Dziś na nasze talerze trafiły pyszne kopytka ziemniaczano-twarogowe. Pod koniec zimy i wiosną staram się w dość szybkim tempie zużyć zeszłoroczne, "stare" ziemniaki, żeby się nie zmarnowały. To z nich wychodzą najlepsze placki ziemniaczane i wszelkie kluski, bo stare ziemniaki zawierają o wiele mniej wody, niż młode. Zwykłe, tradycyjne kopytka ziemniaczane już dawno opisałam na blogu, a przepis na nie znajdziesz tutaj (klik). W międzyczasie trafiły się też kluski ruskie, czyli kluseczki wykonane z samego tylko farszu do ruskich pierogów, bez zawijania w ciasto. Pyszne i bardzo mało pracochłonne! A dziś przyszła odpowiednia chwila na nieco podobne do nich kopytka ziemniaczano-serowe. Więc - do dzieła 🙂
Kopytka ziemniaczano-twarogowe - skład
- 1 kg ugotowanych bez soli ziemniaków, przeciśniętych przez praskę lub przepuszczonych przez maszynkę do mielenia mięsa*
- 3/4 szklanki białej mąki orkiszowej, pszennej lub sprawdzonej mieszanki bezglutenowej
- 3/4 szklanki kartoflanki, czyli skrobi ziemniaczanej
- 250 g mielonego twarogu
- 1 jajko
- około pół łyżeczki soli*
- skrobia ziemniaczana lub mąka do obróbki kopytek
*Jeśli masz zamiar zużyć gotowane z solą ziemniaki z wczorajszego obiadu, to jest to oczywiście możliwe, ale wtedy nie dodawaj już soli do ciasta.
Przygotowanie
- W dużym garnku nastaw wodę do gotowania klusek, bo trochę czasu minie, nim się zagotuje. Pod koniec dodaj sól do smaku, około łyżeczki.
- Z podanych składników zagnieć gładkie ciasto.

- Z ciasta uformuj niezbyt grube wałeczki, które należy pokroić ukośnie na zgrabne, nieduże kluseczki. W Poznaniu i w Wielkopolsce mówi się na takie cięte z ukosa kluski, że to "szagówki". No pewnie, bo przecież są cięte na szagę 🙂

- Uformowane kopytka ziemniaczano-twarogowe wrzucaj partiami na osolony wrzątek. Poczekaj, aż wypłyną na powierzchnię, a następnie gotuj kluski przez 3 minuty. Warto podczas gotowania 1-2 razy przemieszać kopytka, aby nie przykleiły się do dna garnka.

- Ugotowane kopytka wyławiaj łyżką cedzakową do miski albo od razu na talerze. Kluseczki, które nie zostały zjedzone – można następnego dnia odgrzać we wrzącej wodzie albo jeszcze lepiej – odsmażyć na maśle z cebulką. Odsmażane są równie pyszne, jak świeże!

Jak podawać kopytka z ziemniaków i twarogu?
Kopytka najlepiej smakują okraszone podsmażoną na złoto cebulką albo skwarkami z wędzonego boczku. Można je też podać z dowolnym sosem, na przykład pieczarkowym (takim, jak ten). Jednak to nie są jedyne opcje, gdyż niektórzy zjadają te kluseczki ze zrumienionym masłem i cukrem. Cóż, wolnoć Tomku w swoim domku, jak to trafnie skonstatował Aleksander hrabia Fredro. Są tu więc dozwolone wszelkie warianty, które przypadną Ci do gustu. Na przykład sos owocowy zamiast masła i cukru. W ramach dodatków nie zapomnij o warzywach - gotowanej jarzynce, surówce lub kiszonce, bo one bezwzględnie muszą się znaleźć na talerzu obiadowym. Bo to jest dobre dla Twojego zdrowia. Smacznego!
PS. Wypróbuj też rozmaite inne dania z twarogiem, na przykład takie:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/twarozek-domowy-krokow-sukcesu/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/nalesniki-z-ruskim-farszem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pasta-z-wedzonego-twarogu/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sernik-nowojorski/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kotlety-ruskie/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/papryka-faszerowana-serem/








To jest kanoniczna wersja leniwych w moim domu. Dopiero iedawno dowiedziałam się, że w leniwych nie ma ziemniaków. U nas wersja wyłącznie na słodko, zrumieniona bułeczka, cukier i cynamon.
A czy leniwe nie powinny być bardziej serowe?