To smaczne indyjskie curry z dyni ugotowałam przy okazji robienia zdjęć do czatneju z jabłek. Bo gdy się zastanowiłam, jak mam ten czatnej ładnie sfotografować, jak go najlepiej przedstawić, to do głowy przyszło mi tylko curry z dodatkiem ryżu. No bo nie czarujmy rzeczywistości, przecież czatnej jabłkowy jest niezwykle niewyględny, przez co trudno zrobić mu ładne zdjęcia. Mówiąc wprost - wygląda trochę jak brązowa masa wiadomego pochodzenia, więc tylko kolorowe curry mogło uratować moje fotki. Zresztą w konfiguracji z ryżem i warzywnym curry ten czatnej smakuje najlepiej. A dla mnie dodatkowo jest to jedyny akceptowalny sposób podania ryżu z jabłkami i cynamonem w taki sposób, abym dała radę go zjeść.
Bo naprawdę bardzo niewiele jest dań, których nie lubię, ale jeszcze od czasów przedszkola organicznie nie znoszę ryżu z jabłkami i cynamonem. Nie, tego nie da się przełknąć! No chyba, że jabłka występują w postaci czatneju, a obok ryżu na talerzu mam curry. Tym razem indyjskie curry z dyni, bo został mi kawałek dyni po zrobieniu soku marchewkowego i ugotowaniu zupy. Jak wiadomo, dynie są dość dużymi owocami, ale przecież nic nie może się zmarnować. No i to był dodatkowy powód, dla którego ugotowałam curry. Do jego przygotowania bardzo przydaje się gotowa mieszanka przypraw ze słoika, ja użyłam Mild Curry Paste firmy Patak's. I nie, nie ma to być żadna reklama i nikt mi za to nie płaci, a szkoda! No ale wspominam, z jakich przypraw korzystam, aby każdy Czytelnik mógł osiągnąć kulinarny sukces. Gotowe curry może być pikantne albo łagodne. Ja wybrałam łagodną w smaku, aromatyczną pastę przyprawową.
Indyjskie curry z dyni - skład
- 2 łyżki masła klarowanego
- 1 duża cebula posiekana w kostkę
- 2 czubate łyżki wybranej pasty curry
- kawałek dyni, około 600 g po obraniu, pokrojona w grubą kostkę
- 2 małe cukinie z miękką skórką, około 600 g, pokrojone w grubą kostkę
- 3-4 łyżki wody
- szklanka mrożonego zielonego groszku (w sezonie świeżego)
- 250 ml słodkiej śmietanki 18% (można zastąpić mlekiem kokosowym)
- pieprz i sól do smaku
Miałam też pół ostrej papryczki, która została mi po ugotowaniu zupy z dyni. Nie chciałam, żeby się zmarnowała, więc usunęłam pestki i pokroiłam chili w niewielkie kosteczki. Tym sposobem ostra papryczka znalazła się w moim curry, ale jej dodatek nie jest obligatoryjny, dlatego nie umieszczam jej na liście składników. To jest tylko dla chętnych.
Przygotowanie curry z dyni
- W dużym rondlu rozgrzej ghee (masło klarowane), a następnie wrzuć posiekaną cebulę i podduś ją, aż zmięknie.

- Dodaj pastę curry, wymieszaj i podsmażaj do momentu, gdy przyprawy zaczną wydzielać intensywny aromat. Ale nie podsmażaj zbyt długo, żeby nie przypaliła się zawartość rondla, zachowaj równowagę.

- Teraz dodaj kostki dyni i cukinii oraz ewentualnie kawałki ostrej papryki. Wymieszaj w taki sposób, aby warzywa pokryły się przyprawami.


- Podsmażaj przez kilka minut, a następnie dodaj 3-4 łyżki wody, przykryj rondel i duś warzywa na najmniejszym ogniu przez około 7-8 minut. W tym czasie dynia i cukinia powinny zmięknąć, ale nadal pozostać jędrne i nierozgotowane.

- Teraz do rondla dodaj mrożony (lub świeży) groszek i zwiększ płomień pod garnkiem. Ogrzewaj wszystko przez jakieś 3-4 minuty.

- Na koniec dodaj śmietankę (lub mleczko kokosowe), zagotuj ponownie, przypraw odrobiną pieprzu i soli - do smaku.
Jak podawać curry?
Gotowe curry podaj z ryżem ugotowanym na sypko, najlepiej niech to będzie ryż basmati. Zwyczajowo do gotowania takiego ryżu nie używa się soli, bo ryż ma być tylko neutralnym w smaku tłem dla innych, bardziej intensywnych potraw. I my od wielu lat tak właśnie przygotowujemy ryż - na sypko i bez dodatku soli. A pełnię doznań smakowych zapewnia aromatyczny sos, którym dziś jest indyjskie curry z dyni. Bardzo, baaaaardzo smaczne, więc wypróbuj je koniecznie. Smacznego!
PS. Niektóre inne opublikowane na blogu przepisy na rozmaite dania typu curry znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/curry-warzywne-sprzatanie-lodowki/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tempeh-curry/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/bardzo-zielone-tajskie-curry/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tajskie-dyniowe-curry/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tajskie-curry-z-kukurydza/















Zesmiałam się z początku wpisu - masz rację, są "niewyględne" (fajne słowo :-)) składniki i potrawy. Albo - jak u mnie - bardzo wyględne,ale fotografowane kalkulatorem, jak mówią moje dzieci :-DD Ale efekt końcowy dania - super! Ja niestety, dość rzadko robię dania nazwijmy to: egzotyczne, bo Potwory i spółka owszem, lubią, ale mój ostatni osiadły domownik (małżonek) - już nie... (bo nie wie co dobre!)
My uwielbiamy urozmaicenie na stole. Równie ważne są dania znane z dzieciństwa, jak i te "zagraniczne". Ja już od czasów, gdy byłam nastolatką, poszukiwałam rozmaitych egzotycznych smaków. Dzięki temu mogę podróżować bez wychodzenia z własnej kuchni 🙂
Można poprosić o makro tego dania?
Zdjęcie makro?