Bardzo lubię podjadać imbir kandyzowany. Bo to takie fajne, ostro-słodkie cukiereczki. Ja wprawdzie słodyczy jadam naprawdę niewiele, ot - czasem jakieś ciasto od święta, czasem domowy dżem na toście, a czasem kawałek czekolady na podwieczorek. Jednak zdecydowanie nie codziennie i nawet nie często. Ale taki słodki imbir lubię bardzo! Od czasu do czasu zjadam kilka kostek jako cukierki, ale znacznie ważniejsze jest inne działanie imbiru. Bo on ma zdolność niwelowania i wyciszania mdłości i wymiotów! Zarówno u osób z chorobą lokomocyjną i zaburzeniami błędnika, jak i u kobiet w ciąży. Nie jest to wprawdzie stuprocentowe remedium, które pomoże każdemu i w każdej sytuacji, ale zawsze warto sprawdzić działanie imbiru w trudnych chwilach związanych z mdłościami, wymiotami i zawrotami głowy. Bo nawet, jeśli nie pomoże, to na pewno poprawi nastrój, przecież smakuje świetnie!
Zawsze kupowałam gotowy imbir kandyzowany. Ale niedawno znalazłam w zasobach jednej z grup facebookowych przepis na imbir kandyzowany, taki, jaki przygotowują niemieckie gospodynie domowe. Postanowiłam go wypróbować, gdy tylko udało mi się kupić imbir w przyjaznej cenie. No bo przecież nie mogłam się oprzeć pokusie 🙂
Imbir kandyzowany przygotowany domowym sposobem niemieckich gospodyń
Składniki:
- 500 g kłączy imbiru - waga po obraniu (początkowo miałam tego imbiru jakieś 630-650 g)*
- 2 litry wody
- 750 g cukru, który dodaje się w porcjach po 150 g
- 1 cytryna
- cukier puder do obsypania imbiru na koniec
*UWAGA, nie wyrzucaj imbirowych obierek. Bo możesz ugotować z nich pyszną, rozgrzewającą herbatkę, a szczegóły znajdziesz pod koniec wpisu.
Przygotowanie
- Pierwszego dnia obrany i pokrojony w kostkę lub plastry imbir gotuj w 2 litrach wody przez około 20 minut (licząc od momentu zagotowania) na wolnym ogniu. Bez przykrycia. I tu mała uwaga - jeśli chcesz uzyskać pyszne cukierki, to lepiej będzie pokroić imbir w plastry lub duże kostki. Ja miałam nieco inny cel, więc pokroiłam imbir w nieduże kosteczki.

- Do gotującego się imbiru (po 20 minutach wstępnego gotowania) dodaj na początek 150 g cukru i nadal gotuj na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, przez około 15 minut. Odstaw z ognia i przykryty pokrywką zostaw na 24 godziny do naciągnięcia.

- Drugiego dnia gotuj znowu przez około 15 minut na bardzo małym ogniu, bez pokrywki. Pod koniec dodaj 150 g cukru i pokrojoną w plastry, wyszorowaną i sparzoną cytrynę. Zagotuj i znów zostaw pod przykryciem na 24 godziny.

- Trzeciego dnia zagotuj imbir, dodaj znów 150 g cukru i utrzymuj stan lekkiego wrzenia przez 15 minut. Przykryj i pozostaw na kolejne 24 godziny.

- Czwartego dnia powtórz wszystkie czynności z dnia trzeciego. Czyli dodaj 150 g cukru i gotuj przez 20 minut. Przykryj i odstaw na 24 godziny.

- Piątego dnia dodaj ostatnią porcję 150 g cukru i gotuj na małym ogniu przez 40 minut. Przecedź wszystko.

- Syrop imbirowy wlej do butelek, oddziel cząstki cytryny, a kandyzowane kawałki imbiru umieść na kratce do suszenia.

- Ja wykorzystałam tace suszarki do grzybów i w niej suszyłam imbirowe kostki. Polecam ten sposób, bo jest prosty i skuteczny.


- Obsuszone kostki wsyp do miski i obficie oprósz cukrem pudrem. Schowaj do słoika, w którym będziesz przechowywać imbirowe cukiereczki.
Syrop imbirowy i kandyzowane kostki imbiru
Tym sposobem uzyskasz doskonałe kandyzowane kostki imbiru do pojadania i do innych zastosowań, których przykłady opiszę wkrótce. Produkt uboczny, czyli syrop imbirowy, jest wspaniałym, rozgrzewającym dodatkiem do zwyczajnej herbaty. Próbowałam i bardzo polecam, zwłaszcza z plasterkiem cytryny. Uzyskasz bardzo smaczny napój!
Herbatka imbirowa
*UWAGA: Z imbirowych obierek warto przygotować herbatkę. Tych strużyn jest za dużo jak na jeden raz i napój byłby na pewno zbyt intensywny, dlatego podzieliłam obierki na dwie równe części. Jedną schowałam do lodówki na później, a z drugiej ugotowałam pyszną, rozgrzewającą herbatkę. W tym celu wsypałam obierki do 2-litrowego garnka. Zalałam wrzątkiem w ilości 1,5 litra, a następnie gotowałam imbir przez 10 minut. Na koniec dodałam do gorącego wywaru 2 plastry cytryny i czubatą łyżkę miodu. Wymieszałam, wydusiłam cytrynę, rozpuściłam miód i na koniec przecedziłam gorący napój przez sitko. To jest naprawdę wspaniała herbatka imbirowa, spróbuj koniecznie!
Edycja wpisu w grudniu 2022 - oto główna przyczyna, dla której "męczyłam" się z kandyzowaniem imbiru - przedstawiam Ci rozgrzewającą mieszankę herbacianą, na którą przepis znajdziesz poniżej:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/rozgrzewajaca-herbata-na-zimne-dni-seria-prezenty-swiateczne/
PS. Niektóre inne imbirowe przepisy znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/piwo-imbirowe/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/imbirowka-stryja-dionizego/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/syrop-bzowy-z-imbirem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/nalewka-jesienna-cykl-zdrowotne-nalewki-romana-sklepowicza/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zbiten-korzenny-napoj-miodowy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/wzmacniamy-odpornosc-przed-zima-oxymel/


















Ja nie mogę, co Ty Hajduczku znów wymyśliłaś! 🙂 Toż to cudowne jest i można zrobić samodzielnie? Nie wierzę nadal! 🙂 🙂
To oczywiście żarty, ale powiem Ci, że ja na imbirze "jadę" non stop. Już wyeliminowałam prawie wszystkie herbaty, nic mi nie smakuje 🙂 Tak uwielbiam imbir 🙂 A taki kandyzowany kupowałam czasem, no ale samodzielnie zrobiony, to jest coś! Pozdrowienia zostawiam 🙂
Na zdrowie, Polu!
Dzień dobry, a jak mogę suszyć imbir w piekarniku? W ilu stopniach? Oraz ile można następnie trzymać imbir w słoiku?
W piekarniku suszyłabym w 70-80 stopniach, jeśli jest termoobieg - to z termoobiegiem i przy uchylonych drzwiczkach. Jeśli chodzi o czas przechowywania, to kandyzowane produkty mają długi termin przydatności (na pewno co najmniej rok), ale oczywiście trzeba co jakiś czas kontrolować ich stan. Szczególnie to, czy do słoika nie dostała się wilgoć.
Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie - czy zagotuj w przepisie oznacza, że mam doprowadzić imbir do wrzątku, czy tylko gotować na malym ogniu tyle ile Pani napisała? Oraz czy w taki upał lepiej do lodówki schować czy należy zostawić w temperaturze taką jaką mamy? (nie wiem czy się nie zepsują i czy temperatura jest tu istotna).
Starałam się doprecyzować i poprawić wpis, dzięki czemu teraz już nie powinnaś mieć wątpliwości. Przeczytaj, proszę, ponownie wszystkie etapy, a gdyby mimo wszystko pojawiły się kolejne pytania - pisz śmiało! I jeszcze jedno - proszę, nie zwracaj się do mnie "Pani". Internet rządzi się takimi fajnymi prawami, gdzie większość ludzi zwraca się do siebie "Ty". Ja jestem Hajduczek 🙂
Fajnie, że poprawiłaś i odpowiedziałaś, ale szczerze mówiąc nie widze odpowiedzi na moje pytania. Ale rozumiem, że gar w taki upał na te 24 h najlepiej zamknąć w lodówce a "zagotować" oznacza doprowadzić do wrzenia? (dla mnie zagotować można również na minimalnym ogniu dlatego tego zapisu nie rozumiem 😉
Prawdopodobnie nie zrozumiałam, o co pytasz 🙂 Zagotować oznacza doprowadzić do wrzenia, obojętne, czy na mniejszym, czy na większym ogniu - ma zabulgotać i od tej chwili liczymy czas gotowania. A co do przechowywania przez 24 godziny - to rzeczywiście, w upał i czas burz lepiej wstawić do lodówki. W innej, spokojniejszej porze roku można zostawić na kuchence.
Teraz może być? 🙂
Tak, dziękuję i przepraszam za dociekliwość, ale właśnie przyrządzam ten imbir i nie chciałam go zepsuć! Pozdrawiam
Nie przepraszaj, ja też bym chciała, żeby wszystko było jasne i nie budziło wątpliwości.
Witam. Do jakiego stopnia obsuszyć kostki imbiru? Czy mają być zupełnie suche czy tylko dotykowo suche?
Dotykowo suche, nie lepkie.
Przepisow na kandyzowany imbir i w każdej innej postaci nie powinno szukać się wśród "niemieckich gospodyń". One mogłyby co najwyżej podzielić się z nami innymi radami, nie oni imbir ściągnęli do Europy.
Dziękuję za radę, mam nadzieję, że wypływa z dobrego serca, a nie z wyżyn własnej nieomylności 😉
Szukam inspiracji w bardzo wielu różnych miejscach. Ten akurat przepis dostałam od znajomej, która mieszka w Niemczech, stąd "rady niemieckich gospodyń". Ot i cała tajemnica... A to, że nie oni ściągnęli imbir do Europy, nie oznacza przecież, że nie znają dobrych sposobów na jego wykorzystanie.
Kochana a czy mozna zamiast cukru użyć miodu lub ksylitolu?
Pozdrawiam
Nie wiem, nie próbowałam zastępować cukru. Miód - być może, ale ksylitol nie jest chyba dobrym konserwantem. A tu nie tylko o słodki smak chodzi, ale także właściwości konserwujące cukru.