Marynowane opieńki

W tym roku po raz pierwszy przygotowałam marynowane opieńki. Takie najprostsze, nie bardzo kwaśne – polecam Ci gorąco! Bo marynowanie grzybów, w tym także opieniek, nie jest trudną sztuką. Tak naprawdę najtrudniej jest zebrać dobre, zdrowe grzyby. Ja nauczyłam się rozpoznawać opieńki dopiero przed rokiem, tylko zabrakło mi czasu na ich zebranie i przetworzenie. Ale to nic, jak powiadają – co się odwlecze, to nie uciecze. Więc i moje marynowane opieńki wcale nie uciekły.marynowane opieńki

Opieńki – jadalne grzyby z blaszkami

Bardzo rzadko zbieram grzyby z blaszkami pod kapeluszem. Najczęściej bywają to kurki, kanie, gąski zielonki i od paru lat również gołąbki. Rydze w naszym rejonie nie rosną, a szkoda! Do grupy popularnych jadalnych grzybków z blaszkami należą także opieńki. Od dzieciństwa nigdy, przenigdy ich nie zbierałam. Rodzice nie nauczyli mnie rozpoznawania tych grzybków. Nie wiem, czy to dlatego, że sami ich nie znali, czy też nie mieli jak mi ich pokazać. Bo w lasach, do których jeździliśmy na grzyby, opieńki nie rosną, a przynajmniej nie występują masowo. Skupiłam się na tym specjalnie podczas naszego ostatniego grzybobrania w Puszczy Noteckiej. Teraz, gdy już znam i umiem rozpoznać opieńki, ich znalezienie w lesie mojego dzieciństwa nie powinno stanowić problemu. Jednak w odwiedzanych przez nas rejonach Puszczy Noteckiej opieńki naprawdę nie rosną.marynowane opieńki

Rosną za to w “moim” lesie, do którego chadzamy najczęściej. To las blisko domu. Las, w którym można znaleźć kanie, maślaki, prawdziwki (borowiki szlachetne) i podgrzybki, a także rozmaite inne grzyby. W tym roku do grzybowej kolekcji dołączyły opieńki, które postanowiłam zamarynować. Kilka kępek tych grzybków wyrosło nawet w naszym ogrodzie, pierwszy raz! Może z nami zostaną na dłużej?

Ważna informacja – opieńki przed przystąpieniem do dalszej obróbki należy obgotować przez około 10 minut, a następnie odcedzić (wylewając wodę z gotowania grzybków). To w zasadzie nie są trujące grzyby, ale uchodzą za ciężkostrawne, a ich wstępne obgotowanie minimalizuje ryzyko niestrawności. Niektóre źródła podają wręcz, że w stanie surowym lub niedogotowanym opieńka miodowa może być trująca. Koniecznie więc trzeba je pogotować przez parę minut!

marynowane opieńki

Marynowane opieńki – skład

  • wstępnie obgotowane młode opieńki – ok. 800 g po odcedzeniu
  • 1 marchewka obrana i pokrojona w plasterki
  • duża cebula pokrojona w półkrążki
  • 2-3 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • 1 litr gorącej wody
  • 1 łyżka cukru
  • 3 goździki
  • pół łyżki ziela angielskiego (może być pół na pół z pieprzem ziarnistym)
  • 3 liście laurowe
  • 1 łyżka soli (a właściwie do smaku)
  • około 3/4 szklanki octu jabłkowego (a tak naprawdę – do smaku, bo ocet bywa różny i różne bywają preferencje smakowe)

marynowane opieńki

Opieńki marynowane – wykonanie

Spodobał mi się ten przepis szczególnie z jednego powodu. Otóż – całą marynatę przygotowuje się w jednym garnku, więc nie trzeba precyzyjnie celować w ilość potrzebnej zalewy. Podobnym sposobem robi się też grzybki po cygańsku, które opisałam tutaj. To naprawdę bardzo praktyczne rozwiązanie!marynowane opieńki

Obgotowane opieńki włóż do odpowiednio dużego garnka, dodaj gorącą wodę, łyżkę cukru, marchew, cebulę i czosnek. Gotuj przez 2-3 minuty, dodaj goździki, ziele angielskie (ewentualnie pieprz), listki laurowe i sól. Zagotuj i dodaj odmierzoną ilość octu. Ja użyłam około 3/4 szklanki, ale moje grzybki są dość mało kwaśne, łagodne w smaku. Jeśli wolisz bardziej wyraziste marynaty, użyj więcej octu jabłkowego albo ostatecznie zastąp go spirytusowym (co odradzam z całego serca, bo ocet spirytusowy to nic zdrowego). Wszystko razem gotuj przez 20 minut pod pokrywką, spróbuj jeszcze, czy smak zalewy Ci odpowiada. Bo może trzeba dodać odrobinę soli, cukru lub octu? Na koniec rozlej gotową gorącą marynatę do wyparzonych słoików, od razu zamykaj szczelnie. Słoików nie trzeba dodatkowo pasteryzować.marynowane opieńki

Z podanej proporcji uzyskałam 6 słoików po około 300-350 ml (taka słoikowa zbieranina, jak zwykle pod koniec sezonu).

opieńki marynowane

2 thoughts on “Marynowane opieńki

  1. Nie jestem znawczynią grzybów, niewiele jest ich w mojej kuchni ale podziwiam niezmiennie Twoje całe kuchenne zaangażowanie- fantastyczne przepisy i porady, piękne zdjęcia i mądre teksty 🙂 Pozdrawiam Pola.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *