Obecnie bardzo mało znane, a może zapomniane w naszych nowoczesnych czasach, kluski mleczne z ciasta parzonego są delikatne i naprawdę pyszne. Wyglądem przypominają trochę kluski kładzione, ale ciasto parzone jest o wiele lżejsze i delikatniejsze po ugotowaniu. To takie kluseczki jak chmurki. Bardzo smakują dzieciom i babciom, co zostało sprawdzone na ludziach 🙂
Kluski mleczne można podawać zarówno na słodko, jak i na słono. Są całkowicie neutralne w smaku, więc pasują do wszelkich wariacji, jakie tylko zdołasz wymyślić. Dobre po prostu z masłem i cukrem, z oliwą i tartym parmezanem, z musem jabłkowym albo z sosem owocowym. Sprawdzą się w rosole i w każdej innej zupie, którą podaje się z kluskami. Stanowią świetny dodatek do drugiego dania z sosem pieczeniowym albo np. grzybowym, a ja podałam je dziś z maślakami w śmietanie. I to był bardzo udany duet! Do tego jeszcze jesienne ogórki małosolne i świeżo ukiszona kapusta z marchewką, a wszystko posypane zieleniną - tak bowiem wygląda prosty, doskonały obiad w wiejskim domu. Niczego więcej do szczęścia nie potrzeba. No, może jeszcze tylko kompotu z jabłek 🙂
Kluski mleczne z ciasta parzonego - skład
- szklanka mleka (250 ml)
- 1/4 kostki masła (50 g)
- szczypta soli
- 3 czubate łyżki mąki, u mnie biała orkiszowa
- 3 jajka
- osolony wrzątek do gotowania klusek
Przygotowanie ciasta na kluski mleczne
- W rondlu zagotuj szklankę mleka z masłem i szczyptą soli.

- W międzyczasie przesiej mąkę do miski.

- Do wrzącego mleka z masłem wsyp mąkę i od razu mieszaj intensywnie łyżką lub mikserem, wciąż trzymając rondel na ogniu. W tym czasie mąka się zaparzy, ale trzeba mieszać bardzo intensywnie i starać się rozcierać mąkę, żeby nie powstały grudki. Ja to zawsze robię drewnianą łyżką, ale jeśli chcesz - możesz użyć miksera.

- Gdy ciasto z mąki z mlekiem zacznie odstawać od ścianek naczynia, zdejmij rondel z palnika. Mieszaj jeszcze przez chwilę, a w tym czasie zaparzona mąka lekko przestygnie.

- Do wciąż ciepłej kuli ciasta dodaj najpierw jedno jajko i od razu mieszaj intensywnie, żeby się nie ścięło.

- Gdy pierwsze jajko wmiesza się w ciasto - dodaj drugie. A gdy i to jajko wmieszasz w ciasto, dodaj też trzecie. Wszystko to można zrobić przy pomocy drewnianej łyżki, co bardzo polecam, bo nie lubię brudzić zbyt wielu sprzętów. Ale jeśli chcesz - możesz wszystko wymieszać mikserem.



- Gotowe ciasto na kluski mleczne powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
Gotowanie i serwowanie klusek
- W odpowiednio dużym garnku zagotuj wodę, a następnie dodaj sól. Myślę, że czubata łyżeczka wystarczy na dwa litry wrzącej wody.

- Łyżeczką nabieraj porcje ciasta i wkładaj do wrzątku. Gotuj przez 1-2 minuty od wypłynięcia kluseczek na powierzchnię, a następnie wyławiaj łyżką cedzakową i przekładaj na talerze.
Ugotowane kluski mleczne podawaj w dowolnie wybrany sposób, czyli na słono lub na słodko. Ja podałam je z maślakami duszonymi w śmietanie, ponieważ ostatnio przynieśliśmy z lasu dwa kosze pięknych maślaków. A do tych grzybów bardzo dobrze pasują delikatne dodatki, czyli ryż, kluski z serka homogenizowanego, fajne kopytka ziemniaczane, ziemniaczano-twarogowe lub dyniowe, kluski śląskie, makaron, a nawet zwykła bułka albo - tak jak dziś - kluski mleczne. Ale kluseczki te można podać również do zupy, podobnie jak kluski kładzione.
To jest naprawdę pyszne, więc spróbuj koniecznie. Smacznego!
PS. Poniżej znajdziesz przepis na maślaki w śmietanie i inne łatwe pomysły na grzyby prosto z lasu:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/maslaki-w-smietanie/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/placki-z-ricotty/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/flaczki-z-sarniaka-na-obiad-i-do-sloikow/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/gulasz-grzybowo-paprykowy-do-sloikow/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/risotto-z-borowikami/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/grzyby-po-rosyjsku/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/grzyby-duszone-obiadokolacja-grzybiarza/

















Rewelka! Wcale tego przepisu nie znałam! dzięki serdeczne, to są kluseczki wymarzone dla wnuczki (i dziadzia ;-))
O właśnie, idealne dla wnuczki i dziadzia. A dla babuni?