Jesień przyszła niepostrzeżenie, a wraz z nią czas ciepłych śniadań - dziś jest to cudowna kokosowa owsianka, najsmaczniejsza z czekoladą i malinami. Maliny mogą być świeże lub mrożone, czekolada - dowolna, ale gorzka czekolada jest najzdrowsza (i najsmaczniejsza). Oprócz tego płatki owsiane zwykłe albo górskie, wiórki kokosowe, płatki migdałowe i kokosowe mleko domowej roboty lub z puszki - czy to nie wspaniały zestaw smaków? I to już wystarczy, by pyszne, aromatyczne i sycące śniadanie było gotowe. Jak je przyrządzić? Bardzo prosto, o czym piszę dalej.
Jesienne maliny i kokosowa owsianka
Mamy w ogrodzie maliny, które najobficiej owocują jesienią. Zbieramy więc świeże, aromatyczne owoce aż do przymrozków, a musisz wiedzieć, że uwielbiam maliny! Lubię je pod każdą postacią. Najchętniej jadam świeże owoce, z których czasem przygotowuję koktajl taki jak ten. Część malin przeznaczam na nalewkę, a część na syrop malinowy i dżem malinowo-jabłkowy z resztek. Zawsze też powstaje fantastyczny ocet malinowy - robię go każdego roku, bo ma wspaniały, wyjątkowy aromat i smak. Ale to nie wyczerpuje tematu malin 🙂
Do wszystkich powyższych przepisów potrzebna jest jednorazowo spora porcja owoców. Co jednak zrobić z garścią lub dwiema zebranych malin? Pierwsza myśl - zjeść, szybko wrzucając do paszczy - dlaczego nie? To jest doskonały pomysł!. Druga myśl - kokosowa owsianka z malinami, czyli kompozycja idealna pod względem odżywczym i smakowym. Do jej przygotowania mogą być użyte maliny świeże lub mrożone, bo uda się tak czy inaczej. I będzie wspaniale sycić.
Kokosowa owsianka - skład (porcja dla 2-3 osób):
- 1 szklanka płatków owsianych zwykłych albo górskich, w przeciwieństwie do nich błyskawiczne płatki niespecjalnie się tu nadają
- 3 łyżki wiórków kokosowych
- 3 łyżki płatków migdałów
- 1,5 szklanki wrzącej wody
- 0,5 puszki mleka kokosowego ( 200 ml) lub domowe mleko kokosowe
- pół tabliczki czekolady (najlepiej gorzkiej) pokrojonej w mniejsze kawałki
- szczypta dobrej soli
- opcjonalnie - 2 łyżki cukru albo miodu, ewentualnie ksylitolu
- świeże lub mrożone maliny (albo ostatecznie inne owoce o wyraźnym smaku i charakterze) - ze dwie garście albo tyle, ile masz
Wykonanie owsianki:
- Do garnka wlej 1,5 szklanki gorącej wody, zagotuj, dodaj wiórki kokosowe, płatki migdałowe, płatki owsiane i sól, przykryj i zmniejsz płomień pod garnkiem. Gotuj płatki przez 10 minut, a w trakcie gotowania zamieszaj ze 2-3 razy.
- Zdejmij pokrywkę, dodaj mleko kokosowe (i ewentualnie wybrane słodzidło - cukier, ksylitol, miód), wymieszaj do rozpuszczenia.
- Dodaj posiekaną czekoladę i część owoców malin, wymieszaj dokładnie.
- Nakładaj do 2-3 miseczek, posyp sporą ilością świeżych malin (jeśli to zima i używasz malin mrożonych - większość dodaj do gorącej owsianki i wymieszaj - dzięki temu owoce się rozmrożą) i ewentualnie wiórkami kokosowymi - dla ozdoby.
Maliny - niezwykle smaczne owoce, które są przy tym skarbnicą zdrowia
Dlaczego do przygotowania jesiennej owsianki użyłam właśnie malin? Poza faktem, że są pyszne i bardzo je lubię? I w dodatku obdarzają nas obfitością owoców właśnie jesienią? Ano - z bardzo prostego powodu - bo stanowią one skarbnicę zdrowia! Są doskonałym źródłem przeciwutleniaczy, chroniąc organizm przed upływem czasu i szkodliwym działaniem wolnych rodników. W owocach malin znajdziemy bogactwo witamin (m.in. C, E, B1, B2, B6) oraz wiele substancji mineralnych - przede wszystkim potas, magnez, wapń, żelazo. Niewiele osób wie o tym, że maliny mają zastosowanie nie tylko kulinarne, ale i kosmetyczne. Pisałam już kiedyś o oleju malinowym (tutaj, zajrzyj koniecznie!). Podobnie owoce - również mogą być używane w kosmetyce. Więcej o pielęgnacyjnej mocy malin przeczytasz na blogu 1000 roślin, gorąco polecam lekturę.
W rozpoczynającej się właśnie chłodnej porze roku postaram się publikować na blogu więcej pomysłów na owsianki i inne kasze śniadaniowe. Bo jesienią i zimą ciepłe śniadanie to podstawa zdrowego dnia. Zapraszam i - na zdrowie!
Cudowne maliny znajdziesz również w innych przepisach na blogu, poniżej niektóre z nich:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/w-malinowym-chrusniaku-syrop-malinowy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/koktajl-malinowy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/walentynkowy-rozowy-koktajl-z-buraka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ocet-malinowy-de-lux/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/wody-smakowe-nawodnienie-wazne/









Ja uwielbiam maliny i wszystko co z nimi związane, ale octu nie próbowałam nigdy. To dla mnie nowość!
Warto go zrobić, bo jest bardzo aromatyczny!
Najlepiej oczywiscie zwykle platki (nie gorskie), zwykle mniej przetworzone:)
Oczywiście, że tak 🙂 Zwykłe najzwyklejsze zawsze najlepsze!