Dziś przedstawiam kolejne wspomnienie z dzieciństwa, ale pewnie nie jest to tylko moje wspomnienie - makaron z truskawkami. Choć akurat mój mąż zupełnie nie znał tego dania, nie pamięta go nawet z przedszkola, więc różnie to bywa ze wspomnieniami. W dzieciństwie kluski z sosem truskawkowym nie były mu znane. A w moim domu rodzinnym dość często jadało się obiady na słodko, bo wszyscy lubiliśmy zupy owocowe, makaron z owocami, słodkie placki i naleśniki, kluski i pierogi. Obecnie z mężem bardzo rzadko jadamy słodkie obiady, no ale chociaż raz czy dwa w sezonie makaron z truskawkami musi pojawić się na stole.
Pewnie każdy przygotowuje go trochę inaczej, a ten dzisiejszy przepis to jest wczesna wersja mojej mamy, bo później jej przepis został zmodyfikowany i już nie było w nim twarogu. A ja tę wersję z twarogiem zawsze lubiłam najbardziej i właśnie tak najczęściej przyrządzam makaron z truskawkami. Sam makaron może być dowolny - z pszenicy durum, razowy, bezglutenowy, domowy. I może też mieć dowolny kształt, bo to nie ma wpływu na smak. Ja najbardziej lubię świderki albo falbanki, a więc tak, jak dziś pokazuję na zdjęciach. To właśnie są falbanki, nawet leciutko rozgotowane, aby były miękkie jak za dawnych lat. Bo dawniej to nigdy nie był makaron al dente 🙂
Makaron z truskawkami - skład na porcję dla 3-4 osób
- 250 g suchego makaronu plus woda i sól do gotowania
- łyżka masła lub masła klarowanego
- 4 łyżki twarogu (około 150 g)
- 4 czubate łyżki gęstego jogurtu naturalnego lub kwaśniej śmietany - około 150 g*
- 2-3 łyżki cukru (kto nie może lub nie chce używać cukru, niech zastąpi go innym słodzidłem)
- opcjonalnie - cukier waniliowy lub mała łyżeczka pasty waniliowej
- około 300 g obranych truskawek
*Dawniej oczywiście używało się kwaśnej śmietany, bo jogurty greckie nie były w tamtych czasach obecne w sklepach.
Przygotowanie
- W sporym garnku zagotuj wodę (około 2,5 litra), a gdy się zagotuje - dodaj łyżeczkę soli. Wrzuć makaron i gotuj przez czas podany na opakowaniu, a nawet 1-2 minuty dłużej, jeśli wolisz bardziej miękkie kluski. Nam właśnie takie miękkie lepiej pasują do "starodawnych" potraw, bo wtedy w Polsce nie gotowało się makaronu al dente, a nawet chyba nie były dostępne kluski z pszenicy durum.

- Po ugotowaniu odcedź makaron i od razu do gorącego dodaj łyżkę masła, a następnie wymieszaj. To powinno zapobiec sklejaniu się klusek.
- W czasie, gdy makaron się gotuje, do miski włóż twaróg, śmietanę (lub jogurt), wanilię i cukier do smaku. Ja użyłam dwie łyżki cukru, dzięki czemu gotowy sos był tylko lekko słodki, dla niektórych osób pewnie to będzie za mało. Dlatego należy kierować się własnym smakiem. Widelcem wymieszaj składniki na dość gładką masę, ale trochę grudek powinno w niej pozostać.

- Teraz do miski z twarogiem dodaj połowę truskawek i albo rozgnieć je widelcem, albo użyj blendera żyrafy. Truskawki powinny być dość mocno rozdrobnione, ale nie zmiksowane na gładki mus.

- Kilka truskawek odłóż do ozdoby, a resztę dodaj do miski i ponownie krótko zblenduj, ale tak, żeby w sosie zostały większe i mniejsze kawałki owoców.
Jak podawać makaron z truskawkami?
Na talerze wyłóż porcje makaronu, który powinien być lekko ciepły. Każdą porcję polej sosem truskawkowo-twarogowym, a następnie posyp odłożonymi truskawkami, pokrojonymi w mniejsze kawałki. Łatwiej już chyba się nie da, ale tym prostym sposobem na stół trafia smaczny posiłek. Trochę obiad i trochę deser, a najbardziej - wspomnienie dzieciństwa.
Smacznego!
Uwaga, w ten sam sposób można przygotować makaron z jagodami, danie nie mniej popularne w czasach mojego dzieciństwa.
PS. Kilka innych propozycji obiadów na słodko, bardzo rzadkich w naszym współczesnym domu, można znaleźć poniżej:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kwiaty-akacji-w-ciescie-nalesnikowym/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zupa-jagodowa/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/placki-serowe-z-truskawkami/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/knedle-ze-sliwkami/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/racuszki-z-kwiatow-bzu-czarnego-5-wspanialych-przepisow/












Pychota ! Z truskawkami lubię wszystko ! Pozdrawiam 🙂
Ja też! No, może tylko oprócz sklepowego jogurtu truskawkowego, który nie ma wiele wspólnego z truskawkami. Jego nie lubię.
Pozdrawiam 🙂