Sezon truskawkowy wciąż trwa, a ja mam mocno dojrzałe gruszki, więc w ramach zużycia zawartości lodówki miksuję dziś koktajl truskawkowo-gruszkowy. I choć już pokazywałam podobny nieco koktajl (klik), to ten dzisiejszy będzie jednak inny. Bez płatków owsianych i jogurtu, ale za to z odżywką białkową z serwatki.
Do blendera trafiły:
- pół niedużego, bardzo dojrzałego banana
- pół bardzo dojrzałej gruszki
- kilka truskawek - prawie do wypełnienia blendera*
- miarka odżywki białkowej (u mnie sproszkowane białka serwatkowe)
- opcjonalnie, ale zalecam ćwierć łyżeczki witaminy C w proszku (kwas l-askorbinowy, do kupienia tutaj)
- pół łyżeczki oleju konopnego lub lnianego
- woda prawie do pełna*
*Tak bardzo podkreślam to PRAWIE, ponieważ dodatek odżywki białkowej powoduje spienienie koktajlu i zwiększenie jego objętości. Gdy dolałam nieco zbyt dużo płynu, mój blender zatrzymywał się podczas miksowania, a ja niepotrzebnie wpadałam w popłoch, że coś się zepsuło. Dlatego lepiej jest dodać mniej składników na początku i najwyżej uzupełnić je później. Z czasem na pewno wszyscy nabierzemy doświadczenia 🙂
Wiadomo, że aby przygotować koktajl truskawkowo-gruszkowy, należy zmiksować składniki na gładko, a następnie wypić, pochwalić i cieszyć się zdrowiem. Smacznego 😀
Jeśli masz jakieś pytania, przeczytaj najpierw ogólne uwagi dotyczące moich koktajli – tutaj.
