimnej zupie, choć początkowo były bardzo gorące.
Mój Kochany Mąż jada inaczej. Ziemniaczki polewa oliwą, miażdży widelcem i zjada, popijając chłodnikiem z miski, do którego włożył gotowane jajka. I oba sposoby są dobre, oba sposoby są właściwe. Bo tu nie ma jedynej słusznej wersji. Każdy może jeść obiad tak, jak lubi.
Zjedz chłodnik z ogórków lub inną zimną zupę w czasie upałów, bo to jest na ten czas najlepsze jedzenie. Smacznego!
A jeśli poszukujesz pomysłu na inne chłodniki i zimne zupy na upały, to zajrzyj pod ten link. Kilka przykładów znajdziesz poniżej:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/chlodnik-ogorkowy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/chlodnik-z-kiszonej-botwinki/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/chlodnik-z-botwinka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/gazpacho-pomidorowy-chlodnik-upaly/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zupa-sliwkowa/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/okroszka-zimna-zupa-na-upalny-dzien/















Witaj, Hajduczku miły 🙂 Ja też zrobię dzisiaj chłodnik, jeno nie mam takiej pyszności, jak domowy kefir. Ale nasz z Jasienicy daje radę! O pozostałe składniki (no przede wszystkim pyszne ziemniaczki...) mam swoje. Buziaki :-*
Witaj, Marzyniu, dobrze Cię widzieć 🙂