Baza marchewkowa jest bardzo popularna w krajach byłego ZSRR. Często używa się jej do przygotowywania rozmaitych zup i innych potraw. Ułatwia codzienne gotowanie i dlatego trafiła do moich słoików tej jesieni. W krajach rosyjskojęzycznych nazywa się "zażarka" (зажарка), co powinno zostać przetłumaczone jako smażonka, smażenie albo zasmażka. No ale w polskiej kuchni pod nazwą zasmażka kryje się coś zupełnie innego, a owa "zażarka" jest raczej nieznana i niepraktykowana. A szkoda, bo jest to bardzo fajna baza do przygotowania różnych dań, podobna nieco do włoskiego soffritto, które do słoików spróbuję przygotować osobno. Naoglądałam się rozmaitych filmików na Youtube i od razu zachwyciłam się prostotą wykonania i późniejszego używania.
Użycie takiej bazy ze słoika wydaje się o wiele łatwiejsze, niż skrobanie i siekanie świeżych warzyw każdego dnia na nowo. Poza tym jesienią wiele osób ma sporo marchewek z ogrodu, a nie zawsze jest w domu miejsce do ich przechowywania w stanie świeżym. Słoiki z "zażarką" mogą stać nawet w temperaturze pokojowej, bo dobrze zapasteryzowane na pewno się nie zepsują. A zimą wystarczy wyjąć słoik z szafki, nabrać jedną lub kilka łyżek bazy marchewkowej i dodać do garnka z wrzątkiem jako zaczątek zupy. Albo użyć podsmażonej marchewki do przyprawienia sosu lub dowolnego dania. Dostrzegłam wielki potencjał w tych nowych dla mnie zaprawach. I wielkie ułatwienie na przyszłość. Bo choć jednorazowo jest z tym trochę roboty, to brudzi się wszystkie sprzęty tylko raz. Raz się brudzi i raz się zmywa, ale za to powstaje baza do przygotowania kilku lub kilkunastu obiadów.
Baza marchewkowa - skład na 9 słoików po około 300 ml
- 2 kg marchwi (waga po obraniu)
- 500 g cebuli (waga po obraniu)
- 50 g czosnku bez łusek
- 250 ml oleju o neutralnym smaku (np. słonecznikowy)
- łyżka soli do przetworów, czyli ok. 30 g
Przygotowanie
- Obrane ząbki czosnku posiekaj.

- Cebulę posiekaj ulubionym sposobem w drobną kostkę (można użyć noża lub dowolnego robota kuchennego).

- Marchew zetrzyj na dużych oczkach tarki. Tu oczywiście też najlepiej użyć robota albo automatycznej tarki.

- W dużym garnku z grubym dnem rozgrzej olej, a następnie podduś na nim cebulę i czosnek. Na biało, do przezroczystości, bo nie mają się zrumienić.

- Do garnka dodaj marchew i sól, wymieszaj, a następnie duś pod pokrywką przez kwadrans.


- Zamieszaj od czasu do czasu, żeby warzywa się nie przypaliły!
Duszoną bazę marchewkową rozłóż do czystych, umytych słoików. Zakręcaj, a następnie pasteryzuj wybranym sposobem. Ja najbardziej lubię gotować słoiki w kąpieli wodnej. Słoiki 300-500 ml należy ogrzewać przez 25-30 minut w temperaturze 90-100 stopni. Na rosyjskich stronach sugerują, że pasteryzacja wystarczy i ja dla testów zrobiłam tak jeden słoik (stoi teraz na blacie w kuchni, a ja go obserwuję). Resztę wolałam poddać tyndalizacji, żeby później nie było płaczu, że się przetwory zepsuły, ale po kilku miesiącach okazało się, że NIE TRZEBA TYNDALIZOWAĆ.
Gotowe słoiki można wynieść do spiżarni albo przechowywać w kuchennej szafce. Po otwarciu słoika baza marchewkowa może być przechowywana w lodówce przez 3-4 dni, więc da się przygotować kilka kolejnych obiadów z jej użyciem. Smacznego!
PS. Wypróbuj też inne przetwory, ułatwiające przygotowywanie potraw zimą. Prawdziwe domowe gotowce! Oto kilka przykładów:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/adzyka-ze-slodka-papryka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/duze-ogorki-kiszone-na-zupe-lub-salatke-jarzynowa/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pasta-bulionowa-z-grzybami-diy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mus-dyniowy-do-sloikow/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pomidory-z-bazylia-na-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/jarzynka-solona-na-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/farsz-grzybowy-do-sloikow/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/buraczki-na-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zupa-szczawiowa-i-zapas-szczawiu-na-zime/













A powiem Ci kochana, że nie tylko u Rosjan, ale także w Słowenii swatowa konserwuje tak marchewkę na zimę, zwłaszcza od kiedy okazało się, ze polskie nasiona+słoweńska ziemia owocują niesamowity i niezwykle spektakularnym urodzajem pysznych i słodkich marchewek!
Ciekawe, dlaczego u nas nie ma tego obyczaju. To przecież taka fajna sprawa!
Znowu coś do wykorzystania, co będzie z pewnością bardzo przydatne. Zaglądanie do Ciebie - choć mam teraz mało czasu - to taki relaks i przyjemność. Uściski Hajduczku i mnóstwo serdeczności 😀💗
Anko, cieszę się z Twoich odwiedzin, dziękuję, że do mnie zaglądasz. Również przesyłam uściski!
Dzięki za inspirację i choć podobnie trafiam na blogi rosyjsko i ukraińskojęzyczne, jakoś nie trafiłam na wekowanie zażarki.zastanawiam się tylko, czy bez zakwaszenia jej będzie się dobrze przechowywać w domowych warunkach.Pewnie spróbuję zrobić obie wersje. Może przetestuję też mieszankę marchewki, cebuli i pora oraz marchwi, cebuli,
Pietruszki korzeń.i selera korzeniowego , także z dodatkiem przecieru pomidorowego, będzie jak znalazł do ryby po grecku.Teresa
Myślę, że dwukrotna pasteryzacja powinna zapewnić bezpieczne przechowywanie. Tak zrobiłam, bo jakoś nie miałam zaufania do długiego przechowywania raz tylko pasteryzowanej marchewki, co powszechnie praktykują w Rosji. Bałam się, że skiśnie i dlatego zostawiłam sobie tylko jeden taki słoik na próbę. Na razie ma się dobrze, ale będę go obserwować kilka miesięcy, może się przekonam, że jednorazowa pasteryzacja wystarczy? Kto wie?
Znalazłam przepis na marchewkę i warzywa do przechowywania na zimę . Mam pytanie czy można je trzymać w piwnicy przez kilka miesięcy
Słoiki z tą bazą (oraz tą z włoszczyzny) bardzo dobrze się przechowują, jeśli były pasteryzowane. Ja teraz dopiero wyciągam ostatnie słoiczki z ubiegłego roku.