Słoneczne curry z patisonem i dynią

słoneczne curry z patisonem

Zaraz na początku listopada przygotowałam słoneczne curry z patisonem i dynią. Słoneczne głównie ze względu na rozweselający kolor, ale i z powodu rozgrzewającego, lekko pikantnego smaku. To jest idealne danie na chłodną, mokrą i ponurą jesień, bo już sam jego widok działa rozweselająco! Głównym składnikiem miała być dynia, ale gdy poszłam do spiżarni po puszkę mleka kokosowego, w oczy rzuciły mi się patisony, na które nie miałam planu. I w tym momencie w mojej głowie zrodził się pomysł na niezwykle ciepłe w kolorze, słoneczne curry z patisonem i dynią. Bardzo smaczne, więc spróbuj koniecznie! A ponieważ teraz prawie wszyscy borykają się z nadmiarem dyni po igraszkach w Halloween, tym cenniejszy jest to przepis. Kontynuuj czytanie →

Indyjskie curry z dyni

indyjskie curry z dynią

To smaczne indyjskie curry z dyni ugotowałam przy okazji robienia zdjęć do czatneju z jabłek. Bo gdy się zastanowiłam, jak mam ten czatnej ładnie sfotografować, jak go najlepiej przedstawić, to do głowy przyszło mi tylko curry z dodatkiem ryżu. No bo nie czarujmy rzeczywistości, przecież czatnej jabłkowy jest niezwykle niewyględny, przez co trudno zrobić mu ładne zdjęcia. Mówiąc wprost - wygląda trochę jak brązowa masa wiadomego pochodzenia, więc tylko kolorowe curry mogło uratować moje fotki. Zresztą w konfiguracji z ryżem i warzywnym curry ten czatnej smakuje najlepiej. A dla mnie dodatkowo jest to jedyny akceptowalny sposób podania ryżu z jabłkami i cynamonem w taki sposób, abym dała radę go zjeść. Kontynuuj czytanie →

Bardzo zielone tajskie curry

zielone tajskie curry

Zapraszam dziś na zielone tajskie curry. Bardzo zielone, bo nie tylko z użyciem zielonej pasty curry, ale także wykonane w większości z zielonych warzyw. Dziś ma być zielono na powitanie wiosny. Potrawa bierze udział z akcji "Zielono mi...", która potrwa jeszcze do poniedziałku w południe. Kto ma ochotę wziąć udział w zielonym gotowaniu, tego serdecznie zapraszamy. Nie trzeba prowadzić bloga, wystarczy zdjęcie i wpis na Facebooku, tutaj - KLIK. Kontynuuj czytanie →

Tajskie curry z kukurydzą

curry z kukurydzą

W środku lata przygotowałam bardzo smaczne curry z kukurydzą i bazylią cytrynową - nieco tajskie w swoim charakterze. Nie byłam nigdy w Tajlandii, więc tajską kuchnię znam tylko z książek i Internetu. Bardzo lubię to, co udało mi się poznać i ugotować dzięki tym mediom, choć nasza wersja jest z pewnością znacznie mniej ostra, niż tajski oryginał. Cóż, żyjemy w innej strefie klimatycznej, mamy też inne preferencje smakowe... Mimo wszystko polecam to danie - jest pyszne i aromatyczne. Wegetariańskie, bezglutenowe, pełne kolorów i smaków. Jeśli preferujesz bardziej wyrazistą i ostrzejszą kuchnię - dodaj więcej pasty curry. Albo dopraw danie innymi ostrymi smakami - chilli, imbirem czy pieprzem cayenne. A może nawet sosem tabasco, choć ten bardziej pasuje do Meksyku 🙂 Niech żyje kuchnia fusion! Kontynuuj czytanie →

Ratatouille - prowansalski gulasz warzywny

ratatouille

Latem i wczesną jesienią, gdy wszystkie warzywa kipią smakiem, robię ratatouille w wersji z Nicei. Bowiem na ratatuję jest we Francji tyle przepisów, ile na bigos w Polsce - nie ma jedynej słusznej, sztywnej receptury. Tego pysznego warzywnego gulaszu, długo duszonego, próbowałam podczas pobytu w Nicei przed kilku laty. Zakochałam się bez pamięci! Zasmakował mi tak bardzo, że teraz każdej jesieni przygotowuję ratatouille według tej "klasycznej" receptury. Najczęściej przygotowuję bardzo dużą porcję, którą swobodnie najedzą się dwie głodne osoby, a resztę zamykam w słojach na trudny zimowy czas. Zajadanie takiego letniego ratatouille w mroźny lub pochmurny zimowy dzień - to dopiero jest przyjemność, polecam każdemu! Kontynuuj czytanie →