Uwielbiałam sos potrawkowy mojej Mamy! Ona podawała go do ryżu i gotowanej kury lub kurczaka, czyli do mięsa drobiowego z rosołu. I do tego zawsze była gotowana marchewka albo marchew z groszkiem. Mama odważnie zaciągała sos potrawkowy żółtkiem, ale to zawsze groziło obecnością jajecznych kłaczków w potrawce, dlatego wspomniałam o odwadze. Z książek kucharskich wiem, że wystarczy użyć śmietanki kremówki i sos potrawkowy będzie równie pyszny, więc nie zawsze bawię się w dodawanie żółtek. Za to obecność rosołu (u mnie jest to aromatyczny bulion warzywny), soku z cytryny i odrobiny cukru jest całkowicie niezbędna, jeśli ma to być potrawka jak u Mamy.
Ten smak gwarantuje mi powrót do bezpiecznych lat dzieciństwa. I choć już od dawna nie jadam kurczaków, to talerz z ryżem, potrawką i marchewką z groszkiem z łatwością przenosi mnie w czasy, gdy byłam małą Dorotką. Dziś zamiast drobiu obsmażam na złoto plastry tofu naturalnego, które smakują równie delikatnie, jak białe mięso kurczaka, a może nawet delikatniej.
Tofu to jest rzecz niemal bez smaku, produkt neutralny, który z łatwością chłonie aromaty wszelkich przypraw. I ja od lat przyprawiałam tofu dość intensywnie. Z czasem jednak nauczyliśmy się lubić ten łagodny brak smaku naturalnego tofu. Jest idealnym uzupełnieniem wszelkich delikatnych oraz pikantnych sosów, zup i potrawek. Trzeba tylko polubić tę neutralność i łagodność, ale to nie jest trudne, jeśli otworzysz się na nowe doznania smakowe.
Sos potrawkowy - skład na porcję dla 4 osób
- rosół drobiowy lub bulion warzywny - około 0,5 litra
- około 60 g masła (nieco więcej niż ćwierć dwustugramowej kostki)
- 2 pełne (ale nie czubate!) łyżki mąki, u mnie biała orkiszowa, ale można użyć zwykłej mąki pszennej, jeśli sos ma być gęściejszy - użyj nieco więcej
- 2 żółtka (białka przelej do słoiczka i schowaj do lodówki, możesz je też zamrozić)*
- lub zamiennie około 80-100 ml śmietanki kremówki*
- sok z cytryny - do smaku, na początek 1 łyżka i potem jeszcze 1-2 łyżki
- nieco cukru lub słodzika do dopełnienia smaku, ale uwaga - sos potrawkowy nie ma być słodki, tylko raczej słodko-kwaśny, z przewagą smaku kwaśnego
*Jeśli do sosu dodajesz żółtka, to nie używaj już kremówki. I na odwrót - jeśli ma być kremówka, to pomiń żółtka.
Przygotowanie sosu potrawkowego
- Żółtka wymieszaj z 1 łyżką soku z cytryny i 2 łyżkami chłodnego rosołu. Jeśli zamierzasz użyć śmietanki zamiast żółtek - pomiń ten krok.

- W rondlu rozpuść masło, a następnie dodaj mąkę i podsmażaj przez chwilę, mieszając trzepaczką rózgową lub innym podobnym mieszadłem. Nie pozwól mące się zrumienić, bo ma pozostać jasna. Sos potrawkowy należy do kategorii białych sosów.

- Gdy zasmażka zacznie się pienić, mieszając trzepaczką rózgową dodaj chłodny rosół. Mieszaj intensywnie, aby nie powstały grudki i gotuj sos przez 2-3 minuty, aż zgęstnieje.


- Do podgotowanego sosu dodaj żółtka z sokiem cytrynowym, cały czas mieszając intensywnie, aby nie powstały grudki i kłaczki z żółtek. Zamiast żółtek możesz dodać do sosu śmietankę kremówkę, co pozwoli uzyskać równie smaczny efekt. Pamiętaj jednak, że klasyczna wersja potrawki powinna zawierać żółtka.
- Dopraw sos potrawkowy resztą soku cytrynowego (dodałam jeszcze 1,5 łyżki soku), niewielkim dodatkiem cukru (płaska łyżeczka) i ewentualnie solą, jeśli uznasz to za konieczne.
Sos potrawkowy do ryżu powinien być w smaku dość kwaśny, lekko słony od rosołu i tylko lekko słodki, dla przełamania kwaśno-słonego smaku. Nie da się bardzo dokładnie podać ilości wszystkich przypraw, bo i kwasowość soku z cytryny bywa różna, i słoność rosołu, i wreszcie zapotrzebowanie kubków smakowych na odczucie słodkiego smaku. Więc, z konieczności, opis dodanych przypraw musi być ogólny. Dodaj tyle, aby Tobie smakowało. Kto nigdy nie próbował sosu potrawkowego, będzie musiał go sobie wyobrazić. Albo wpaść z wizytą do Hajduczka 🙂
Jak podawać sos potrawkowy?
Potrawkę z żółtkami powinno się robić bezpośrednio przed podaniem, bo podczas podgrzewania często się rozwarstwia i staje się rzadka. Tradycyjnie biały sos potrawkowy podaje się z ugotowanym na sypko ryżem, kawałkiem mięsa drobiowego z rosołu oraz marchewką lub marchewką z groszkiem. Ja, zamiast drobiu, podsmażyłam na złoto plastry naturalnego tofu.
Marchew z groszkiem o tej porze roku najłatwiej było przygotować z mrożonki. Na porcję dla dwóch osób ugotowałam pół paczki warzyw w minimalnej ilości wody, dodając nieco soli do smaku. Po ugotowaniu (gdyby wody na dnie garnka było zbyt dużo - odlej nadmiar, zostawiając tylko kilka łyżek) dodałam pastę z łyżki masła i łyżki białej mąki orkiszowej. Oba składniki wymieszałam widelcem na gładko, a następnie dodałam do garnka z groszkiem i marchewką. Wymieszałam, zagotowałam, przyprawiłam szczyptą soli i odrobiną cukru do smaku. Marchewka z groszkiem to jest idealny dodatek do potrawki!
I oto mamy całe danie, tak proste i pyszne, że to wydaje się aż niemożliwe. Idealny powrót do szczęśliwych i bezpiecznych lat dzieciństwa. Smacznego!
PS. Na blogu opublikowałam już wcześniej kilka innych, nieco podobnych przepisów. Pierwsze skrzypce grały w nich warzywa lub inne składniki, ale nie mniej ważny był biały sos. Spróbuj ich koniecznie!
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/groszek-w-sosie-winnym/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/lipskie-rozmaitosci-czyli-leipziger-allerlei/
















Wygląda bardzo apetycznie! 🙂
Zapraszam na moje social media:
http://www.truskawkowa-fiesta.blogspot.com
http://www.facebook.com/truskawkowa.fiesta
http://www.instagram.com/truskawkowa_fiesta
Pozdrawiam
Dziękuję, chętnie wpadnę z wizytą 🙂
Mama robiła cząstki kurczaka w takim sosie, kiedy moje dzieci były małe... Oczywiście podjadałam 🙂
No pewnie!
Wypróbowałam sos potrawkowy. Jak dla mnie za rzadki (trzeba dać więcej mąki) i za kwaśny, choć nie dałam aż tak dużo soku z cytryny. Niemniej jednak dziękuję za inspirację, następnym razem zmodyfikuję pod swój gust.
Bardzo dobrze, że chcesz dopasować sos do swoich potrzeb i własnego smaku. Tak właśnie powinno się robić, żeby uzyskać idealny produkt 🙂
Taki sos potrawkowy to klasyk, zawsze spoko na szybki obiad. Z tofu zamiast kurczaka to fajna opcja dla tych co nie jedzą mięsa, serio daje radę. Ciekawe czy dużo osób z tego korzysta bo brzmi mega prosto i smacznie
U nas, w Wielkopolsce, taki sos z ryżem i gotowanym drobiem z rosołu zawsze pojawia się na weselach. Tofu jest tu zamiennikiem kury/kurczaka dla tych, co nie jedzą mięsa. I smakuje dokładnie tak samo, jak w czasach mojego dzieciństwa, gdy gotowała Moja Kochana Mama.
Mega prosty przepis a brzmi jak klasyk z dzieciństwa. Sos z tofu zamiast kurczaka to spoko pomysł, trzeba tylko polubić ten smak bez mięsa. Ciekawe czy komuś jeszcze tak smakuje sos potrawkowy z żółtkiem czy tylko ja pamiętam takie rzeczy
Myślę, że jest nas sporo (tych pamiętających sos zaciągany żółtkiem).