Gulasz afrykański nie tylko dla weganina

Pomysł (i przepis) na gulasz afrykański podsunęły mi koleżanki z Facebooka. Wszystkie po kolei zachwycały się tym smakiem, więc i ja spróbowałam. I wsiąkłam, bo to naprawdę jest bardzo satysfakcjonujące danie! A na dodatek - raczej niskokaloryczne, bo oprócz masła orzechowego (lub orzechów) nie zawiera innego tłuszczu. Czy więc można nazwać je dietetycznym posiłkiem? Tego nie jestem pewna, bo nie bardzo znam się na dietetyce i odchudzaniu, ale jeśli danie ma mało tłuszczu, multum warzyw i smaku z przypraw oraz sporą dawkę białka pod postacią strączków i orzechów - to chyba lepiej być nie może, prawda? Jeśli zaś chodzi o smak - to klękajcie, narody! Temu gulaszowi nie sposób się oprzeć, a odgrzany następnego dnia jest jeszcze lepszy! Aromatyczne i sycące danie, wegańskie, bezglutenowe, przyjemnie egzotyczne - czy można chcieć czegoś więcej? No nie, oczywiście, że nie - więc ugotuj gulasz afrykański, a nie pożałujesz 🙂

gulasz afrykański

Indie w Afryce

Nie mam pojęcia, czy ten gulasz naprawdę ma afrykański rodowód. Pewnie nie, ale nosi cechy charakterystyczne dla kuchni niektórych rejonów tego wielkiego kontynentu. Użycie orzeszków ziemnych oraz indyjskich przypraw sprawia, że danie "staje się" afrykańskie. Na ale jak to - skąd w Afryce przyprawy Hindusów??? Skąd??? Jak???

Afryka
Grafika z zasobów Pixabay

I tu właśnie kłania się burzliwa historia kontynentu afrykańskiego. Taki na przykład Durban (miasto w RPA), choć leży w Afryce, postrzegany jest jako największe indyjskie miasto położone poza terenem Półwyspu Indyjskiego. Jego struktura demograficzna jest pamiątką po epoce kolonializmu - Zulusi, Brytyjczycy, Holendrzy i właśnie Hindusi. Pierwszych Hindusów do Afryki Południowej sprowadzili holenderscy kupcy, którzy działali w ramach Wschodnioindyjskiej Kompanii Handlowej. Zakupionych w Goa czy Bengalu kulisów (czyli po prostu niewolników) przewożono do pracy w faktoriach powstających na trasie łączącej Indie z Europą, a które z czasem miały utworzyć Kraj Przylądkowy.

Społeczność hinduska w Afryce zaczęła znacznie się rozrastać po 1860 r., kiedy rozpoczęto intensywną budowę linii kolejowych. Ponad 150 000 osób przybyło do pracy w kopalniach węgla lub przy budowie kolei, z czasem znajdując także zatrudnienie na plantacjach trzciny cukrowej i w innych branżach. Ludzie ci przywieźli z sobą własne obyczaje, rodzimą kulturę, w tym kuchnię, a szczególnie przyprawy. To dlatego "korzenie z Indii" są tak chętnie używane w kuchniach Afryki - przecież kultury miejscowych i ludności napływowej przenikają się w sposób nieuchronny.

garam masala i kurkuma

Na wegański gulasz rodem z Afryki potrzebne będą:

  • 2 duże czerwone cebule pokrojone w piórka
  • 3 marchewki (niezbyt wielkie) pokrojone w słupki, czyli w zapałkę
  • 2 pokrojone w paski papryki, najlepiej czerwone, ale w sumie kolor jest sprawą drugorzędną
  • 4 duże pomidory albo (jesienią i zimą) puszka/słoik krojonych pomidorów
  • 250 g pieczarek
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 świeża papryczka chili albo łyżeczka płatków chili (mogą być takie suszone "resztki" po sosie sriracha)
  • 2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 czubata łyżeczka sproszkowanej kurkumy
  • 1 łyżka garam masala (albo - opcjonalnie - curry, tikka masala itp.)
  • pieprz i sól do smaku
  • około szklanki (lub trochę mniej, trzeba sprawdzić smak i konsystencję) dobrej jakości masła orzechowego bez zbędnych dodatków i ulepszaczy, najlepiej domowego masła z fistaszków (zamiast masła mogą być dokładnie zmielone orzeszki ziemne)
  • 2-3 łyżki sezamu (białego lub czarnego - obojętnie)
  • 1 puszka czerwonej fasoli, odcedzonej i przepłukanej na sicie (zamiennie może być fasola biała, czarna, ciecierzyca z puszki, może to być również kubek samodzielnie ugotowanej fasoli lub ciecierzycy)

Jak ugotować fasolę - sprawdź tutaj.

składniki gulaszu

Gulasz afrykański - przygotowanie

  1. Do dużego rondla z nieprzywierającą powłoką (zwykle jest to teflon, ale ja ostatnio testuję garnki z warstwą granitową i muszę przyznać, że są świetne) wlej kilka łyżek wody, zagotuj. Na wrzącą wodę wrzuć piórka cebuli, przykryj rondel i duś cebulę przez 2-3 minuty na dużym ogniu. Ma nieco zmięknąć.czerwona cebula
  2. Do garnka dorzuć pokrojoną w słupki marchewkę i duś przez kolejnych kilka minut. Jeśli trzeba, dolej trochę wody. Dodaj jeszcze  czosnek przeciśnięty przez praskę, pokrojoną chili (lub suszone płatki), kurkumę, garam masala oraz pieprz i nieco soli. Wymieszaj.gulasz afrykański
  3. Po minucie dorzuć pokrojone: paprykę, pomidory i pieczarki oraz koncentrat pomidorowy. Duś wszystkie składniki do miękkości. W tym czasie warzywa puszczą sporo płynu. Ale gdyby było go jednak zbyt mało - warto dolać nieco wody, bo konsystencja jest ważna.
  4. Pod koniec gotowania dodaj odcedzoną i przepłukaną fasolę (lub ciecierzycę), masło orzechowe, które zagęści sos, sezam oraz sól do smaku. Wszystko wymieszaj i gotuj jeszcze z minutkę bez przykrycia.

Gotowy aromatyczny gulasz afrykański możesz podać samodzielnie albo z kaszą jaglaną (idealnie, bo proso jest bardzo popularne i chętnie jadane na kontynencie afrykańskim). Dobrze się tu sprawdzi również ryż, komosa ryżowa (quinoa), kuskus, bulgur, a nawet dowolny chleb. To doskonałe danie na obiad i kolację w chłodny, jesienny czy zimowy dzień. Idealne też na imprezę, bo smakuje wszystkim, nawet osobom jedzącym na co dzień mięso. Aromatyczny gulasz afrykański to danie dietetyczne, bezglutenowe i wegańskie, ale tak pełne smaku, że nie uwierzysz! Życzę więc wszystkim smacznego 🙂

gulasz afrykański

Źródła: Przepis, Informacje demograficzne.

gulasz afrykański z ryżem

4 odpowiedzi “Gulasz afrykański nie tylko dla weganina”

  1. Ojej! Biorę to! Smak-klękajcie narody przekonał mnie bardzo 🙂 Boję się tylko skąd wezmę niechemiczne masło orzechowe 🙂 Gdzie nabywasz Hajduczku? Bo ja o kupowaniu takich specjałów raczej nie mam pojęcia. Pozdrawiam.

    1. Smak klękajcie narody jest przeznaczony dla miłośników smaku masła orzechowego, do których sama należę 🙂
      Postaraj się kupić masło bez dodatku soli, cukru i przede wszystkim dodatkowych tłuszczów, zwłaszcza oleju palmowego.
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *