Ostatnie już chyba nasze gruntowe ogórki postanowiłam przeznaczyć na lotion ogórkowy. Pomysł na ten naturalny kosmetyk znalazłam u Ewy i zainspirował mnie na tyle, że postanowiłam go wypróbować. Wiem, powinnam to zrobić już wcześniej, w czasie letnich upałów (a były upały tego lata?), ale jakoś się nie składało. Robię więc teraz. Jak wiesz, unikam kupowania gotowych kosmetyków (no dobrze, czasem coś tam mnie zachwyci składem lub opisem i wtedy ulegam, ale zdarza się to naprawdę rzadko). Wolę robić je sama, wykorzystując surowce z naszego sklepu (od 2026 roku to już niestety nieaktualne) i zioła zbierane w okolicach, w których mieszkam. Okazuje się, że to wcale nie jest trudne!
Kosmetyki naturalne
Co kryje się pod tą nazwą? Jeśli kupujemy je w sklepie, nigdy nie mamy pewności, że są naprawdę naturalne. Certyfikacja kuleje, nie istnieją przepisy nadzorujące użycie terminu "eko". W dodatku nigdy nie mamy pewności, że producent ujawnił na etykiecie WSZYSTKO, co zawiera kosmetyk. No bo niby powinien, ale kto to sprawdzi? Wnioskowanie z zawartości etykiet to więc niemal rosyjska ruletka. Albo godzimy się na mniejsze lub większe ryzyko, mając mniejsze lub większe zaufanie do producenta, albo robimy kosmetyki we własnym zakresie, z surowców i gotowych półproduktów. Ja wolę tę drugą opcję, bo to równocześnie świetna zabawa 😀
Trzeba sobie uświadomić, że na skórę naprawdę nie warto nakładać byle czego. No bo niby te sklepowe kosmetyki są sprawdzone, przebadane i certyfikowane. ale jakimś dziwnym sposobem przenikają do nich substancje, które niekoniecznie chcielibyśmy nakładać na skórę. A przynajmniej nie chcielibyśmy, jeśli tylko dysponujemy minimalną wiedzą o szkodliwych składnikach. Warto też zdać sobie sprawę z faktu, że pisząc "szkodliwe", mam na myśli rozmaite substancje mniej lub bardziej toksyczne, niesprzyjające zdrowiu naszej skóry ani w ogóle zdrowiu. Równocześnie nawet najbardziej naturalne i czyste składniki mogą powodować reakcje alergiczne. To, co naturalne, nie zawsze musi być bezpieczne, pamiętaj o tym!
Przykład: krem choinkowy
Znajoma opowiedziała mi ostatnio o pewnym zdarzeniu. Otóż dostała ode mnie wielokrotnie sprawdzony na okolicznych dzieciach i dorosłych krem choinkowy, idealny na przeziębienia (recepturę i sposób wykonania znajdziesz tutaj). Dała go swojej koleżance, która wysmarowała nim dwoje własnych dzieci. Jednemu katar przeszedł "jak ręką odjął", a drugiemu na klatce piersiowej pojawiła się wysypka. Mama na szczęście dłużej nie smarowała dziecka kremem i po dwóch dniach wysypka znikła. Ta sytuacja pokazuje, że nawet zrobione w domu, ekologiczne, czyste i najnaturalniejsze z możliwych kosmetyki mogą dawać reakcje alergiczne. Warto o tym wiedzieć, żeby się nie przestraszyć. Rośliny, a zwłaszcza olejki eteryczne, potrafią czasem nieźle uczulać!
Jednocześnie hołduję ajurwedyjskiej zasadzie, aby nie nakładać na skórę niczego, czego nie mogłabym wziąć do ust i zjeść. Wszystkie masła, oleje i maceraty ziołowe są wykonane w taki sposób, żeby były bezpieczne nawet do spożycia. Warto pamiętać o tym, że przez skórę może przeniknąć do wnętrza organizmu każda niepożądana substancja, toksyna, trucizna. Czasem nawet łatwiej, niż przez usta, bo nie poczujesz gorzkiego czy zjełczałego smaku... To dlatego nasza skóra i całe ciało kocha naturalne składniki zawarte w domowych kosmetykach (z wyjątkiem tych silnie alergizujących, ale to już inna bajka). Pamiętaj też, że nie każdy tłuszcz czy wyciąg ziołowy jest dobry akurat dla Ciebie. Nasza skóra (Twoja i moja) są inne, różne, różnie reagują na użyte substancje. To nawet nie musi być uczulenie. Twoja skóra może z inną szybkością wchłaniać rozmaite składniki, niż moja. Dlatego trzeba osobiście próbować i nie zniechęcać się.
Macerat stokrotkowy zrobiłam na szybko wchłaniających się olejach, a mimo to jedna ze znajomych skarży się, że po kremie stokrotkowym jej twarz się "świeci". Dlaczego? Bo każda z nas jest inna.
Lotion ogórkowy - przykład naturalnej pielęgnacji
Ewa proponuje lotion ogórkowy do skóry podrażnionej i cierpiącej z powodu wyprysków. Chyba w sam raz dla mnie. Mam skórę skłonną do zmian trądzikowych, zwłaszcza pod wpływem stresu. Autorka pomysłu obiecuje, że ten orzeźwiający lotion jest idealny na gorące dni, kiedy skóra mająca tendencje do podrażnień najzwyczajniej w świecie ma dość. Wtedy sięgnij po ogórka - jedno z warzyw najbardziej znanych ze swojego działania o charakterze przeciwzapalnym i łagodzącym podrażnienia skóry.
Witaminy zawarte w ogórku pomagają skórze zachować odpowiednią jej wilgotność, dodatkowo witamina A i retinol wspomagają regulowanie produkcji melaniny. Dzięki tej właściwości zapobiega on powstawaniu przebarwień skóry związanych z postępującym czasem, a duża ilość krzemionki wspomaga produkcję kolagenu, działa przeciwzmarszczkowo. No, kochane dziewczyny, żyć, nie umierać! Będziemy teraz piękne, młode i odświeżone! Ale nie warto wyśmiewać się z ogórka i tej prostej receptury. Prosty skład jest o niebo lepszy, niż skomplikowane przepisy. A dlaczego? Bo jest tani i przystępny, a sam lotion nie nastręcza trudności w wykonaniu. Nawet, jeśli to Twój pierwszy w życiu własny kosmetyk - uda się! A ogórek naprawdę działa bardzo odświeżająco i rozjaśnia przebarwienia, o czym kiedyś nawet wspomniałam - tutaj.
Na domowy lotion ogórkowy potrzebne będą:
- 1 ogórek gruntowy
- 1/4 szklanki mleka roślinnego (na przykład migdałowego - tu znajdziesz przepis, jak łatwo zrobić je domowym sposobem - klik), koziego lub krowiego (najlepiej pasteryzowanego, wówczas tak łatwo się nie skwasi)
Ogórka dobrze wymyj i wraz ze skórką zetrzyj na tarce o najdrobniejszych oczkach. Możesz go też pokroić w grubą kostkę i zmiksować blenderem ręcznym. Przecedź pulpę przez gęste sitko lub włóż ją do ściereczki/pieluszki i wyciśnij, po czym dodaj mleko i wymieszaj. Gotowy lotion przechowuj 7 - 14 dni w lodówce. Stosuj go na wstępnie oczyszczoną twarz, i - uwaga - po jego zastosowaniu nie ma potrzeby ponownego zmywania skóry.
Ja użyłam koziego mleka od sąsiadów spod lasu, ale następnym razem wypróbuję owsiane. Sprawdziłam, że mydło na bazie mleka owsianego wspaniale działa na moją skórę. A potem może użyję migdałowego? Chętnie, no chyba, że nie będzie już wtedy ogórków...
Sprawdź również inne prościutkie domowe kosmetyki:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/tonik-larendogra-naturalny-specyfik/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/odzywka-do-paznokci-skorek/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/luksusowe-serum-do-twarzy-dekoltu/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sol-do-kapieli-ulatwiajaca-zasypianie-seria-prezenty-swiateczne/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/sol-sosnowa/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ocet-ogorkowy-mieta/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/zmijowiec-na-ocet-i-inne-wyciagi-zdrowotne/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/platki-rozy-na-gliceryt-i-ocet/










