Zima to jest najlepszy czas na zbieranie igliwia sosny, z którego przygotujesz sosnowy płyn do kąpieli, chociaż tak naprawdę można je zbierać przez cały rok. Jednak to właśnie z końcem grudnia i początkiem stycznia, a później przez całą zimę, w koszykach zielarzy pojawia się sosna. A ściślej mówiąc – żywica, zielone igliwie, gałązki i pączki sosny, w tej zimnej porze roku bogate źródło witaminy C i cudownie pachnących olejków eterycznych. W sam raz do inhalacji, ale nie tylko! Igły i gałązki sosny, a także innych drzew iglastych (jodła, świerk, daglezja, jałowiec) doskonale nadają się do przygotowywania odprężających i regenerujących kąpieli. I my dziś taką kąpiel zrobimy. I choć opis wydaje się dość długi i pełen uwag technicznych, to jest bardzo prosta receptura. Jeśli nie chcesz zgłębiać wszystkich technicznych szczegółów - przejdź od razu do rozdziału pod tytułem "Sosnowy płyn do kąpieli - skład".
Kąpiel w pączkach, igłach i szyszkach
Wszelkie przetwory z wymienionych drzew iglastych użyte w kąpieli działają napotnie, przeciwgorączkowo, odkażająco, przeciwzapalnie, uspokajająco, lekko nasennie i wzmacniająco. Są pomocne przy schorzeniach skórnych, a także działają wzmacniająco w stanach ozdrowieńczych. Najczęściej zaleca się zebranie, rozdrobnienie i zaparzenie lub wykonanie odwaru z sosnowych szpilek albo pączków sosny, a następnie spożycie naparu (bardzo polecam!) lub użycie go do kąpieli i moczenia stóp. Sosnowa, a raczej iglasta kąpiel - bo z różnych drzew iglastych można pozyskać surowiec do kąpieli - jest świetna! Warto ją wzbogacić dowolnym "iglastym" olejkiem eterycznym, który zawsze spotęguje działanie kąpieli, wzmocni doznania zapachowe, a także zwiększy skuteczność inhalacji. A to wszystko działania w warstwie zapachowej.
Przezskórnie podziałamy dodatkowo chlorkiem magnezu. Kąpiele w solach magnezu oddziałują niezwykle kojąco. Tak bardzo kojąco, że trzeba się pilnować albo postawić przy drzwiach łazienki strażnika. Jego zadaniem będzie zaglądanie od czasu do czasu do łazienki lub ewentualnie pytanie przez drzwi o stan kąpiącej się osoby. Nie śmiej się, to jest naprawdę ważne, aby pilnować się podczas kąpieli magnezowej! Ona jest tak bardzo kojąca, uspokajająca i łagodząca wszelkie stresy, że z łatwością da się usnąć w wannie, przez co można nawet się utopić. Doświadczyłam tego na sobie, gdy kiedyś w połowie zaplanowanego czasu przyjemnej kąpieli w płatkach magnezu musiałam się ekspresowo ewakuować z wanny wprost do łóżka. Albowiem ogarnęła mnie tak obezwładniająca senność, że nie dało się jej pokonać. Od tamtej chwili do kąpieli magnezowych podchodzę z największą ostrożnością. Strażnik zawsze musi być!

Oleje oraz olejki eteryczne w kąpieli
Do kąpieli - czy to z solą, czy to z płatkami magnezu, czy też z naparem lub odwarem ziołowym - warto dodać olejki eteryczne. To nadaje kąpieli piękny zapach, pożyteczną inhalację i rozmaite inne wartości, nie zawsze uchwytne zmysłami. Ale - uwaga - olejki wkropione tak po prostu do wanny mogą być odrobinę niebezpieczne. Zapach uzyskasz piękny, to fakt. Ale kontakt pływających na powierzchni wody olejków eterycznych ze skórą może sprawić kłopot, czyli podrażnienie lub nawet poparzenie. Na szczęście nie u każdego, ale osoby wrażliwe i alergicy muszą szczególnie uważać na kontakt skóry z nierozcieńczonym olejkiem eterycznym. I dlatego najpierw zawsze rozprowadzamy olejek eteryczny w tłuszczu bazowym, zwłaszcza, jeśli jest przeznaczony do masażu, czyli nanoszenia bezpośrednio na skórę. W kąpieli staramy się rozproszyć wszelkie tłuszcze i olejki eteryczne w całej objętości wanny za pomocą polysorbate 80 (polisorbate 80) lub innych podobnych surfaktantów.
Polisorbat 80 (Polysorbate 80) to solubilizator, emulgator niejonowy typu O/W (czyli olej w w wodzie). Biodegradowalny, łagodny środek powierzchniowo czynny ma postać żółtawej, gęstej cieczy. Będąc surfaktantem świetnie sprawdza się jako substancja rozpuszczająca, a raczej rozpraszająca tłuszcze - masła, oleje, olejki eteryczne, kompozycje zapachowe - w wodzie. Dzięki jego użyciu da się uniknąć tłustego osadu na wannie podczas korzystania z kul kąpielowych, olejków do kąpieli, peelingów z dodatkiem tłuszczu i innych podobnych kosmetyków. Jest też stabilizatorem emulsji w kremach, balsamach, żelach pod prysznic, szamponach i różnych innych kosmetykach. Dzięki swoim właściwościom zapobiega rozwarstwianiu się składników kosmetyku.
Sosnowy płyn do kąpieli - skład
Najpierw zbierz gałązki sosny i innych drzew lub krzewów iglastych, umyj je, rozdrobnij i ugotuj z nich odwar. Dopiero po jego odcedzeniu będziesz dodawać pozostałe składniki według receptury.
Odwar sosnowy
- igliwie i młode gałązki sosny, jodły, świerku, daglezji, jałowca, a latem również modrzewia, pozbierane z ziemi po wichurach
- woda, najlepiej miękka, ze studni lub z filtra odwróconej osmozy
Do zakonserwowania sosnowego wywaru
- chlorek magnezu - 300 g na każdy litr uzyskanego płynu
Sosnowy płyn do kąpieli - pozostałe dodatki (piana, zapach)
Na 500 g płynu przygotowanego w powyższy sposób (czyli odwaru ziołowego z chlorkiem magnezu) przygotuj:
- betaina kokamidopropylowa - 200 g
- glukozyd decylowy - 25-50 g
- lekki olej dobry dla skóry, na przykład konopny, migdałowy, arganowy, z pestek moreli, skwalan oliwy z oliwek albo trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy, czyli olej kokosowy frakcjonowany - 12 g (nie mililitrów!)
- olejek eteryczny terpentynowy, sosnowy, jodłowy lub jałowcowy, albo z każdego po trochu - w sumie 3 g
- polysorbate 80 - 15 g
Sosnowy płyn do kąpieli - przygotowanie
1 krok: odwar zakonserwowany chlorkiem magnezu
- Idź na spacer do lasu, zbierz nieco gałązek sosnowych, świerkowych i jodłowych. Nie musisz przy tym niszczyć drzew ani łamać gałęzi, bo wystarczy zebrać te gałązki, które same spadły, strącone przez wiatr. A ostatnio wiało nieźle 🙂

- Po powrocie ze spaceru umyj zebrane surowce w dużej misce lub pod bieżącą wodą. Możesz je nieco rozdrobnić, jednak nie jest to konieczne, usuń tylko gałązki. Do garnka wrzuć jedynie igły i wierzchołki pędów. Dolej tyle gorącej wody, aby tylko przykrywała iglaki. Im więcej "wsadu" i mniej wody, tym bardziej skoncentrowany będzie odwar.

- Zawartość garnka doprowadź do wrzenia i gotuj powoli pod pokrywką przez kwadrans, a następnie zostaw pod przykryciem na pół godziny. Po tym czasie przecedź przez gęste sito.

- Zmierz objętość płynu przy pomocy dzbanka z podziałką i wlej do dużego naczynia. Na każdy litr iglastego wywaru odmierz 300 g chlorku magnezu, wsyp do naczynia i rozpuść. W ciepłym odwarze sól magnezu łatwo się rozpuszcza.

- Ja do odmierzania użyłam półlitrowego dzbanka i okazało się, że mam prawie 2,5 litra płynu, więc musiałam użyć 750 g chlorku magnezu (2,5 x 300 = 750).

- Przelej do dowolnych butelek i odstaw do szafki, trwałość - przynajmniej jeden rok.
Uwaga, nie przygotowuj płynu do kąpieli od razu z całego uzyskanego odwaru. Zakonserwowany chlorkiem magnezu jest niezwykle trwały i przechowuje się bardzo dobrze. Warto z niego przygotowywać na bieżąco kolejne, nowe porcje płynu do kąpieli w miarę potrzeb. Tylko wówczas ziołowy lub sosnowy płyn do kąpieli nie będzie wymagał dodatkowej konserwacji, bo na dość krótki czas przechowywania i użytkowania wystarczająco zabezpieczą go olejki eteryczne i sól magnezowa.
2 krok: dodanie detergentów
- Weź 500 g roztworu opisanego powyżej. Dodaj 200 g betainy kokamidopropylowej i wymieszaj dokładnie, lecz delikatnie (jak porządnie zabełtasz, to wytworzy się piana, a tego nie chcemy).

- Jeśli lubisz naprawdę wielką pianę, dodaj jeszcze 25-50 g glukozydu decylowego i delikatnie wymieszaj. Ja dodałam 50 g 🙂 Po dodaniu obu detergentów kolor płynu w magiczny sposób zmienił się z herbacianego na zielony - popatrz!

- I to w zasadzie jest podstawowy sosnowy płyn do kąpieli, w którym można kąpać się z dobrym skutkiem. Ale na pewno chcesz, aby płyn nie wysuszał skóry, lecz raczej ją nawilżał. Oraz pięknie i intensywnie pachniał, bo wszyscy lubimy pachnącą kąpiel. A zatem spójrz na następny punkt programu.
3 krok: dodanie oleju i olejków eterycznych
- W osobnej zlewce zmieszaj 12 g wybranego oleju (będzie działał jak balsam na skórę) i 3 g "iglastych" olejków eterycznych. Możesz wybrać jeden z nich albo użyć wszystkich po trochu. Dla bezpieczeństwa kąpieli dodaj do zlewki 15 g polysorbate 80 (tyle samo, ile tłuszczu i olejków eterycznych, których jest w sumie 15 g) i wymieszaj dokładnie.

- Następnie dodaj tę mieszankę do naczynia z odwarem sosnowym i detergentami. Ja najpierw trochę odwaru sosnowego wlałam do małej zlewki i dopiero potem przelałam do tej większej. Nie wiem jednak, czy to był dobry pomysł, bo utworzyły się jakieś glutki czy grudki. Poradziłam sobie w ten sposób, że przelałam płyn przez sitko i delikatnie podgrzałam te glutki z niewielką ilością płynu, może pół szklanki. Grudki szybko się rozpuściły, nie musiałam mocno grzać.

- I na powrót połączyłam wszystko w dużej zlewce.

- Twój własny płyn do kąpieli już jest gotowy. Teraz wlej go do wybranej butelki. Sosnowy płyn do kąpieli dodawaj w ilości około 100 ml na wannę ciepłej wody. Jeśli nie będziesz bardzo długo przechowywać gotowego płynu, to nie trzeba niczym go konserwować. Chlorek magnezu i olejki eteryczne na pewno wystarczą do zakonserwowania go na czas 2-3 miesięcy. Dłużej nie sprawdzałam, bo nie było takiej potrzeby.

Nie tylko płyn do kąpieli
Oprócz opisanego dziś płynu znajdziesz na blogu kilka różnych domowych produktów kąpielowych. Na przykład świetną sól i inne wspaniałości:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kule-kapielowe-na-drobne-upominki/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sol-sosnowa/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zel-pod-prysznic-pyszna-zabawa-w-kolory/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mydlo-naturalne-wykonanie-krok-po-kroku/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kapiel-ziolowa-zrob-sobie-spa/






















Nie wiedziałam, że kąpiel z magnezem może zadziałać aż tak odprężająco... W ogóle cały wpis jest ciekawy, a zdjęcia sosen śliczne. My bardzo rzadko zażywamy kąpieli w wannie, ale dobrodziejstwa sosny są mi znane. No i na szczęście mam dostęp do nieskażonego surowca 🙂
Ja też byłam zaskoczona. A uważam, że warto wiedzieć, żeby ktoś się nie wystraszył.
Dostęp do nieskażonego surowca jest bezcenny!
Nie wszystkie olejki takie straszne jak je maluja, pod jednym warunkiem: ze sa to prawdziwe, naturalne, niefalszowane olejki eteryczne. Już pisalam pod ktoryms z postow o jakosci surowca. Niestety, zyjemy w czasach kiedy kazdy chce cos sprzedac, czasem swiadomie a czasem nie wprowadzajac innych w blad. Nawet znane znawczyni olejkow wprowadzaja na rynek watpliwej jakosci surowiec. Kąpiele magnezowe sa fantastyczne i o ilez lepsze niz lykanie suplementow…
Wiadomo, że nie wszystkie olejki mogą sprawić kłopot. Ale gdybym tu zaczęła wymieniać wszystkie zagrożenia i niebezpieczeństwa, to ten artykuł nie miałby końca i pewnie nikt by nie dotrwał do końca. Dlatego konieczne są pewne skróty i uogólnienia. A jeśli chodzi o jakość surowca, to oczywiście masz rację. Na szczęście kąpiel jest bezpieczna nawet wtedy, gdy użyjemy do niej kompozycji zapachowej, oczywiście jakości kosmetycznej.
Odnioslam sie tylko i wylacznie do jakosci surowca, nie co jest lub nie jest szkodliwe. Tu nalezy zdecydowanie poinformowac sie przed uzyciem. Ale jakiz pozytek bedzie z informacji jesli uzywamy czegos, co jest tym czyms tylko na etykiecie. Mam wrazenie ze we wszystkich krajach UE panuje wolna amerykanka i nie ma nalezytej kontroli a specjalisci, naukowcy wypierani sa przez samozwanczych ekspertow po kilku kursach i wydaje im sie ze dekady pracy doswiadczen to to samo co komercja i posty na instagramie.
W zasadzie zgadzam się z Tobą, tylko nie rozumiem, dlaczego akurat tutaj stawiasz tak wielki nacisk. Tutaj, w tym wpisie, najważniejsza jest sosna, a także chlorek magnezu i kąpiel magnezowa. Cała reszta to tylko dodatki uprzyjemniające i ułatwiające tę kąpiel. Tutaj nawet nie jest konieczne użycie olejków eterycznych. Można dodać zapach kosmetyczny albo w ogóle pominąć dodany aromat. Wystarczy sosna, magnez, olej nawilżający i piana.
Czy polisorbat 80 można zastąpić np . Glukozydem kokosowym?
W tej kompozycji nie korzystałam z glukozydu kokosowego, ale na pewno warto go tutaj wypróbować.