Strona Główna

Surówka z rzodkiewki

surówka z rzodkiewki

Surówka z rzodkiewki powstała z inspiracji niedawnym wpisem na blogu Olgi Smile. Ostatnio wciąż kiszę rzodkiewki (a to jakaś impreza, a to warsztaty, więc jestem niejako przymuszona). A ja tymczasem najbardziej lubię surowe rzodkiewki. Najlepiej takie opłukane, obrane i chrup-chrup - do dzioba. Uwielbiam! Ale surówka z rzodkiewki też daje radę, zwłaszcza według propozycji Olgi - z ogórkami małosolnymi i innymi dodatkami. Pyszna, świeża i chrupiąca, więc polecam!

Wino z kwiatów akacji

wino z kwiatów akacji

Dziwna jakaś ta wiosna, z trudem dałam radę nastawić wino z kwiatów akacji! Nie zdążyłam z winkiem z kwiatów mniszka, nie zebrałam kwiatów głogu na susz i nalewkę, bo zdążyły przekwitnąć, zanim znalazłam wolną chwilkę. Jarzębina też przekwitła, bo nie miałam czasu na jej zebranie. A tak mi na nich zależało, szkoda! Za to robinie akacjowe zmarzły tej wiosny, z ledwością znalazłam trochę kwiatów na winko i susz do herbatek. I jeszcze na placki w cieście naleśnikowym, pychotka! Zatem miodu akacjowego pewnie w tym roku nie będzie. Szkoda, ale co zrobić? Taka jest natura. Raz daje pełną garścią, innym razem nie obdarza nawet okruszkami. A my cieszymy się zawsze z tego, co otrzymujemy - raz więcej, raz mniej. Taka kolej rzeczy. Nie wolno więc narzekać, gdy wydaje się, że czegoś mamy nadmiar (tzw. klęska urodzaju) - trzeba to zagospodarować na chude czasy.

Kimchi: probiotyki do jedzenia

kimchi

Kimchi - kiszonka w koreańskim stylu - staje się coraz bardziej popularne. Coraz więcej osób miało okazję go spróbować i je polubiło. Odbywa się coraz więcej warsztatów, na których uczy się jego przygotowania. Coraz częściej kimchi można kupić w sklepie (inna sprawa - to jego jakość, bo nie każdy umie zrobić dobrą kiszonkę koreańską, warto poszukać naprawdę mistrzowskiego kimchi). Ferment ten jest postrzegany jako dość kontrowersyjny. Powiada się, że podczas fermentacji ma paskudny zapach. Niektórzy uważają go za niejadalny (zupełnie podobnie, jak japońskie natto, niejadalne ponoć dla Europejczyków - a to piramidalna bzdura!). Prawda jest taka, że trzeba uruchomić wyobraźnię smakową (i węchową), odnaleźć w sobie ciekawość obcych, egzotycznych smaków i spróbować naprawdę dobrego kimchi. A wtedy przepadniesz na zawsze!

Pizza na cienkim spodzie

pizza na cienkim spodzie

Rzadko jadamy pizzę, ale jeśli już - to moją ulubioną jest pizza na cienkim spodzie. Nadzienie może być rozmaite, a im prostsze - tym lepsze, takie jakby bardziej szlachetne. Cienką pizzę jadłam dawno temu w Neapolu i taką właśnie pokochałam. Nie zadowolą mnie już żadne grube drożdżowe placki, pokryte przepysznymi różnościami na bogato, bardzo w Polsce popularne. Taka polsko-włoska buła to nie jest to, co lubię, choć pizza na grubym spodzie znana jest we Włoszech. Tak, tam też niekiedy jada się grubą pizzę.

Koktajl z pokrzywy - cztery smaczne przepisy

cztery koktajle z pokrzywą

Wiosną wiele osób pyta mnie o to, czy można łatwo zrobić koktajl z pokrzywy. Bo pisałam sporo o soku i o innych zastosowaniach pokrzywy, ale miksowana na gładki koktajl pokrzywowa dobroć jakoś niezbyt wyraźnie uwidoczniona jest na blogu. Owszem, wspominałam o dodaniu pokrzyw do zielonego koktajlu, ale tam spirulina była gwiazdą, a nie pokrzywa. A tymczasem królowa maja zasługuje na większy szacunek, na poważniejszą uwagę. Na całkiem poważne traktowanie! Postanowiłam więc przybliżyć Ci niektóre moje pomysły na koktajl z pokrzywy. Mam nadzieję, że zainspirują Cię do poszukiwania własnego ulubionego smaku. Bo warto robić pyszne napoje ze świeżej pokrzywy. A nawet nie tylko z pokrzywy, z innych chwastów również 🙂

Masło czosnkowe z podagrycznikiem

masło czosnkowe z podagrycznikiem

Moje masło czosnkowe z podagrycznikiem powstało głównie z potrzeby walki. Walki z ekspansywnym chwastem. Bo choć lubię smak i doceniam zdrowotne walory podagrycznika, to jednak jego niesamowita ekspansywność mnie wykańcza. Z wszystkich sił staram się przerabiać jego listki na rozmaite smakołyki, by zjeść wroga, ale wygląda na to, że przegrywam walkę. Czyżbym naprawdę była skazana na chemiczny oprysk, by pozbyć się niechcianego nadmiaru tego - skądinąd - dobrodziejstwa? Oby nie!

Potasowe mydło lniane - eksperyment z pianą

potasowe mydło lniane

Przedmiotem i podmiotem mojego nowego eksperymentu jest potasowe mydło lniane, czyli sapo kalinus na bazie oleju lnianego. Cudowne mydło, czy to znacznie przetłuszczone (tak jak to mydło), czy też nie (gospodarcze lniane bez przetłuszczenia, idealne do pompki). Ochrania, natłuszcza (jeśli jest przetłuszczone), myje i równocześnie nawilża. Zawsze swoją obecnością sprawia miłą niespodziankę. A ja tymczasem miałam dwie równoczesne misje do spełnienia, aż żal, że nie da się tych eksperymentów pokazać na zdjęciach. Pierwsza misja polegała na tym, żeby sprawdzić skuteczność działania pompki pianotwórczej w spienianiu mydeł potasowych o różnym stopniu rozcieńczenia. Druga misja to próba rozcieńczenia potasowego mydła lnianego w takiej ilości wody, aby dało się uzyskać dość gęsty żel do mycia i konserwacji drewna.

Botwinka z patelni (z podagrycznikiem!)

botwinka z patelni

Botwinka z patelni to najszybszy i chyba najlepszy sposób na wykorzystanie młodziutkich buraczków. Tych maleńkich, które zostają w garści po zrobieniu przerywki w zbyt gęsto rosnących uprawach. Są za małe na zupę, ale jednak żal je wyrzucić - malutki korzeń i wiecheć świeżych zielonych liści skłania do eksperymentów. Miałam tych buraczków trochę za mało na całą potrawę, więc uzupełniłam zieleninę o świeże liście podagrycznika, który w zastraszającym tempie zarasta nam ogród. A jak nie możesz czegoś wytępić - zjedz to!

Chleb najprostszy (orkiszowy)

chleb najprostszy

Postanowiłam wypróbować przepis na chleb najprostszy z białej mąki, który lata temu znalazłam na blogu Kasi. Przepis sprzed lat, a do dziś nie wypróbowany - jakoś się nie składało. Piekłam inne chleby, a ten najprostszy czekał cierpliwie na swoją kolej. Aż wreszcie konieczność mnie przycisnęła. Strasznie nie chciało mi się zagniatać ciasta, nie miałam chęci doglądać zakwasu, a długi weekend majowy rządzi się swoimi prawami, otwierając sklepy co drugi dzień. Tak, nawet w ostatecznej rozpaczy wybrałam się po pieczywo do sklepu, ale... 3 maja 😀  Domyślasz się zatem, jaki był rezultat moich zakupów.

Surówka z młodej kapusty

azjatycka surówka z młodej kapusty

Surówka z młodej kapusty z dodatkami gościła na naszych talerzach wraz z buraczkami na ciepło tuż obok ruskich kotletów. To był obiad bez zwyczajowo podawanych ziemniaków, ale pyszny! Tylko kotlety, buraczki zasmażane i ta smaczna surówka. Mniam! Wiele osób pytało o nią, bo na zdjęciach wygląda bardzo apetycznie. Zatem dla tych Czytelników pojawia się dzisiejszy wpis, a pozostali korzystają z okazji 🙂  Z ruskimi kotletami podałam tradycyjną wersję kapuścianej surówki. W drugiej części wpisu znajdziesz proporcje na surówkę w stylu azjatyckim. Obie są pyszne, obie też przygotowałam według zasad kuchni pięciu przemian.