Z końcem sierpnia nastawiłam w słoju ostatnie ogórki małosolne. To i tak graniczy z cudem, bo ogórki gruntowe skończyły się w tym roku bardzo wcześnie z powodu pogody i chorób. Ale najostatniejsze niedobitki, małe, grube i dość pokraczne ogóreczki udało mi się włożyć do słoja wraz z kwiatami aksamitki. I taka właśnie niespodziewana piękność zagościła na naszym stole w początkach września.
Aksamitki - pogardzane, ale wartościowe kwiaty jadalne
Piękne, pomarańczowe aksamitki są chyba najbardziej niedocenianymi ogrodowymi kwiatami. Nazywane bywają śmierduszkami, śmierdzielami albo turkami (takie pogardliwe nazwy znam osobiście, ale jest ich zapewne znacznie więcej). Rosną bez problemu na każdej glebie, czasem się zdarza, że same się wysiewają z roku na rok. W naszym ogrodzie jedyną przeszkodą są ślimaki, które wprost uwielbiają młodziutkie aksamitki. Ale jak już się uda przetrwać dzieciństwo bez pożarcia, to aksamitki idą na całość. Pokrywają się prawdziwą burzą kwiatów w odcieniach od kremowego poprzez cytrynowy, jasnożółty, pomarańczowy i rudy aż do brązowego. Wszystkie są piękne, ale najbardziej wartościowe okazują się te o najbardziej nasyconych barwach. Te wszystkie pomarańcze, rudości i brązy zawierają najwięcej wartościowych składników.
Aksamitki dla zdrowia
Kwiaty aksamitki w rozmaitych odcieniach barwy żółtej i pomarańczowej z domieszką ciepłych brązów są jednym z najbogatszych źródeł karotenoidów – związków o działaniu przeciwutleniającym oraz przeciwnowotworowym. Do najistotniejszych spośród tej grupy barwników należy szeroko stosowana w okulistyce luteina. Już w dawce 6 mg/dobę obniża o 57% ryzyko zachorowania na AMD (zwyrodnienie plamki żółtej). Aksamitka wywiera silne działanie przeciwzapalne, zarówno w obrębie stawów, jak i mięśni. Działa przeciwdepresyjnie i przeciwlękowo. Posiada właściwości neuroprotekcyjne. Badania potwierdziły, że jej stosowanie zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera czy Parkinsona. Hamuje reakcje autoagresji immunologicznej, co można wykorzystać w leczeniu takich chorób jak toczeń, czy łuszczyca (źródło).
Ale to jeszcze nie koniec aksamitkowych dobrodziejstw, które płyną szerokim nurtem niczym wody wielkiej rzeki. Aksamitka działa także żółciopędnie oraz ochronnie na miąższ wątroby, stąd jej zastosowanie w leczeniu marskości i stłuszczenia tego narządu. Ma właściwości moczopędne i przeciwreumatyczne. Przyspiesza proces odtruwania organizmu poprzez usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii. Ze względu na jej działanie estrogenne i antyandrogenne można ją stosować w niedoczynności jajników, w okresie przekwitania u kobiet oraz w leczeniu przerostu gruczołu krokowego u mężczyzn (źródło). Warto więc dodawać kwiaty aksamitki do zwyczajnego jedzenia, bo są to jadalne kwiatki. A w sałatkach, kiszonkach, sypkich przyprawach i octach korzystamy z nich tak po prostu. Nie trzeba koniecznie robić nalewek, naparów czy innych ziołowych lekarstw.
Ostatnie ogórki małosolne z aksamitką - skład
- świeże ogórki gruntowe, najlepiej niezbyt duże
- kawałek korzenia chrzanu, ewentualnie także liście chrzanu
- kilka ząbków świeżego czosnku, każdy obrany z łupinek i przecięty wzdłuż na pół
- kwiatostany kopru, mogą być kwitnące lub już z nasionami
- sól kamienna bez antyzbrylaczy (to bardzo ważne, aby była to porządna sól) - lekko czubata łyżka, czyli 25-30 g soli na jeden litr wody
- dobra woda, najlepiej filtrowana, źródlana, albo przyzwoitej jakości „kranówka”
- kilka-kilkanaście kwiatów aksamitki
Przygotowanie
O przygotowaniu ogórków nie warto za bardzo się rozpisywać, ponieważ robi się je jak niemal każde ogórki małosolne lub kiszone. Z tą różnicą, że tu, w słoju pomiędzy ogórkami, układa się piękne kwiaty aksamitki. Tak, jak tutaj:
A ponieważ kwiatki są bardzo delikatne, to nie możemy zalać ogórków gorącą solanką. Nie, tym razem, wyjątkowo, należy rozpuścić sól w chłodnej wodzie i taką zimną solanką zalać składniki ułożone w słoju. A następnie słoik zakręcić, postawić na tacy i czekać ze 2-3 dni. I już można próbować! Przypominam, że aksamitki są jadalne, więc śmiało możesz zjeść kwiatki. Mają bardzo ciekawy smak po ukiszeniu! A tak poza tym ostatnie ogórki małosolne są wielką radością we wrześniu, przynajmniej u nas.
Smacznego!












Dzień dobry,
Dzisiaj nastawiłam ogórki z aksamitką i ocet ogórkowy z miętą,dziękuję za inspirację. W tym sezonie zaszalałam 😀 z octami, zaczęłam od mniszkowego następnie czereśniowy z papierówek, gruszek a teraz z ogórków.
Super, gratuluję!
Zawsze kochana masz fajne przepisy.
Dziękuję!
Ja będę moje ostatnie nastawiała jutro, aksamitki zeżarte do zera przez ślimaki, ale mam ogórecznik i nagietek i tak się zastanawiam czy nagietek zamiast aksamitek dałby radę?
Nagietek również jest kwiatkiem jadalnym, więc śmiało możesz dodać go do kiszenia. A ogórecznik chyba nie zachowa swojej urody, ale nie jestem tego absolutnie pewna, musisz spróbować 🙂