W czerwcu i lipcu nie ma niczego łatwiejszego do ugotowania, niż zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie. Dlaczego w czerwcu i w lipcu? Bo tylko wtedy można kupić lub zebrać w ogrodzie młodą włoszczyznę, która ma smak i aromat jedyny w swoim rodzaju. Ryżanka, bo i tak bywa nazywana ta zupa, jest smaczna, lekkostrawna i bezglutenowa. Odpowiednia dla osób na diecie zwanej lekkostrawną, rekonwalescentów i całkiem małych dzieci. No i oczywiście dla wszystkich pozostałych, można tylko bardziej wyraziście ją przyprawić, choć ja uważam, że smak młodych warzyw wystarcza tu w zupełności. I w dodatku zupa ryżowa jest tak szybka do przygotowania, że nawet się nie spostrzeżesz, a wszystko gotuje się w jednym garnku. Najwięcej czasu zajmuje wyszorowanie i pokrojenie włoszczyzny, bo cała reszta już robi się sama.
Moja zupa ryżowa jest bez mięsa, ale jeśli uważasz, że każda zupa musi być ugotowana na mięsie - użyj skrzydełek lub podudzi kurczaka. Bo smak mięsa ma być delikatny i nie powinien zagłuszać cudownego aromatu młodziutkiej włoszczyzny. Ryż może być dowolny, od najtańszego białego ryżu poprzez basmati, jaśminowy, okrągły lub arborio, aż po ryż brązowy, nieoczyszczony. Z każdym białym ryżem zupa gotuje się krócej, bo około 20 minut. Ryżanka z brązowym ryżem będzie potrzebować więcej czasu, czyli jakieś 30-40 minut. Ryż w zupie ma być bardzo miękki, a nawet lekko rozgotowany, czyli rozklejony. Nie, nie al dente 🙂
Zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie - skład na 4 porcje
- pęczek młodej włoszczyzny wraz z natką marchewki, pietruszki i selera*
- 2 gałązki lubczyku
- pół szklanki ryżu
- 1,5 litra wody
- około łyżeczki soli, czyli do smaku
- odrobina mielonego pieprzu (do smaku)
- łyżka masła (lub innego dobrego tłuszczu)
- opcjonalnie - kilka łyżek słodkiej śmietanki 18-30%
- natka pietruszki do podania
*Pęczek młodej włoszczyzny to zazwyczaj 3-4 marchewki (z natką), ze 2 pietruszki z liśćmi, niewielki seler z nacią i młody por. I to wystarczy.
Przygotowanie
- Wszystkie warzywa porządnie wyszoruj, a następnie odetnij i wyrzuć na kompost korzonki pora i selera. Nie obieraj korzeni, bo młode jarzyny mają cienką i delikatną skórkę, w której mieści się ogrom smaku i wartości odżywczych. Korzenie i por pokrój w plasterki lub w kostkę, zależnie od wielkości, a liście pietruszki, marchewki i selera posiekaj grubo.

- W garnku zagotuj 1,5 litra wody, a następnie wrzuć do niej pokrojone warzywa.

- W międzyczasie pokrój lubczyk i również dorzuć go do garnka.


- Ryż porządnie wypłucz na sitku i wrzuć do garnka z warzywami, dodaj też odrobinę pieprzu i około łyżeczki soli. Gotuj pod pokrywką przez 20 minut (biały ryż) lub dłużej (ryż brązowy), zależnie od potrzeb.

- Gdy ryż będzie wystarczająco miękki, wyłącz palnik i spróbuj zupę, czy nie trzeba jej bardziej przyprawić. Dodaj łyżkę świeżego lub klarowanego masła albo inny tłuszcz dobrej jakości, np. toskańską oliwę.
Już na talerzach posyp posiekaną natką pietruszki. Zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie świetnie smakuje w takiej rosołowej postaci. I taka właśnie jest najbardziej odpowiednia dla małych dzieci i wszystkich osób, które pozostają na lekkostrawnej diecie. Dla największych wrażliwców można nawet pominąć tłuszcz i zjeść taką "jałowiznę", ale jak trzeba, to trzeba. A zupka i tak będzie smaczna.
Kto lubi, może dodać do zupy nieco słodkiej śmietanki jeszcze w garnku albo już na talerzu. Ten drugi sposób jest bardziej praktyczny, bo przecież każdy może lubić coś innego. Jedni zupę czystą, a inni zabielaną. A ja zapewniam, że obie wersje są pyszne.
Smacznego!
PS. Tutaj znajdziesz wiele innych przepisów na zupy, z których wybrałam dla Ciebie kilka przykładowych zup z młodych warzyw:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kokosowa-botwinka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zupa-szczawiowa-i-zapas-szczawiu-na-zime/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/chlodnik-z-botwinka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zupa-z-zielonych-szparagow-i-groszku/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/krupnik-jaglany-z-zielenina-odkwaszajacy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zupa-szparagowa-mojej-mamy-caly-obiad/

















Pyszota! I ja też lubię duuużo lubczyku 🙂
Ty wiesz, co dobre 🙂
Ja dodałalabym jeszcze natkę marchewki.
Jeśli jest marchewka z nacią, to pewnie, można jej użyć.