Miałam trochę ciemnych czereśni z naszego drzewa, więc w ostatnią niedzielę przygotowałam clafoutis Davida Lebovitza. To znaczy - clafoutis (czyt. klafuti) jest zupełnie zwyczajne, ale przepis pochodzi od Davida. Mam zaufanie do jego interpretacji kuchni francuskiej i bardzo lubię przeglądać jego książki. Przepisu na clafoutis nie znalazłam w książce, tylko na stronie internetowej, a źródło - jak zawsze - znajdziesz na końcu wpisu. Clafoutis z czereśniami piekłam już wiele razy, a wersję bezglutenową nawet opisałam na blogu, tutaj (klik). Tym razem postanowiłam wrócić do źródeł i upiec wersję najbardziej podstawową i klasyczną, jak tylko się da. Jestem pewna, że clafoutis Davida Lebovitza spełnia te warunki.
Clafoutis Davida Lebovitza - skład
- 570 g ciemnych czereśni z pestkami (a w praktyce tyle, żeby przykryły dno foremki), można też użyć wiśni
- 3 jajka w temperaturze pokojowej
- pół szklanki (70 g) jasnej mąki orkiszowej lub pszennej
- 1 łyżeczka płynnego ekstraktu waniliowego
- 1/8 łyżeczki naturalnego ekstraktu migdałowego
- 3/4 szklanki (około 150 g) cukru, ale osobno 1/2 szklanki i osobno reszta
- 1 1/3 szklanki (330 ml) pełnotłustego mleka
- miękkie masło do wysmarowania formy
Przygotowanie
- Piekarnik rozgrzej do temperatury 190ºC. Płytkie naczynie do zapiekania (o pojemności około 2 litrów) wysmaruj grubo miękkim masłem.

- Na dnie naczynia rozłóż czereśnie pojedynczą warstwą. David Lebovitz wyjmuje z nich pestki, ale ortodoksi kuchni francuskiej uważają, że czereśnie (lub wiśnie) muszą być z pestkami. Ja zostawiłam pestki w owocach, bo nie przygotowywałam deseru na eleganckie przyjęcie. A w domowych pieleszach możemy sobie pluć pestkami do woli 😀

- W osobnym naczyniu ubij rózgą albo zmiksuj na gładką masę jajka, mleko, mąkę, oba ekstrakty i 1/2 szklanki cukru, a następnie wylej ją na czereśnie ułożone na dnie foremki. Na wierzchu rozsyp resztę cukru.

- Piecz clafoutis, aż krem się zetnie, a patyczek wbity w środek powinien po wyjęciu być względnie czysty. Zajmie to około 50-60 minut.
Jak podawać clafoutis?
Clafoutis można podawać zarówno na ciepło, jak i w temperaturze pokojowej, a nawet na zimno. Tradycyjnie nie podaje się go z żadnym dodatkiem, ale można ewentualnie oprószyć wierzch cukrem pudrem dla ładnego wyglądu. Zapiekankę można przygotować dzień wcześniej, a następnie przechować w lodówce przez noc. Mnie najbardziej smakuje lekko ciepłe clafoutis z czereśniami, ale po całkowitym wystudzeniu też daje radę. Uważam, że warto spróbować tego klasycznego francuskiego deseru, bo jest smaczny i bardzo łatwy do wykonania. A że mamy teraz sezon na czereśnie, to grzechem by było nie upiec chociaż raz pysznej zapiekanki z tymi owocami. Smacznego!
PS. A tu znajdziesz inne słodkie zapiekanki, czyli zapiekane desery i owoce, których warto spróbować:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/crumble-z-brzoskwiniami-i-czarna-porzeczka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/makaron-z-jablkami/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/rabarbar-z-kokosowa-nuta-pochwala-crumble/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/clafoutis-z-czeresniami-bez-glutenu/












Moje clafoutis trafiło do piekarnika. Dziękuję za inspirację.
Pewnie się jeszcze piecze 🙂 Smacznego!
Fajny przepis 🙂 Trzeba zapisać na przyszły rok, tym bardziej, że moja mała czeresienka miała w tym roku dopiero kilka jagódek!
Clafoutis należy do moich ulubionych deserów, podobnie jak kruszonka, czyli crumble. Bo nie ma nic prostszego do zrobienia 🙂