Ocet z czereśni, marynata i konfitura

Ostatnio robiłam czereśniową nalewkę, dziś przyszedł czas na ocet z czereśni i inne smakołyki. Taką ilość świeżych owoców trzeba jakoś zagospodarować – ich zrywanie nie jest łatwe, drabina to niezbędny sprzęt. Ja nie lubię przebywać na wysokościach, więc praca spada na J., do mnie należy przetwórstwo. Nie pijemy zimą kompotów, zatem ten najprostszy sposób przerabiania owoców odpada. Ale przecież prawdziwa octomaniaczka musi, po prostu musi zrobić ocet z czereśni, prawda? No więc robię. Pierwszy raz w życiu.ocet z czereśni

Ocet z czereśni, widać matkę octową

Ocet z czereśni

  • 1 kg czereśni
  • 2,5 l. filtrowanej wody
  • 8 pełnych łyżek cukru
  • kawałek matki octowej albo kilka łyżek żywego octu (niekoniecznie, ale wskazane)

Owoce nacięłam podobnie, jak do nalewki, myślę, że lepiej wydobędzie to sok i smak. Wsypałam je do słoja (wypełniły go mniej więcej do połowy). Ocet czereśniowy robię dokładnie tak samo, jak każdy ocet owocowy. Czereśnie w słoju zalałam słodkim syropem – na każdy litr dobrej wody dodaję 3 pełne (kopiaste) łyżki cukru i rozpuszczam. Do słoja dodaję też matkę octową lub trochę dobrego octu z poprzednich produkcji. Ten zabieg nie jest konieczny, ale ułatwia start bakteriom fermentacyjnym. Słój przykrywam kawałkiem ręcznika jednorazowego. Nastaw mieszam codziennie, aby nie wytworzyła się pleśń. Po około 3 tygodniach oddzielam płyn od owoców i odstawiam ocet do dojrzewania (nadal w słoju zabezpieczonym ręczniczkiem), najczęściej wtedy wytwarza się matka octowa. Gdy uznam już, że ocet smakuje dobrze, delikatnie wyjmuję matkę i umieszczam ją w następnym nastawianym occie, a płyn rozlewam do butelek, opisuję i wynoszę do spiżarni.ocet z czereśni

Marynowane czereśnie

Marynowane czereśnie

  • 1 kg czereśni, jędrnych i raczej twardych
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki octu winnego (jabłkowego, owocowego)
  • 2 łyżki miodu
  • skórka z 1 pomarańczy
  • kilka goździków, kawałek kory cynamonu, po kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu
  • 1/2 łyżeczki soli

Przepis podała Beata Romanowska na portalu społecznościowym, a że wyglądał zachęcająco – postanowiłam spróbować. Umyte czereśnie ułożyłam w niezbyt dużych słoiczkach. Z pomarańczy cieniutko obrałam skórkę i pokroiłam ją w paseczki. Wszystkie składniki zalewy zagotowałam i gorącą nalewałam do słoików z owocami. Miałam bardzo duże czereśnie, które pozostawiły w słojach sporo wolnej przestrzeni, dlatego zabrakło mi zalewy i musiałam dorabiać. Słoiczki zakręciłam i pasteryzowałam przez 20 minut w kąpieli wodnej (w garnku z dnem wyłożonym szmatką), temperatura wody ok. 90 stopni (czyli jeszcze nie wrząca). Czereśnie w słoikach nie mogą się rozpaść! Bardzo małe słoiki trzeba pasteryzować krócej. Nie wiem jeszcze, jak smakuje marynata, ale podczas “produkcji” zapach był obłędny. Na próbowanie przyjdzie czas jesienią, na razie zadowalamy się mnogością świeżych owoców i warzyw.ocet z czereśni

Pieprz i kolendra do konfitury, szkoda, że nie czujecie zapachu!

Konfitura z czereśni, balsamico i pieprzu młotkowanego z kolendrą

  • 2 kg czereśni, najlepiej ciemnych
  • 1 kg cukru
  • 100 ml octu balsamico
  • 1 łyżeczka pieprzu młotkowanego z kolendrą
  • skórka otarta z 1 limonki (u mnie cytryna, żółta skórka pokrojona w cieniutkie paski)

Przepis pochodzi stąd i zachwycił mnie już podczas czytania. Konfitura jest przepyszna, nietuzinkowa, bardzo efektowna. Moje czereśnie nie były wprawdzie bardzo ciemne, ale w niczym to nie przeszkadza. Limonkę zastąpiłam cytryną.ocet z czereśni

Gotowa konfitura czereśniowa

Czereśnie umyłam, usunęłam pestki i zasypałam połową cukru. Zostawiłam na noc. Rano w niedużym garnuszku odparowałam ocet balsamiczny tak, żeby powstał gęsty sos – z tej ilości została mi 1/3 czyli około 30 ml. Czereśnie oddzieliłam od soku, jaki puściły przez noc i umieściłam je w garnku z grubym dnem, dodałam resztę cukru i przesmażyłam około 15-20 minut na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu. Dodałam zredukowany balsamico, pieprz z kolendrą i pokrojoną skórkę z cytryny, smażyłam kolejne 15 minut. Pozostawiłam do następnego dnia i znów smażyłam ok. 15 minut. Gdy konfitury osiągnęły oczekiwaną gęstość, przełożyłam je do czystych, suchych słoiczków, zakręciłam i zostawiłam do ostygnięcia.

ocet z czereśni

Lemoniada czereśniowa na upały

Lemoniada czereśniowa

Musiałam też spróbować lemoniady, robionej tradycyjnie z kefiru wodnego. Jak zwykle – kilkanaście czereśni wypestkowałam i pokroiłam na ćwiartki, aby dało się je wrzucić do butelki. Zalałam odcedzonym kefirem wodnym i postawiłam na kilka dni na kuchennym blacie, żeby mogła nastąpić wtórna fermentacja. Codziennie trzeba taki napój odgazować (czyli otworzyć naczynie na chwilkę, aby wypuścić nadmiar wytworzonych gazów). Powinien być gotowy do picia po 2-4 dniach.ocet z czereśni

Próbowanie po dwóch dniach – już smaczna, ale niech jeszcze postoi

Resztę pysznych czereśni zjadłam na surowo, delektując się ich świeżością, słodyczą i aromatem. A smaki lata starałam się zamknąć w szkle, razem z owocami. Mam nadzieję, że zimą przypomną mi o długich, słonecznych dniach, tętniących upałem.ocet z czereśni

Róbmy przetwory 2016

4 thoughts on “Ocet z czereśni, marynata i konfitura

  1. Najbardziej skusiła mnie konfitura, bo lubię dodatek balsamico do owoców. Coś czuję, że jutro wyskoczę na bazar po czereśnie 😉
    Dziękuję za udział w przetworowej akcji 🙂

    PS
    Ależ słonecznie i przyjemnie na Twoim blogu 🙂

    1. Dziękuję za dobre słowo, cieszę się, że Ci się u mnie podoba. Konfitura jest pyszna, wiem, bo oblizałam łyżkę po nałożeniu do słoiczków. Marynaty jeszcze nie próbowałam, ale zalewa bardzo mi smakowała, więc też pewnie będzie ok.

  2. A co można zrobić, jeśli konfitura czereśniowa (bez cukru żelującego) jest bardzo twarda? Co zrobić, by wytrzymała w słoikach dłużej? Pasteryzacja chyba nie wchodzi w grę, bo naprawdę twarda jest ta konfitura, bez soku.

    1. Myślę, że jednak warto ją zapasteryzować – po włożeniu do wysterylizowanych słoików i zamknięciu wieczkami – można pasteryzować na przykład w piekarniku. Wówczas słoiki trwale się zamkną, a wewnątrz będzie panowała atmosfera beztlenowa – tak najłatwiej będzie przechować konfiturę przez dłuższy czas. O pasteryzacji pisałam szczegółowo tutaj: https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fasolka-szparagowa-w-pomidorach-slowko-pasteryzacji/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *