Kiszone truskawki

Mam sporą przerwę w pisaniu o kiszonkach, a że trwa teraz pełnia sezonu truskawkowego, to przygotowałam kiszone truskawki. Od dawna widuję na różnych portalach zielone kiszone truskawki, ale jakże to tak - zrywać zielone, niedojrzałe owoce? Na razie nie zdecydowałam się na ten krok, jak dla mnie zbyt ekstremalny, ale postanowiłam skorzystać z porad Alicji (Luniversum). Jej doświadczenie w zakresie fermentacji cenię bardzo wysoko, lubimy też podobne rzeczy. Wiem więc, że jeśli Alicji coś smakuje, to i mnie na pewno będzie smakować. A ponieważ wiem, że Ala bardzo lubi kiszone truskawki, to korzystając z jej sugestii postanowiłam przygotować własne kiszonki.

kiszone truskawki

Do kiszenia należy wybrać zdrowe i jędrne owoce. Można kisić z szypułkami, ale ja wolę mieć truskawki bez ogonków. Podczas obierania owoców starałam się wyselekcjonować najbardziej odpowiednie, czyli nie malutkie, a także nie miękkie i nie rozciapane. Te miękkie i rozciapane przeznaczyłam na ocet, bo bardzo lubię ocet truskawkowy. Tyle tylko, że tym razem nie miksowałam owoców i nie dodałam mięty. Część truskawek przeznaczam na dżem, część na chutney, a część na truskawki w syropie. Wiele owoców trafi do rozmaitych koktajli, które miksuję przez cały sezon. A te nie za wielkie i nie za małe, jędrne i soczyste tym razem przeznaczam do kiszenia. Kiszone truskawki przygotowałam w kilku wariantach smakowych, czyli do różnych słoików dodałam rozmaite przyprawy. A teraz czekam na ich ukiszenie i na pierwszą degustację 🙂

truskawki

Truskawkowa kiszonka - skład (różne warianty)

  • jędrne truskawki, mogą być z szypułkami lub bez
  • solanka przygotowana z 25 gramów soli na każdy litr chłodnej wody
  • opcjonalnie - miód dobrej jakości (ja dodałam łyżkę miodu do jednego słoika z kiszonką)
  • przyprawy do wyboru: czosnek, chrzan, koper, chili, laski cynamonu, goździki, różowy pieprz, gorczyca, świeży estragon, bazylia, oregano itp.

Kiszone truskawki przygotowuję pierwszy raz w życiu, bo zawsze miałam ich za mało na takie eksperymenty. Bardzo lubię kiszonki, ale jeszcze bardziej lubię dżem z truskawek i kwiatów bzu, dżem truskawkowo-różany, placuszki z truskawkami, chutney truskawkowy i aromatyczny ocet (przepisy na te cuda znajdziesz na końcu wpisu). W tym roku nareszcie mam na tyle dużo owoców z własnego ogrodu, że mogę odrobinę poszaleć i nastawić kiszone truskawki. Już się cieszę na degustację, zupełnie jak dziecko!

truskawki z różowym pieprzem

Jak przygotować kiszone truskawki?

Ja zrobiłam tak:

  1. Owoce dokładnie opłukałam, żeby nie były zapiaszczone, a następnie pozbawiłam je szypułek. Szypułki wysuszyłam na herbatkę, o której wspomniałam tutaj (klik). Rozłożyłam truskawki do 4 słoików.
  2. Do słoika nr 1 włożyłam 2 ząbki czosnku, przekrojone wzdłuż.truskawki kiszone z czosnkiem
  3. Zawartość słoika nr 2 uzupełniłam łyżeczką różowego pieprzu, bo moim zdaniem jego aromat będzie idealnie pasować do truskawek.różowy pieprz w kiszonce
  4. W słoiku nr 3 znalazły się dwie gałązki świeżego estragonu. Jego lekko anyżowy aromat też powinien pasować do truskawek.estragon
  5. Słoik nr 4 opiszę oddzielnie 🙂
  6. Przygotowałam solankę z 1 litra chłodnej wody i 25 g soli kamiennej (używam kłodawskiej do przetworów). Gotową solankę rozlałam do opisanych wyżej trzech słoików z truskawkami.kiszone truskawki
  7. Do pozostałej solanki dodałam łyżkę miodu, a następnie wlałam zalewę do czwartego słoika. A w tym słoiku oprócz truskawek znalazły się 2-3 cieniutkie laski cynamonu i 3 czy 4 goździki. Bo wyobraziłam sobie, że kiszone truskawki z przyprawami korzennymi najlepiej będą smakować zalane solanką z miodem.cynamon w kiszonce
  8. A jak będzie? To się okaże już wkrótce, podczas degustacji 🙂

Wszystkie słoiki zakręciłam i postawiłam na tacy, bo kiszonkom zdarza się trochę wykipieć z naczynia. Najczęściej niewiele, ale trzeba chronić meble przed zalaniem solanką, bo im ona nie służy, może zabarwić, uszkodzić i w ogóle to jest paskudnie, jak kiszonka wydostanie się ze słoika na blat. Alicja mi podpowiedziała, że kiszone truskawki są gotowe do jedzenia po 3-4 tygodniach. Ale ciekawscy mogą zacząć próbować już po tygodniu, żeby móc obserwować zmiany, jakie zachodzą w słoikach. Ja cierpliwie poczekam te 3-4 tygodnie, a po spróbowaniu edytuję wpis i postaram się napisać, jak to smakuje. Mam nadzieję na wspaniałe doznania smakowe, więc czekaj na recenzję!

truskawki

Uwaga, edycja - jak smakują kiszone truskawki?

Spróbowałam ich po około pięciu tygodniach. Najpierw było zaskoczenie, ale już po chwili i po kilku kęsach okazało się, że mnie, podobnie jak Alicji, smakują bardzo. Ale musisz wiedzieć, że podczas kiszenia rzeczywiście stają się nieco ciapowate, więc nie licz na jędrne kiszone truskawki. Być może zielone, niedojrzałe owoce zachowują jędrność, ale ja tego nie sprawdzałam, bo kisiłam dojrzałe truskawki. Owoce wydobyte z solanki i włożone do paszczy są lekko musujące, a jeśli chodzi o smak, to jest równocześnie lekko słony, lekko kwaśny i wciąż jeszcze lekko słodki.

Próbowałam po pięciu tygodniach kiszenia i myślę, że proporcje smaków z czasem będą się zmieniać. Kiszone truskawki będą coraz bardziej kwaśne i coraz mniej słodkie. A równocześnie nie zauważyłam jakiegoś wielkiego wpływu dodanych przypraw na końcowy smak. Owszem, są drobne niuanse smakowe, ale ogólnie wszystkie kiszone truskawki smakują dość podobnie. Reasumując - warto zrobić, aby spróbować. Wiem jednak, że taka kiszonka nie każdemu przypadnie do gustu.

truskawki

A poniżej znajdziesz obiecane wcześniej truskawkowe przepisy, są pyszne, więc wypróbuj je wszystkie:

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/dzem-truskawkowy-z-kwiatami-czarnego-bzu/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/dzem-z-platkow-rozy-i-truskawek/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/placki-serowe-z-truskawkami/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/chutney-truskawkowy/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ocet-truskawkowy/

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/truskawki-w-syropie/

5 odpowiedzi “Kiszone truskawki”

  1. Dzień dobry! Hajduczku, Twoje truskawki prezentują sie pięknie i smakowicie. Jaka to odmiana? W tym roku jesienią będę zakładać nowe poletko, bo te truskawki, które mam, mają już 3 lata i słabo owocują. Nie do końca jestem też zadowolona z ich smaku. Zatem bardzo proszę o nazwę odmiany.

    1. Agnieszko, mamy w ogrodzie 4 odmiany, a w słoikach jest pewnie misz-masz, bo wszystkie zbierane są razem. Pierwsza z nich, najwcześniejsza u nas, to jakaś stara odmiana, którą ćwierć wieku temu dostaliśmy od sąsiada i sobie rozmnożyliśmy. Nikt nie wie, co to jest, ale na pewno nie słynna Senga, czyli dawna "murzynka", idealna na przetwory. Bo mamy też Sengę, kilka krzaczków, które kupiliśmy w zeszłym roku. Jest smaczna, ale to już nie jest ta słynna, dawna Senga Sengana, jaką pamiętałam z lat 70-tych, z dzieciństwa. Trzecia jest Polka, pyszna, bardzo polecam! I jest jeszcze Florence, nieco późniejsza, słodka i bardzo aromatyczna. Więc na pewno mogę polecić Polkę i Florence.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *