Od dzieciństwa bardzo lubię brukselkę, nawet tę na maksa rozgotowaną w zupie jarzynowej, ale moim ulubionym sposobem podania jest brukselka w beszamelu. Czyli zatopiona w gęstym sosie beszamelowym, gdyby ktoś miał wątpliwości, co znaczy "w beszamelu". Gdy byłam dzieckiem, jadałam zwykle brukselkę po polsku, czyli ugotowaną i polaną masełkiem z bułką tartą. Moja Mama tylko w ten sposób podawała brukselkę, a cała nasza rodzina chętnie ją jadła. No, jeszcze czasem zdarzała się zupa z brukselką, też bardzo smaczna. Ja nauczyłam się kisić brukselkę i w tej formie smakuje ona nawet ludziom, którzy zasadniczo nie lubią tych małych kapustek. Bo jest to warzywo niezwykle kontrowersyjne i przez wiele osób po prostu nielubiane. A szkoda! Kontynuuj czytanie
Brukselka w beszamelu



