Krężałki po mojemu - mało znana kiszonka

Zakisiłam krężałki. Nie znasz tej nazwy? Nie wiesz, co to jest? Ja również nie wiedziałam - do niedawna. Gdy przeglądałam forum portalu Smaczny.pl, a konkretnie dział sałatkowy, gdzieś pomiędzy pozornie zwyczajnymi sałatkami z fetą, ze śledzi czy warzywnymi mignęły mi krężałki. Nie znałam nazwy, więc zajrzałam, zaintrygowana. I trafiłam na opis potrawy, o której od pierwszej chwili wiedziałam, że muszę sama ją zrobić.

krężałki

Jeden z przepisów na krężałki

2 małe główki białej kapusty, 1 czerwony burak, 3 ząbki czosnku, 2 l przegotowanej, posolonej do smaku wody, nasiona kopru, nasiona kminku, zielony koperek. Główki kapusty przekroić na ćwiartki i ugotować w lekko osolonej wodzie na niezbyt miękko, wystudzić. Układać w słoju lub kamiennym garnku warstwami: kapustę, kilka plasterków buraka, na to nasiona kopru lub kminku, lub koperek. Całość zalać zimną, przegotowaną i lekko osoloną wodą ze spraskowanym czosnkiem. Postawić w ciepłym miejscu do ukwaszenia około 7-10 dni. (źródło)

krężałki

Buraka nie miałam, bo nastawiłam właśnie zakwas z buraków czerwonych, ale po zrobieniu gołąbków zostały mi środkowe części podgotowanej kapusty, a to idealny surowiec na krężałki. Autorka przepisu na forum wspomniała, że buraczek dodaje się tylko dla koloru, postanowiłam więc, że moje krężałki tym razem pozostaną blade. Na wszelki wypadek poszukałam jeszcze trochę i znalazłam wpis na Moim Gotowaniu, a także na Wielkim Żarciu, gdzie autorka wspomina prosty i efektowny smak swojego dzieciństwa.

krężałki

Wędrując dalej, natknęłam się na stronę miasta Biłgoraj, a na niej następujący wpis (źródło):

Krężałki biłgorajskie

"Ten zapomniany rarytas do dziś robią gospodynie pod Biłgorajem. Z pola zbiera się niewyrośnięte główki kapusty wielkości pięści, obgotowuje w osolonej wodzie, ciasno układa w glinianym garnku mocno przesypując nasionami kminku, dodaje czosnku, zalewa przegotowaną wodą i gotowe. Spróbowałem krężałek we wsi Stary Bidaczów przez Marię Ciosmak zakiszonych. Coś wspaniałego!!!"

krężałki

Podgotowane wnętrze kapusty pozostałe po przyrządzaniu gołąbków

Wszystkie przepisy są do siebie dość podobne, zrobiłam więc i ja, choć jak zwykle - po swojemu.

Krężałki po mojemu - skład:

  • 2-3 niewielkie główki białej kapusty, mogą być takie niewyrośnięte
  • czosnek (4-5 ząbków)
  • zielony koperek, jeśli jest - o tej porze roku zrezygnowałam z niego
  • nasiona kopru lub kminku (z ich dodatku zrezygnowałam, ale następnym razem użyję na pewno kminku)
  • ewentualnie niewielki surowy burak - dla koloru
  • woda
  • nierafinowana sól

krężałki

Krężałki - przygotowanie:

  1. Nieduże główki białej kapusty umyć, odrzucić zewnętrzne uszkodzone liście i przekroić na ćwiartki lub ósemki wraz z głąbem. Podgotować w lekko osolonej wodzie na półtwardo. Wystudzić. Ja użyłam wnętrza kapusty, którą wcześniej podgotowałam w celu zdjęcia liści do zawijania gołąbków (tyle tylko, że gotowałam ją bez soli, więc bardziej osoliłam zalewę).
  2. Buraczka (jeśli używamy) oraz czosnek obrać i pokroić w plasterki. Koperek (jeśli używamy) wypłukać.
  3. Ćwiartki (ósemki) kapusty układać w dużym słoju, przekładając warstwy plastrami buraka, czosnku, koperkiem i przyprawami.
  4. Przygotować solankę, gdzie na 1 litr wody używamy 1-2 łyżeczki soli pamiętając, że kapusta była gotowana w osolonej wodzie. Jeśli nie (jak moja) - trzeba dodać więcej soli (dodałam jej tyle, co do innych kiszonek - 1 pełną łyżkę i mam nadzieję, że to będą smaczne krężałki).
  5. Pozostawić w temperaturze pokojowej na kilka dni do ukiszenia.
  6. Podawać jako dodatek do obiadu, szczególnie dobrze komponuje się jako dodatek do ziemniaków z cebulką smażoną na maśle i kotletem mielonym. Czasem krężałki królowały w parze ze smażonymi na maśle ziemniaczkami pokrojonymi w plasterki jako danie na jesienną czy zimową kolację. (źródło)

krężałki

I jeszcze krężałki zalewane sokiem z kiszonych ogórków

W komentarzach do pierwszego cytowanego przepisu znalazłam jeszcze takie zdanie: "Ten przepis przypomina mi podobny, który stosuje moja bratowa. Kapustę ugotowaną wkłada się do słoja z wodą po kiszonych ogórkach. Pycha." Postanowiłam wypróbować i ten sposób, niektóre ćwiartki kapusty zalałam więc wodą po kiszonych ogórkach i po brukselce. Oczywiście sok z kiszenia był żywy, niepasteryzowany. Zobaczymy, co z tego będzie - tak przygotowane krężałki również potrzebują kilku dni na blacie, aby nabrały smaku. Na zdjęciu poniżej na pierwszym planie znajdują się właśnie krężałki zalane wodą z innych, wcześniejszych kiszonek. Zachęcam Cię do przygotowania własnych tak zakiszonych kapustek!

W tym wpisie można zobaczyć jeszcze inne krężałki. Jejku, jakie pyszne!

krężałki

PS. Warto wypróbować:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/a-moze-krezalki-z-czerwonej-kapusty/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszona-brukselka-na-jesien-zime/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszony-kalafior-zolta-salatka/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kapusta-kiszona-z-burakami/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszona-surowka-z-kukurydza-nasza-ulubiona/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszony-sok-z-kapusty/

kiszony sok z kapusty

75 odpowiedzi “Krężałki po mojemu - mało znana kiszonka”

  1. Hmm....jestem z Roztocza. Nie wiem, kto napisał, że to przysmak z Biłgoraja - nie jest to prawdą, gospodynie w Biłgoraju tego nie znają (no może jest kilka) i absolutne kłamstwo, że krężałki pochodzą stamtąd. Przysmak pochodzi z Ukrainy i jest robiony na pograniczu - Hrebenne, Rawa Ruska i okolice. Osobiście - kocham i uwielbiam - smak jest wspaniały. Ale to niestety nie pierwszy raz, kiedy Biłgoraj uzurpuje sobie do czegoś prawo. Ech.

    1. Sylwio, dziękuję Ci za komentarz. Być może naprawdę Biłgoraj uzurpuje sobie do czegoś prawo? Nie mam możliwości sprawdzić u źródła - mieszkam za daleko i w tym wypadku mogę polegać tylko na internetowych doniesieniach. Jeśli to przepis z pogranicza - tym lepiej, uwielbiam takie - to kwintesencja kuchni słowiańskiej!

      I masz rację - smak jest wspaniały, u mnie właśnie robi się nowa porcja. Pozdrawiam!

      1. Witam. Ja też pochodzę z Roztocza i krężałki jak najbardziej związane są z tymi stronami. a przynajmniej znane tam. Nie wiem czy w Biłgoraju, ale Tomaszów Lub. to już tak. Mama kiedyś je robiła, ja nie robię, bo nie znałam przepisu. Ale wczoraj odwiedziłam rodzinne strony i tam... kiszą się w słojach właśnie krężałki /w czasach mojego dzieciństwa Mama chyba inaczej je nazywała/. I teraz ja też niebawem je zrobię. Dziękuję za te wszystkie ciekawe informacje. Alicja

          1. Zgadzam się z tobą, moja babcia nazywała ''kryżałki'' i pochodzą z Ukrainy.

      2. A ja robię jeszcze inaczej, tak jak od zawsze robiła moja mama i babcia. Wszystko tak jak w przepisie ale zalewam nie wodą a sokiem z ogórków kiszonych. Zawsze zostaje pi zjedzeniy ogórków. Dodaję tylko świerzy koper i czosnek. Niebo w gębie.

    2. Dokładnie. To przepis ze wschodu, z kresów. Moja babcia robiła krężałkę tak jak tu w przepisie ale często młoda kapustę lub biała kisiła tak w soku po ogórkach kiszonych lub kapuście kiszonej. Wspaniałości !!!

    3. Dzień dobry,
      Masz rację , przepis pochodzi z okolic Rawy Ruskiej. Moja mama robiła je …nie wiem dlaczego mówiliśmy ..kryżyłki. Były bardzo smaczne. Mamy juz dawno nie ma a ja , kryżyłek” nie zapomniałam. Robiła z takim małych nie wyrośniętych kapustek. Dzisiaj szukałam przepisu i tutaj trafiłam. Mówiła że robi się jak kapustę kiszoną . Ale chyba czosnek był też. Najwyższy czas aby zrobić „kryżyłki”. Pozdrawiam serdecznie. Grace

    4. Masz racje to jest z Ukrainy moja Babcia i Mama tam się urodźiły .Moja Mama zawsze robiła Kryżałki na zime w garkach z Kamionki.
      Dawała sól Koper ,czosnek i ćwiartki pokrojoną kapuste sórową.
      I zalewała to wszystko ZIMNĄ PRZEGOTOWANĄ WODĄ.
      I odstawiała do zimnej komórki .Zawsze miałyśmy do objadu albo na kolację .
      Pozdrawiam. Elżbieta.N

  2. Ja znam krężałki według przepisu spod Stanisławowa (obecna Ukraina) - całe (duże!) głowy kapusty wkładało się do beczki z kiszoną szatkowaną kapustą. Czyli całe kapusty kisiły się razem z tą szatkowaną. Rewelacyjne są gołąbki w liściach krężałkowych! Najlepsze z nadzieniem z kaszy jęczmiennej, mięsa i suszonych grzybów. U nas cały gar takich gołąbków przygotowany na Boże Narodzenie "schodzi" już przed świętami i tradycyjnie trzeba dorabiać w ostatniej chwili :). Czasem można spotkać w sklepach takie duże liście kiszonej kapusty, właśnie na gołąbki - są pakowane po kilka sztuk do woreczków foliowych.

    1. Zdaje się, że Stanisławów nazywa się obecnie Iwano-Frankiwsk, prawda?
      Marzę o spróbowaniu gołąbków w kiszonych liściach kapusty. Ale proszę, wyjaśnij mi - czy te stanisławowskie krężałki są kiszone po wstępnym podgotowaniu kapusty, czy to surowe główki?

    2. Zabawne, bowiem moja rodzina spod Stanisławowa nie zna tego przepisu, natomiast moja babcia spod Białegostoku robiła według rodzinnego przepisu znakomite gołąbki właśnie z liści ukiszonej w całości kapusty. Ja tego już nie pamiętam, ale moja mama opowiadała o olbrzymich beczkach, w których kiszone były główki kapusty.

      1. A to rzeczywiście ciekawe! Wydawałoby się, że wszelkie kiszonki są bardzo dobrze znane i rozpowszechnione na szeroko pojętych Kresach...

    3. Na Bałkanach też robi się gołąbki (oryg. sarma) w liściach z kiszonej kapusty. Przyznam szczerze, że smak jest o wiele lepszy, intensywnieszy niż naszych że zwykłej kapusty.

    4. To o czym piszesz to nie krężałki a własnie kapusta kiszona w główkach , nie myl pojęć , kapustę taką kiszoną uzywało sie tak jak mówisz w okresie przedświątecznym na gołabki nawiasem mówiąc pyszne . U nas robiło sie na Wigilię z kasza gryczaną i grzybami , moja babunia pochodziła ze Lwowa , a kręzałki to zupełnie inna bajka , wybierało sie malutkie główki i kisiło podobnie jak ogórki , śmierdziało to niemiłosiernie ale było pyszne .

  3. Kiszona kapusta na gołąbki pod Biłgorajem to nie nowość.
    Wkłada się całe główki kapusty (nie gotowanej) pomiędzy kapustę siekaną soloną.
    Normalnie kisi się kapustę z wkładką (wkładką jest główka kapusty).
    I już gotowe

  4. My ja babcia nauczyła mnie robić krężałki a pochodziła z okolic Księżpola (niedaleko Biłgoraja). I faktycznie przepis pochodzi z Ukrainy gdzie tam kisi się prawie wszystko od jabłek-niektóre gatunki po pomidory-pycha. Pozdrawiam Biłgorajanka;))

  5. Jeżeli kisi się całe główki kapusty w beczce z szatkowaną kapustą to należy pamiętać żeby przed włożeniem główek do beczki wyciąć z nich kaczana czyli głąba. Z wyciętymi głąbami kapusta kisi się znacznie lepiej i równomiernie. Oczywiście kapusta jest surowa. Natomiast na krężałki należy kapustę podgotować

  6. Mojej teściowej teściowa, czyli babcia mojego męża kisiła całe główki kapusty w beczce kiszonej kapusty, z tego robiła tzw kapuśniaki, czyli tak jakby gołąbki w kiszonych liściach, teściowa przejęła po babci przepis, i bardzo dobrze bo smak obłędny, najlepsze są odpiekane na patelni, z delikatnie przypaloną skórką. Babcia pochodziła spod Zwolenia w woj mazowieckim 🙂

  7. witam, bardzo długo szukałam tego przepisu, to jedzenie mojego dziecinstwa z tym, że znam je pod nazwą kapusta warzona, a pochodze spod biłgoraja

  8. zaznaczę także, że tutaj od zawsze mieszkało sporo ludnosci narodowaści ukrainskiej, w miejscowości, z której pochdziła moja mama to był znaczny procent więc dywaqgacje kto co komu są bezzasadne, ludzie od zawsze inspirują się sobą i to jest fajne

    1. To prawda. Moim zdaniem w każdym tyglu wielokulturowym powstają najciekawsze dzieła sztuki, w tym także sztuki kulinarnej. Każdy wnosi coś od siebie, a mądrzy ludzie korzystają 🙂

  9. Wspaniał blog ! Cudne, prawdziwe przepisy ! Gratulacje !
    Właśnie pierwszy raz przygotowuję krę(y)żałki :),
    będą pycha bo kapustkę mam "swoją" 🙂
    Nie zapominajmy, że Ukraina należała do Polski w czasie
    kiedy kisiły się pierwsze kry(ę)żałki 🙂
    Pozdrawiam cieplutko i serdecznie !!!

  10. Hajduczku mieszkam w Radomiu a pochodzę z pod Zwolenia.Od kiedy pamiętam póżną jesienia i zimą KAPUŚNIAKI często gościły i teraz goszczą na stołach w mojej rodzinie.Babcie robiły z kaszą jaglaną -ja robię z gryczaną. Podstawą jest kwaszona kapusta-całe główki (liście z nich), farsz z kwaszonej kapusty, kaszy i suto okraszenie(słonina, boczek, podgarle+cebulka) doprawione solą i pieprzem.Robi się te kapuśniaki jak popularne gołąbki i gotuje je na małym ogniu minimum4godz.Pychota.Ja kisze kapustę w beczce i zawsze wkładam dwie warstwy całych główek kapusty właśnie na kapuśniaki.

    1. Wspaniały przepis, bardzo Ci dziękuję! Może kiedyś uda mi się go odtworzyć? Jest tylko problem z kiszeniem całych główek kapusty, bo nie mam beczki. Ale wciąż myślę nad jakimś sposobem przezwyciężenia tej trudności, a jak wymyślę - na pewno zrobię gołąbki lub Twoje kapuśniaki. To musi być cudowny smak!

      1. Spróbuj w wiadrze.Postępuj tak samo jak z małymi główkami a problem będziesz nie z glowy.Nie zapomnij tylko wyciąć głąb.
        Przynioslam właśnie wiadro emaliowane i zabieram się do kiszenia

        1. O widzisz, wiadro emaliowane to jest świetny pojemnik do kiszenia! Tylko muszę pomyśleć, jak to szczelnie zamknąć. Masz jakiś pomysł?

  11. Witam:) Hajduczku potrzeba matką wynalazku.Jeśli tak dobre są krężałki to i zakiszone liście takie na gołąbki też będą super.Ja bym użyła słoika o szerszym otworze, sparzyła liście jak na gołąbki i do słoja +to co do krężałek.A i w sprzedaży są hermetycznie pakowane kiszone główki kapusty.Jeśli pokusisz się na kapuśniaki (nie kapuśniaczki bo to inna potrawa też babcina) chętnie dokładnie podam Ci przepis-moje gg 57155018 Ala Radom.Może nie publikuj tego komentarza bo to wiadomośc dla Ciebie-POZDRAWIAM milusio i cieplusio.Ja podobnie jak Ty jestem "zakręcona" na punkcie starych przepisów i naturalnej "zdrowotności " mam to COŚ po Babci zielarce.Ale specyfiku "oxymel" nie znałam-jestem pod jego wrażeniem!!!!

    1. Tak, można w ten sposób kisić brukselkę. Już tak robiłam i wyszło smacznie. Gotowe ukiszone główki nie są też tak twarde, jak kiszone na surowo.

  12. Mieszkam k/Zamościa.Kiszę od lat małe główki kapusty,wielkości jabłka i większe. Zbieram odrosty ze ściętych wcześniej roślin praktycznie do samej zimy.Długo nie przyoruję plantacji kapusty tylko dla tego rarytasu .Doskonałe jako krężałki u nas obficie polewane olejem lnianym i doprawione solą i pieprzem,już na talerzu.Przepis na kręzałki podobny. Miniaturowe kapustki, zakiszone bez obgotowania,smakują również wyśmienicie.Pierwsze kisiłem w tytm roku już we wrześniu.Zakiszone, przechowuję w chłodnym miejscu wiele miesięcy.
    Innym rarytasem Roztocza są ŁUPCIE.Gołąbki w liściach kiszonej kapusty z kaszą gryczaną i suszonymi grzybami.W zależności od regionu używane są inne nazwy i dodatki do kaszy gryczanej mogą być różne.Zawsze jednak w liściach kiszonej kapusty i obowiązkowo z zacną ilością oleju rzepakowego tłoczonego na gorąco.Pachnący,zielony.Cudo!Niektórzy preferują olej lniany lub konopny.Kwestia tradycji regionalnej,przyzwyczajeń.Liście kapusty można kisić przez cały rok.Niekoniecznie w całej główce.Podobnie zakiszam liście winogron na inny rarytas rodziny gołąbków.Dolmades ale to już południe Europy.Smacznych i zdrowych świąt.Andrzej ze Zrębia

    1. Andrzeju, dziękuję Ci za pozostawienie takiego fantastycznego komentarza. Od paru lat wybieram się na Roztocze, bo tam mnie jeszcze nie było. A to taka inspirująca kraina! Pod każdym względem inspirująca - przyrodniczo, kulturowo, kulinarnie. A teraz, dzięki Tobie, jeszcze bardziej chcę tam pojechać. Pozdrawiam gorąco!

  13. Mam pytanie a'propos samego kiszenia, a nie konkretnie krężałek. Na jednej ze stron przeczytałem informację, że do kiszenia warto dodawać ziarna ciecierzycy. Wiesz coś na ten temat? Nie mogę znaleźć potwierdzenia tej informacji i wytłumaczenia co dokładnie one czynią. Z doświadczenia w kiełkach wiem, że akurat ciecierzyca ma tendencje do pleśnienia, więc trochę nie pasuje mi do kiszonek.

    1. O dodawaniu ciecierzycy do kiszonek wspomina Sandor Ellix Katz w swojej książce "Sztuka fermentacji". Jest to rzeczywiście tylko wspomnienie, gdyż powołuje się na wcześniejsze źródło. Oto cytat z książki: "Aylin Öney Tan pisze, że w Turcji, gdzie mieszka, do solanek wrzuca się często ciecierzycę oraz chleb, a produkty te pełnią rolę startera. >Niewielka ilość ciecierzycy w solance potrafi zainicjować fermentację<, przekonuje Aylin."Ze swej strony dodam, że warto zadbać o to, by ciecierzyca nie wypłynęła na powierzchnię, np. zawijając ziarenka w gazę i umieszczając pakiecik na samym spodzie kiszonki. Wówczas nie będzie ryzyka wypłynięcia i powstania pleśni. Nic więcej jednak doradzić nie mogę, ponieważ nigdy nie dodawałam ciecierzycy do swoich kiszonek.

      1. Dziękuję za szybką odpowiedź. Ciekawe, jakby przyśpieszało fermentację, to może udałoby się zmniejszyć dzięki temu ilość soli w solance.

        Pytanie z innej beczki - przeglądałem stronę, ale może ominąłem - czy jest może dedykowany, szerszy artykuł poświęcony kiszeniu z octem?

        1. Nie, nie ma takiego artykułu. Na razie mam z tym mało doświadczeń, a nie lubię tylko teoretyzować.

  14. Moj smak z dzieciństwa to małe głowki kapusty kiszone przez dziadka i wujów .Panie nie zajmowali sie kiszonkami.Kazdy z rodzeństwa pilnował swoje głowki ,aby znalazły się w beczce .Pilnowaliśmy też w którym miejscu beczki się znajduje.Główki były przesypywane szatkowaną kapustą.Było to 67 lat temu.

  15. Ja też kiszę całe główki kapusty w beczce z poszatkowaną kapustą. Od dziecka pamiętam, że u nas się tak robiło. Nie wiedziałam, że tak się nazywają. Acha i obowiązkowe gołąbki w liściach kiszonej kapusty. Pozdrawiam spod Puław

    1. Krężałki (kryżałki) wyróżniają się tym, że były najpierw krótko obgotowane, a dopiero później kiszone lub zalewane zalewą od kiszonych ogórków. Ich nie kisi się na surowo.

  16. Witajcie.
    Jestem z Mazur (Węgorzewo), moja babcia, dziadek, mama, oraz ojciec trafiły na Mazury z okolic Hrebennego i Horyńca, w ramach Akcji Wisła w 1947r. Ja znam jak cześć wypowiadających się jako "kryżałki"(крижалки), dawno ich nie robiłem. Ale zrobię choć to już nie pora. W domu zawsze były robiono zawsze po zbiorach kapusty. Najmniejsze główki szły na pierwsze rzuty, i były w całość lekko podgotowywane, potem do solanki w garnek gliniany, z czosnkiem czasem z dodatkiem buraka czerwonego, dla zabarwienia. Wszystko się tu pokrywa w tych przepisach. Potem w obieg szły średnie główki kapusty nakrawane na 4 lub więcej od strony głąba ale nie były przekrajane do końca. Podawane w ruznoraki sposób, u mnie jako przekąska po wyjęciu krojone na około 5cm kawałki skropione olejem, czasem dosalane.
    Ale w nocy pierzyna w górze 😁.
    Więc danie znane i po polskiej i po ukraińskiej stronie. We wsiach społeczeństwo było wymieszane, ludzie żyli razem i przepisy wędrowały jak teraz.

  17. Pochodzę z Dolnego Śląska. Moja babcia i dziadek przyjechali z obecnej Ukrainy w trakcie przesiedleń. Zawsze na zimę kisili całe duże głowy na dnie beczki przykryte normalną szatkowaną kapustą, aby były na babcine wigilijne postne gołąbki z kaszy gryczanej z dodatkiem grzybów, cebulki i odrobiny siekanej kiszonej kapusty. Przez prawie 20 lat mieszkałam za granicą i próbowałam podtrzymać tradycję tych gołąbków. Udawało mi się zdobyć nawet całe kiszone główki lub kiszone liście w sklepach z żywnością ukraińską i rosyjską, a później w bułgarskim sklepie na dziale z jedzeniem rumuńskim. Teraz wróciłam do Polski na Roztocze, ale tutaj gdzie mieszkam, jeszcze nie trafiłam na kogoś kto kisiłby główki w beczkach, robił takie gołąbki ani krężałki (mieszkam 15 km od Tomaszowa Lubelskiego). A na te ostatnie trafiłam na Facebooku. 😀 Pozdrawiam serdecznie!

    1. Dziś niewiele osób pamięta stare smaki i pielęgnuje ich przygotowanie. Prościej jest kupić jakiegoś gotowca w sklepie. Ja też czerpię sporo inspiracji z książek oraz Internetu, a nie od okolicznych mieszkańców.
      Pozdrawiam!

  18. Zapomniałam dodać, że oczywiście krężałki z kapusty po gołąbkach zrobiłam i są mega! Posiekałam tylko, dodałam szalotkę i odrobinę miodu- pyszna surówka do obiadu, kolejna świetna kiszonka! Polecam też kiszoną kapustę czerwoną. 🙂

  19. Moj Dziadek i Babcia też przyjechali na Warmię w akcji Wisła` z okolic Lubaczowa i Jarosławia na Podkarpaciu i nazywali to: kryżałki.

  20. Kto to wymyślił może i zagadka ale wpisy od lat są!
    Dziadek był Austriakiem i mieszkał we Lwowie a kiedy ruskie tam wlazły po wojnie wyrzucili wszystkich do Polski i może to tam mój ojciec poznał krężałki ?
    Ja odziedziczyłem prosty przepis...
    - kapusta biała np po gołąbkach /te małe odpadki + kilka ząbków czosnku + soli i... piętka chleba co przyspiesza powstanie zakwasu w słoiku czy tam w glinianym słoju zalać wrzątkiem i nie zakręcać /przykryć luźno.
    Gotowe następnego dnia ale można poczekać i jeśli przykładowo jest zakręcony słoik to będzie na zapas bo wolniej kiśnie.
    Dodatek do mielonego czy tam testować samemu do innych frykasów. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *