Indyjskie pierożki samosa poznałam mniej więcej w tym samym czasie, co wyśmienity czatnej z jabłek (który pokazywałam tutaj). Zakochałam się w nich od pierwszego kęsa! I choć później widywałam nieco inne przepisy i próbowałam pierożków w różnych miejscach, to jednak ten wariant pozostaje moim ulubionym. Pochodzi z tego samego źródła, co wspomniany czatnej, czyli ze skromnej książeczki "Kuchnia indyjska" wydanej na początku lat 90-tych. Usmażone pierożki najlepiej jest podać od razu, ale myślę, że dobrze zniosą mrożenie. Wprawdzie to nie będzie zgodne z filozofią kuchni Kryszny, pozwoli jednak zachować samosa na dłużej i nie marnować jedzenia, jeśli do stołu zasiada bardzo mała rodzina. Ja czasem przygotowuję te pierożki na jakiś wyjazd albo na piknik, zamiast nudnych kanapek. Doskonale smakują zarówno na ciepło, jak i po wystudzeniu.
Samosa - skład
Na ciasto:
- 2 szklaki białej mąki (jak zwykle użyłam orkiszowej)
- płaska łyżeczka soli
- 100 g miękkiego masła (pół kostki 200-gramowej)
- 100 ml jogurtu naturalnego
Ważna uwaga - wszystkie składniki, a zwłaszcza przyprawy odmierz i przygotuj sobie jeszcze przed rozpoczęciem gotowania, bo potem wszystko dzieje się bardzo szybko.
Na farsz:
- 1 mały kalafior (około 250 g po obraniu)
- 3 średnie ziemniaki (około 250 g po obraniu)
- 1 szklanka zielonego groszku (może być mrożony, ale nie z puszki)
- 100 g świeżego paniru (można użyć domowego twarogu albo ricotty)
- ćwierć łyżeczki asafoetidy - ja ją zastępuję jednym ząbkiem czosnku
- 1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego
- pół łyżeczki imbiru w proszku
- pół łyżeczki mielonej kolendry
- ćwierć łyżeczki chili
- pół łyżeczki mielonego cynamonu
- ćwierć łyżeczki mielonego pieprzu
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżki ghi (ghee, masła klarowanego)
Ponadto - ghi albo olej roślinny do smażenia w głębokim tłuszczu. Wszystko wskazuje na to, że samosy można również upiec w gorącym piekarniku.
Przygotowanie
Ciasto:
- Mąkę (użyłam białej orkiszowej) i sól wysyp na stolnicę, wymieszaj. Dodaj kawałki miękkiego masła i mieszaj widelcem, a następnie powoli dodawaj jogurt. Wyrabiaj ciasto przez 5 minut, aż stanie się gładkie i miękkie. Nie powinno się już przyklejać do palców.

- Z ciasta uformuj kulę i przykryj wilgotną ściereczką. Odstaw na bok.
Nadzienie:
- Ziemniaki umyj, obierz i pokrój w kostkę o boku 1 cm. W podobne kostki pokrój kalafiora (wraz z łodygą), możesz też zetrzeć go na dużych oczkach tarki. Oba warzywa ugotuj na parze bez dodatku soli. Niech lekko zmiękną, ale nie rozgotuj ich.

- W rondlu na dużym ogniu rozgrzej 2 łyżki masła klarowanego.


- Na tłuszcz wrzuć nasiona kminu rzymskiego, a po zarumienieniu dodaj imbir, panir, zmielone przyprawy aromatyczne i smaż jeszcze przez 15 sekund.

- Dodaj podgotowane ziemniaki z kalafiorem i smaż na dużym ogniu przez 2 minuty, a następnie dorzuć groszek i 2 łyżki wody. Uwaga, jeśli używasz groszku mrożonego, to dodaj go bez rozmrażania i bez dodatkowej wody, bo zazwyczaj jest pokryty kryształkami lodu i to powinno wystarczyć.

- Dodaj pieprz i sól, wymieszaj, przykryj i gotuj przez 5 minut, czyli do momentu, aż warzywa będą miękkie.

- Gotowy farsz odstaw do ostygnięcia.
Formowanie i smażenie:
- Z ciasta uformuj wałek, a następnie podziel go na 16 części.

- Z każdej z nich uformuj placuszek o średnicy 8-10 cm, przekrój go na pół, zwilż brzegi, zlep i tak powstały stożek wypełnij do 2/3 nadzieniem. Zalep stożek. Możesz też zlepiać samosy jak pierogi, nie przecinając krążków ciasta na pół. Tradycyjne samosa mają postać stożka, ale ja zawsze robię je w formie pierogów, bo tak się przez lata przyzwyczaiłam.



- W szerokim i głębokim rondlu rozgrzej tłuszcz do smażenia. Tradycyjnie powinno to być ghi i tak by było najzdrowiej, ale w obecnych czasach to by mogło grozić bankructwem 😉 Więc jednak wybieram olej roślinny. Gdy tłuszcz dobrze się rozgrzeje, możesz zacząć smażyć partiami samosa z obu stron do osiągnięcia złotego koloru.

- Na koniec odsącz nadmiar tłuszczu papierowym ręcznikiem i już możesz podawać.
Samosa - warianty i kombinacje
Wegetariańskie pierożki samosa są bardzo aromatyczne i smakują wspaniale. Nigdy nie próbowałam przygotować ich w wersji bezglutenowej, ale jeśli masz sprawdzoną mieszankę mąk do pierogów, to tu też się nada. Weganie podczas przygotowania ciasta bez trudu zastąpią zwykły jogurt naturalny jogurtem kokosowym albo nawet wodą, a masło - dowolnym tłuszczem roślinnym. A do farszu dodadzą tofu albo na przykład rozdrobnione orzechy nerkowca, bo nic więcej nie trzeba tu zmieniać. Wegański wariant będzie równie smaczny i pachnący przyprawami korzennymi, jak wersja oryginalna. I na koniec wspomnę, że widywałam też samosa z farszem mięsnym, ale tu już nic konkretnego nie doradzę, bo nie mam wzorców ani przepisów. Ja sama bardzo cenię te pierożki właśnie za to, że w podstawowej wersji są wegetariańskie i nie muszą udawać czegoś, czym nie są. Dzięki temu ja nie muszę niczego wymyślać i niczego zastępować, bo są pyszne takie, jakie są 🙂 Spróbuj koniecznie, smacznego!
Przepis dołącza do aromatycznej akcji Angeli:
PS. Wypróbuj też inne indyjskie przepisy (klik), a w szczególności sposoby na kalafiora i ziemniaki:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/aloo-gobi-sposob-na-kalafiora-i-ziemniaki/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/czatnej-z-jablek-seb-ki-chatni/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/buraki-po-indyjsku/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/pomidory-na-zime-z-hinduskim-akcentem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sambar-indyjski-z-czerwonej-soczewicy/



















