Zachęcona wpisem Dorotuś z bloga Moje Wypieki, postanowiłam usmażyć placki z rabarbarem. Rabarbar jest warzywem, które w ciastach, kompotach, dżemach i marmoladach udaje owoc. A robi to tak udatnie, że wiele osób naprawdę myśli, że je ciasta i desery z owocami. Tymczasem to jest warzywo, ale bardzo skutecznie zastępujące świeże owoce. Tak się bowiem składa, że rabarbar jest najsmaczniejszy wiosną, czyli właśnie wtedy, gdy już niewiele jest zeszłorocznych owoców, importowane są drogie, a na krajowe jagody kamczackie, truskawki, porzeczki i maliny trzeba jeszcze poczekać. Bo tu się kłania sezonowość, proszę Państwa!
Sezonowość - dziś już prawie całkiem zapomniany temat
Dawniej wiosną nie kupowało się pomidorów, ogórków, papryk, winogron, kiwi, malin czy borówek amerykańskich, więc i ich ceny nie miały dużego znaczenia. W naszym kraju to nie jest dobry dla czas dla tych warzyw i owoców. W czasach mojej młodości nikt nie robił mizerii w kwietniu i maju, a i w czerwcu była ona wyjątkiem. O sałatkach ze świeżych pomidorów to już nawet nie wspomnę. Dawniej wiosną stopniowo pojawiały się krajowe nowalijki, czyli szczypiorek, rzodkiewki, sałata, a nieco później również szparagi, szpinak, botwinka, kalarepka i wreszcie młoda kapusta.
Na to wszystko czekało się przez całą zimę z wielkim utęsknieniem i każde kolejne świeże warzywo cieszyło nas swoim pojawieniem się na stole. Swoją obecnością, kolorem, smakiem, świeżością. A każdą wiosenną nowość w kuchni moja mama kwitowała symbolicznym pociąganiem nas za ucho - na znak, że jakieś warzywo albo owoc jemy po raz pierwszy w sezonie. Nawet tato nie unikał ciągania za ucho, bo to był taki miły wiosenny rytuał. Wiadomo więc, że świeżych owoców nie było, jedynie te z kompotu, a jak ktoś miał zamrażarkę, to z mrożonki. I właśnie w tym czasie rabarbar świetnie udawał owoc.
Placki z rabarbarem na rozpoczęcie sezonu - skład
- 2 szklanki mąki pszennej (ja oczywiście używam jasnej mąki orkiszowej)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia*
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej*
- 1 łyżeczka cynamonu
- 3 łyżki cukru
- 1 szklanka, czyli 250 ml kwaśnej śmietany 12% (placki będą równie dobre z jogurtem, kefirem lub maślanką)
- 125 ml mleka
- 2 jajka
- około 350 g rabarbaru, oczyszczonego i pokrojonego w grubsze plasterki
- olej do smażenia
- cukier puder do posypania
*Zawsze się zastanawiam, po co używać te dwa spulchniacze na raz, no ale skoro mistrzyni poleca, to ja podaję dalej.
Przygotowanie
- Przesianą mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia, sodą, cynamonem i cukrem.

- W osobnym naczyniu rozbełtaj jajka, a następnie dodaj do nich kwaśną śmietanę oraz mleko.

- Składniki suche dodaj do mokrych i wymieszaj trzepaczką albo mikserem. Postaraj się, aby w cieście nie było grudek.

- Do gotowego ciasta, które jest dość gęste, dodaj pokrojony rabarbar, a następnie wymieszaj składniki.

- Na dużej patelni rozgrzej nieco oleju i dużą łyżką wykładaj porcje ciasta, warto przy tym pomóc sobie, zgarniając ciasto drugą łyżką.

- Placuszki smaż z obu stron do zarumienienia.
Gotowe placki z rabarbarem odsącz z nadmiaru tłuszczu na ręczniku kuchennym i najlepiej podawaj na ciepło, czyli zaraz po zdjęciu z patelni. Najładniej wyglądają i najlepiej smakują oprószone cukrem pudrem.
A po ich usmażeniu i podaniu sezon na dania ze świeżymi owocami wreszcie możesz uznać za otwarty. Smacznego!
PS. Inne wpisy z rabarbarem w roli głównej - sprawdź, bo może coś Ci się spodoba:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kompot-z-rabarbaru-i-pyszny-bonus/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/hiram-skandynawski/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/rabarbar-z-kokosowa-nuta-pochwala-crumble/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/prosty-placek-z-rabarbarem/













