Wysyp cukinii sprawia, że wciąż szukam różnych interesujących przepisów - dziś jest to cukinia jak ananas. Ten sposób na cukinię znalazłam na jednym z rosyjskojęzycznych portali, tutaj. Cukinia jako warzywo jest po prostu wspaniała, gdyż z łatwością przyjmuje wszelkie smaki. I te słodkie, i te pikantne, więc uważaj z ilością użytych przypraw! Jednak dzisiejsza cukinia jest aromatyczna i łagodna w smaku zupełnie jak ananas. Nie zagrozi Twojemu podniebieniu nadmierną pikanterią 😀 Cukinia przygotowana z tego przepisu nieco oszukuje zmysły, ponieważ (podobno) smakuje niemal tak samo, jak ananas w puszce. I - podobno - z zasłoniętymi oczami nie da się rozpoznać, że to cukinia - ten argument przekonał mnie ostatecznie, by wypróbować przepis.
Cukinia jak ananas zapewne przyda się zimą do deserów, ale co dla mnie najcenniejsze - w sezonie nie pozwoli zmarnować się owocom cukinii. Kto uprawia je w ogrodzie, ten wie, że w pewnym momencie nieubłaganie pojawia się wysyp. I wtedy łapiemy się wszystkich możliwych sposobów na zagospodarowanie tego dobra 🙂 To dlatego w bocznej szpalcie na blogu znajdziesz widget zatytułowany "Przepisy z cukinią i z cukinii - spis treści". Ma on ułatwić wyszukiwanie pomysłów i przepisów na cukinię. Mam nadzieję, że się przydaje!
Cukinia jak ananas - skład po moich drobnych zmianach
- 1 kg młodej cukinii (u mnie to waga po obraniu ze skórki, pestek nie musiałam usuwać)
- 400 ml soku ananasowego (może być z kartonu, ale niech to będzie sok, a nie napój) - sugeruję użyć nawet 450-500 ml*
- łyżka cukru
- 2/3 łyżeczki kwasu cytrynowego (użyłam sok z cytryny, jedną łyżeczkę)
- 1-2 g waniliny (czyli zapewne cukier waniliowy z torebki), u mnie jest to łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego
*Podczas przekładania cukinii do słoików zabrakło mi nieco płynu. Ratowałam się podgrzaniem dodatkowych 50 ml soku ananasowego - poradziłam sobie. Jednak w przyszłości od początku użyję więcej soku, by znów nie pojawił się taki problem.
Ananasowa cukinia - wykonanie
- Cukinie obierz i - jeśli trzeba - pozbaw gniazda nasiennego. Młodziutkie cukinie zazwyczaj wystarczy obrać i pokroić w kostkę.
- Sok ananasowy wlej do rondla, dodaj do niego kwas cytrynowy (lub cytrynę), cukier i wanilinę (wanilię). Postaw garnek na ogniu.
- Zagotuj i mieszaj, aż cukier się rozpuści.

- Do syropu dodaj cukinię i gotuj na wolnym ogniu przez 20 minut, mieszając delikatnie od czasu do czasu, najlepiej potrząsając garnkiem. Tak mówi rosyjski przepis. I tu moja uwaga praktyczna - po włożeniu cukinii do syropu przykryłam garnek, by szybciej się zagotowała. Bo w pierwszej chwili to wygląda nieciekawie - trochę płynu na dnie i góra cukiniowych kostek 😀 Jednak po chwili cukinia puściła sporo soku i już wyglądało to lepiej. Gotowałam jakieś 10 minut i wyłączyłam palnik, zostawiając wszystko na noc. Mam wrażenie, że dzięki temu zabiegowi cukinia wchłonęła więcej aromatu, ale gdyby nie ta przerwa - pewnie to wszystko dokonałoby się już w słoiku. Więc to zostawianie na noc raczej nie jest konieczne (chociaż dzięki temu mogłam się wyspać, więc...). Następnego dnia dokończyłam gotowanie kostek cukinii w syropie.

- Nie zakręcając gazu, wkładaj gorące „ananasy” do wyparzonych słoików i zamykaj pokrywkami (oczywiście również wyparzonymi). Następnie odwróć i przykryj kocem na noc. Niech powoli stygnie. Ale tu moja uwaga - praktyka wykazała, że to nie wystarczy. Trzeba te słoiki pasteryzować, jeśli mają wytrzymać do zimy (pasteryzacja trwała 15 minut). No chyba, że ma to być żart do szybkiego spożycia na grillu u przyjaciół - wtedy nie musisz pasteryzować.
Cukinia czy ananas?
Z podanej proporcji otrzymałam 4 słoiki o pojemności 320-330 ml. Przygotowane w ten sposób kostki cukinii bardzo sugestywnie udają kawałki ananasa. To taka kulinarna ciekawostka, którą warto wypróbować. Więc próbuję 🙂
Kosteczki już od razu, po gotowaniu w soku ananasowym, były bardzo smaczne. Ale postanowiłam potrzymać je w słoikach chociaż przez tydzień. I to naprawdę jest pyszne! Nie wiem, czy dałabym się oszukać, że to ananas, ale ja przecież wiem, że to cukinia 😉 Będę testować na nieświadomych konsumentach i wtedy się dowiem. Ale i tak uważam, że warto wypróbować przepis - jako ciekawostkę. Taką formę żartu i zabawy, gdy już naprawdę zabraknie pomysłów, co jeszcze można z cukinii zrobić. Życzę Ci więc udanych eksperymentów i smacznego!
Jeśli chcesz przygotować z cukinii coś innego, lecz atrakcyjnego - zajrzyj na przykład tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/dzem-z-cukinii/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/keczup-z-cukinii/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kawior-z-cukinii/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/grillowana-cukinia-na-zime/










Gdyby nie tytuł posta, to też bym się nabrała. Kolor jest śliczny i cukinia wygląda na jędrną. Szkoda, że nie lubię słodyczy i rzadko robię dżemy, ale zainspiruję bratową!
Marzyniu, to właściwie nie jest słodycz. To coś jest raczej kwaśno-słodkie - zobacz, jak mało cukru się używa. No chyba, że ananas z puszki jest dla Ciebie za słodki - to wtedy lepiej nie rób 🙂
Pytanko mam...gdzie dostać sok ananasowy? Czy tylko w jakiś sklepach eko go znajdę? Czy też w zwykłym hipermarkecie?
W mojej okolicy w ogóle nie sklepu eko, musiałabym jechać jakieś 50 km do najbliższego. Dlatego kupuję w ogólnodostępnych sklepach, marketach i dyskontach. Sok ananasowy nabyłam w Lidlu 🙂