Klopsiki z cukinii i ciecierzycy tylko pozornie są skomplikowanym daniem. Tak naprawdę przygotowuje się je bardzo prosto i zawsze się udają, więc na pewno warto ich spróbować. Można wykorzystać zarówno młodą, miękką cukinię, jak i nieco starszy, wyrośnięty okaz. I ja właśnie taką dużą cukinię miałam w skrzynce z ostatnimi warzywami z ogrodu, bo zebrałam duże okazy tuż przed pierwszymi nocnymi przymrozkami. Wyrośnięte cukinie całkiem dobrze przechowują się w zimnym miejscu, więc trzymam je w pudle na ganku i sięgam od czasu do czasu po kolejną sztukę. To dlatego pokazuję przepis z cukinią późną jesienią, a nie w lecie. Ale teraz można bez trudu kupić młode cukinie przez cały rok, więc każdy da radę zrobić te pulpety nawet w grudniu!
Moje klopsiki z cukinii i ciecierzycy stanowią jedną z wariacji na temat kultowego falafela, ale tym razem nie jest to danie bezglutenowe ani wegańskie. Można próbować rozmaitych modyfikacji, aby to zmienić, a ja postanowiłam zaufać znanemu kucharzowi i jego intuicji kulinarnej. Nie zawiodłam się, Yotam Ottolenghi jak zawsze stanął na wysokości zadania! Na jego stronie z przepisem znajdziesz również cudownie aromatyczny sos pomidorowy do gotowania i podania usmażonych kulek. Ja pomijam przepis na sos, ponieważ użyłam domowej roboty sosu ze słoika (przepis na niego znajdziesz tutaj). Zresztą może to być dowolny sos, nawet niekoniecznie pomidorowy, więc użyj po prostu ulubionego sosu, a na pewno będzie równie smacznie.
Klopsiki z cukinii i ciecierzycy - skład
- 150 g suchej ciecierzycy, namoczonej przynajmniej na 12 godzin w zimnej wodzie
- 400 g cukinii (waga po ewentualnym obraniu)
- pół cebuli (albo jedna mała)
- garść natki pietruszki
- 1 łyżeczka mielonej kolendry
- 1 łyżeczka mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
- pół łyżeczki suszonych płatków chili
- sól, najlepiej kamienna
- 2 jajka
- 4 łyżki bułki tartej, czyli 50 g
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- olej lub oliwa do smażenia
Przygotowanie
- Zacznij od przebrania i opłukania ciecierzycy, którą następnie trzeba zalać wodą i zostawić do namoczenia. Warto raz lub dwa zmienić wodę podczas moczenia i przy okazji ją uzupełnić. Moczenie powinno trwać co najmniej całą noc, czyli około 12 godzin. Ale w rozmaitych mądrych źródłach wyczytałam, że wszelkie nasiona najlepiej jest moczyć dłużej, co najmniej 24 godziny, ponieważ w tym czasie wchodzą już w fazę kiełkowania, stając się o wiele łatwiej strawnymi. Dlatego zwykle wstawiam naczynie z namoczonymi ziarenkami do lodówki, gdzie spędzają czasem nawet ponad 2 doby. Gorąco polecam ten sposób, zwłaszcza na przygotowywanie strączków.

- Gdy już ciecierzyca porządnie namoknie, przygotuj cukinię. Młodych nie trzeba obierać ze skórki i nasion, a starszą należy oczyścić. W sumie ma być 400 g już gotowej cukinii, którą trzeba zetrzeć na dużych oczkach tarki i posypać płaską łyżeczką soli. Zostawić na pół godziny, żeby mogła puścić sok.

- W naczyniu do miksowania umieść pokrojoną w dużą kostkę cebulę, natkę pietruszki i odcedzoną ciecierzycę. Miksuj kilka razy, skrobiąc boki naczynia, aż uzyskasz grubą pastę (nie rób gładkiego puree). Przełóż ją do miski.
- Cukinię odciśnij jak najdokładniej z soku i dodaj suche wiórki do miski z ciecierzycą.

- Teraz czas na dodanie przypraw, czyli kolendry, kuminu i chili.

- Na koniec dodaj jajka, bułkę tartą i proszek do pieczenia, a następnie wymieszaj masę dokładnie. Spróbuj odrobinę i przypraw do smaku solą.

- Formuj kulki wielkości piłeczki pingpongowej i układaj je na tacy, a w międzyczasie rozgrzej na patelni centymetrową warstwę oleju lub oliwy.

- Można zacząć smażyć, gdy wokół zanurzonego w oleju trzonka drewnianej łyżki pojawią się bąbelki. To oznacza, że tłuszcz jest wystarczająco rozgrzany.
- Klopsiki z cukinii i ciecierzycy smaż partiami na rumiany kolor, przewracając kulki na różne strony, żeby się równomiernie usmażyły.


- Usmażone kulki wykładaj na ręcznik papierowy, aby się pozbyć nadmiaru tłuszczu.
Jak podawać klopsiki?
Z podanej porcji uzyskałam około 20 klopsików, a to dla dwóch osób oznacza aż trzy lub cztery obiady. Usmażone kulki można przez kilka dni przechować w lodówce w zamkniętym pudełku, można też nadmiar zamrozić.
Przed podaniem włóż klopsiki do sosu i gotuj pod przykryciem na wolniutkim ogniu przez jakieś 10-15 minut. W tym czasie kulki nasiąkną smakiem sosu, urosną nieco, staną się wilgotne, delikatne i niezwykle apetyczne. A przy tym nie rozpadną się, bo świetnie trzymają swoją kulistą formę!
Najlepiej podawać je z ryżem, bulgurem, kuskusem albo makaronem. Koniecznie posyp je dodatkową zieleniną, co uczyni całe danie jeszcze piękniejszym i bardziej apetycznym. I zdrowszym!
Smacznego!
PS. Wypróbuj też inne przepisy na klopsiki.
























No wyglad tych "klopcików" po prostu wymiata! A sos jest taki esencjonalny, że aż pachnie przez ekran 🙂
Dziękuję 🙂