Miałam trzy podejścia do tematu, zanim w airfryerze powstała wreszcie idealna frittata ze szparagami. Najpierw podam wypróbowany sposób, który mogę polecić każdemu użytkownikowi frytkownicy na gorące powietrze. A później opiszę również te mniej udane przygody, bo może tak być, że to moja prościutka frytkownica beztłuszczowa nie dała rady. Bo jest taka prosta i tania, że nie ma wielu skomplikowanych i wypasionych opcji. Nie ma na przykład grzania z dołu, bo grzałka jest tylko na górze i do tego obieg gorącego powietrza. I może to nie jest wystarczające we wszystkich okolicznościach, ale po kilku próbach można ogarnąć niemal każdy przepis. Więc nie zniechęcaj się, gdy czasem coś się nie uda, tylko próbuj do skutku!
No i do ostatecznego, bardzo udanego podejścia użyłam chyba ostatnich w tym sezonie zielonych szparagów. Już miało ich nie być, ale zaprzyjaźniona plantacja znów wystawiła trochę szparagów na sprzedaż, więc oczywiście kupiłam kolejny pęczek. Może już naprawdę ostatni?
Frittata ze szparagami - skład (porcja dla 2-4 osób, zależnie od okoliczności)
- pół pęczka zielonych szparagów, czyli 250 g, około 6-7 sztuk
- łyżeczka masła klarowanego albo oliwy dobrej jakości
- 6 jajek (wiosną często używam kaczych jajek, bo nasze biegusy chętnie znoszą jaja w maju i czerwcu)
- około 100 ml śmietanki kremówki 30%
- szczypta mielonego pieprzu
- sól (kamienna niejodowana, jak zawsze) do smaku, czyli duża szczypta lub nieco więcej, ale nie przesadź z solą, bo parmezan jest dość słony
- czubata łyżka tartego sera typu parmezan (czyli parmiggiano reggiano) lub grana padano
Przygotowanie w aifryerze
- Zielone szparagi umyj i oczyść, odłamując zdrewniałe końce. Pokrój szparagi na 3-4-centymetrowe kawałki. Podsmaż je przez kilka minut na maśle klarowanym lub oliwie, lekko przy tym soląc.

- W misce roztrzep jaja, a następnie dodaj śmietankę, pieprz, sól oraz tarty parmezan lub inny twardy, długo dojrzewający ser. Wymieszaj.


- Naczynie do zapiekania (użyłam płaskiej patelenki, która była na wyposażeniu mojego airfryera) spryskaj oliwą lub natłuść lekko przy pomocy pędzla. Wstaw naczynie do airfryera i dopiero wtedy wlej masę jajeczną, a następnie połóż na wierzchu lekko podsmażone szparagi.

- Włącz urządzenie na 180 stopni i 25 minut. Tyle czasu powinno wystarczyć, ale na koniec sprawdź patyczkiem, czy masa jajeczna na środku jest ścięta. A jeśli nie, to włącz urządzenie jeszcze na chwilkę.
Frittata z airfryera gotowa, można podawać 🙂
Moje potyczki z frittatą
Napisałam na wstępie, że idealna frittata z airfryera powstała dopiero za trzecim razem. Bardzo mi zależało na tym, aby ją zrobić w airfryerze, bo to się bardzo przydaje, gdy nadchodzą upały. A one czasem pojawiają się już w maju, więc warto mieć sprawdzony sposób na frittatę bez rozgrzewania dużego piekarnika.
Papierowa foremka - nie polecam
Za pierwszym razem prawie się udało. Prawie, bo po przekrojeniu pięknej frittaty okazało się, że na samym środku i na dole jajka nie były ścięte. Musiałam więc dopiekać moje dzieło jeszcze przez 10 minut, żeby jakoś to smakowało. Przy tym obawiałam się przypalenia, bo przecież wierzch był już ładnie zrumieniony, więc przykryłam omlet papierem do pieczenia. No i wyszło całkiem nieźle, ale też nie było czym się chwalić. Wtedy użyłam papierowej papilotki do pieczenia, pomyślałam więc, że to jej wina i że z metalową foremką wszystko lepiej się uda. Bo metalowa foremka nagrzewa się bardziej równomiernie.
Frittata ze szparagami i piekarnik
Następnym razem użyłam więc patelenki, tej samej, która była na wyposażeniu airfryera. Jest metalowa, więc można postawić ją na palniku gazowym i coś tam podsmażyć, nie ma tylko rączki. No ale od czego są rękawice kuchenne? Podsmażyłam na maśle klarowanym masę jajeczną, a gdy ścięła się na spodzie, położyłam podsmażone szparagi. I w tym momencie okazało się, że w żaden sposób nie dam rady umieścić tego ustrojstwa w koszu airfryera. Nie ma tego jak chwycić, a każde przechylenie naczynia groziło wylaniem masy jajecznej, która na wierzchu była całkiem płynna. Cóż było robić? Włączyłam piekarnik na szybkie grzanie grillowe z termoobiegiem, bo przecież piekarnik nie był gorący. Musiał więc szybko zacząć grzać! A potem kibicowałam, pilnowałam i obserwowałam przez szybkę, jak moja frittata ze szparagami pięknie rośnie. Wyszła puchata, wysoka i genialna w smaku, ale miała jedną wadę - nie zrobiłam jej w airfryerze!
No i dlatego podjęłam trzecią próbę, tym razem udaną, którą tu dziś opisuję. Ale tak naprawdę to każdy sposób na frittatę jest dobry, piekarnikowy też, tylko trzeba mieć minimalne doświadczenie w kuchni i reagować w razie potrzeby. Smacznego!
PS. W ten sam sposób można przygotować frittatę z innymi dodatkami. Może z pieczarkami albo z brokułem, albo na przykład z papryką. Albo z czym tylko chcesz. Jedynie wyobraźnia może Cię ograniczać!
Przepisy na dodatki, z którymi podałam moje frittaty i które widać na zdjęciach, znajdziesz poniżej:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/malosolne-ogorki-z-rzodkiewka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zielona-salatka-z-groszkiem-i-dressingiem-maslankowym-ranczo/
I koniecznie sprawdź również poniższe przepisy na dania z jajek i warzyw:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tortilla-z-piekarnika-kolorowy-smakolyk/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/omlety-z-cukinii/


























Jaka pyszność! U mnie cukinie już tuż, tuż... Nie mam szparagów, ale jakoś zastąpię 😀
My już pierwsze cukinie zjedliśmy, a ogórki trafiły do glinianego garnka na małosolne. Witaj, lato!