Przed rokiem przygotowałam bardzo fajny chutney truskawkowy (czytaj: czatnej truskawkowy). Recepturę podała moja znajoma w jednej z grup na Facebooku. Jej chutney truskawkowy jest wprost genialny, przez co wart rozpowszechnienia. Bo szkoda, żeby takie cudo ukrywało się w prywatnej grupie. Przy okazji dziękuję Beacie za tę fenomenalną recepturę. Przepisu nie publikowałam od razu, bo najpierw musiałam sprawdzić, czy to będzie dobre. Nooo, kochani - jest. Jest bardzo dobre! Ale z czatnejami tak już bywa, że w słoiku muszą dobrze przegryźć się smaki, dlatego próbuję najwcześniej po jakichś dwóch tygodniach. No i nie zdążyłam napisać o nim rok temu, bo skończył się sezon truskawkowy. Publikuję więc dopiero teraz. Zapewniam jednak, że warto zrobić sobie taki chutney z truskawek!
Najpierw na próbę zrobiłam z połowy porcji, bo nie byłam pewna efektu. Ale proporcje podaję od razu na całą porcję i w tym roku tak zrobię. Nawet nie jedną, a dwie, a może trzy całe porcje. Tak!
Chutney truskawkowy - skład
- 1 kg truskawek (waga po odszypułkowaniu)
- 700 g cebuli (waga po obraniu z łusek)
- 500 g cukru
- chlust domowego octu owocowego (jaki tam masz na podorędziu - nada się każdy), myślę, że było to jakieś 1/3-1/2 szklanki (najpierw dodaj mniej, najwyżej później dodasz więcej - to taki trochę spontaniczny przepis "na oko")
- pół łyżeczki płatków chilli (idealnie nadają się wysuszone resztki po sosie sriracha, bardzo polecam - klik)
- sól i pieprz do smaku
- opcjonalnie - inne ulubione przyprawy - garam masala, tandoori masala itp.
Przygotowanie czatneju
- Truskawki pokrój na mniejsze kawałki i zasyp cukrem (w dużym rondlu). Zostaw pod przykryciem na całą noc. Wówczas truskawki puszczą dużo soku.
- Cebulę pokrój w piórka lub w kostkę, wrzuć do garnka z truskawkami. Dodaj spory chlust octu owocowego (ja użyłam truskawkowego, przepis znajdziesz tutaj). Jeśli ktoś nie ma własnych octów, może użyć kupnego octu jabłkowego lub winnego.
- Powoli rozgotuj składniki mieszając, aby truskawki się rozpadły. Gdy cebula się rozgotuje, dodaj po trochu ostrych przypraw: cayenne, odrobinę soli, świeżo mielonego pieprzu czarnego, ostrej papryki lub płatków chilli. Ja dodałam też odrobinę tandoori masala, ale Ty możesz użyć dowolnej ulubionej mieszanki przypraw. Wszystkie przyprawy dodaję ''na oko'', cały czas mieszając, próbując i wyważając smak.
Chutney truskawkowy wyszedł fantastyczny w smaku! Będę go używać do serów, zwłaszcza takich, jak camembert, brie i im podobnych. Chutney truskawkowy nada się też do wędlin, białych mięs, twarogu, oscypka...
Jeśli nie zjesz całej porcji od razu (a trudno się powstrzymać, wierz mi!), musisz włożyć nadmiar do słoików i zapasteryzować. Jak? O pasteryzacji pisałam tutaj - klik. Przeczytaj koniecznie! Bo warto zachować smak takich truskawek na zimę. A więc - do dzieła!
Smacznego!
A może wypróbujesz też inne pomysły na owocowe sosy i dodatki do serów, pasztetów i mięs na zimno?
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sos-cumberland-pasztetow-mies/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sos-sriracha-diy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/czerwona-porzeczka-do-serow-i-mies/
Gruziński sos tkemali znajdziesz tutaj - jest wyjątkowy, warto spróbować!
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mirabelki-skarby-na-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/szybkie-kiszone-cytryny/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ocet-z-czeresni-marynata-konfitura/











Hajduczku, Kochana! Znów mnie zintrygowałaś tym czatnejem 🙂 Muszę się się spieszyć, aby sezon truskawkowy się nie skończył...
Na pewno będzie pychota... Bo skoro Ty polecasz... 🙂
Serdeczności przesyłam...
No powiem Ci, że byłam zaskoczona połączeniem truskawek z cebulą. Ale to działa i jest pyszne!
Zrobiłam właśnie dziś. Dodałam indyjskie przyprawy: chilli z kaszmiru, garam masala oraz mój ukochany kardamon. Wyszło bardzo smakowity chutney. Bardzo dziękuję za recepturę.
Fajnie, że Wam smakuje!