Tonik Larendogra – naturalny specyfik

Tonik Larendogra zrobiłam już w ubiegłym roku pod wpływem sugestii Klaudyny Hebdy, która opisała ten specyfik w swojej książce o kosmetykach naturalnych. Powstał on jako dość swobodna interpretacja słynnego, historycznego przepisu na pachnidła. Opowieść Klaudyny była tak sugestywna i inspirująca, że zdecydowałam się nawet na zakup wody toaletowej, robionej na wzór słynnej Wody Królowej Węgier, Elżbiety Łokietkówny! Ja, która nie używam perfum i nie lubię obcych zapachów, uległam czarowi wody toaletowej, pachnącej naturalnymi olejkami eterycznymi…tonik larendogra

Królowa Węgier, Elżbieta Łokietkówna

Królowa żyła w dawnych czasach, w średniowieczu. Urodziła się prawdopodobnie w 1305 roku jako polska królewna, córka króla Władysława Łokietka. W wieku 15 lat została królową Węgier, a później matką Ludwika Węgierskiego i babką królowej Polski, Jadwigi. Zmarła w Budzie (ówczesnej stolicy królestwa węgierskiego) w 1380 roku, była więc jak na owe czasy dość długowieczna. Królowa Elżbieta Łokietkówna należała do najbardziej barwnych postaci swoich czasów. Nie tylko odgrywała znaczną rolę polityczną, ale też była bodajże pierwszą kreatorką mody w dziejach naszego kontynentu. To właśnie królowa Elżbieta opracowała recepturę najstarszej i najdłużej produkowanej w Europie wody toaletowej dla kobiet, znanej pod nazwą „Wody Królowej Węgier”. Były to pierwsze perfumy wytwarzane na bazie alkoholu. Jak głosi legenda, dzięki tej wodzie, zachowała młodość do późnej starości. Średniowieczni kronikarze zgodnie twierdzili, że władczyni Węgier w wieku 60 lat wyglądała jak trzydziestolatka. W średniowieczu, w którym zdecydowana większość ludzi nie dożywała czterdziestki, było to wielkie osiągnięcie…tonik larendogra

Elżbieta Łokietkówna z dziećmi, źródło

Larendogra, czyli Woda Węgierskiej Królowej

Długowieczność i młody wygląd, jaki zachowała do późnej starości, tłumaczą niektórzy magicznymi właściwościami stworzonej przez nią  „Wody Królowej Węgierskiej”. Te najstarsze w dziejach Europy perfumy (wcześniejsze o prawie 400 lat od słynnej Eau de Cologne) podbiły swego czasu wszystkie liczące się dwory naszego kontynentu.
Niektórzy uważają, że to sama Elżbieta wymyśliła recepturę perfum. Inni sądzą, że przepis na ich stworzenie królowa uzyskała od tajemniczego mnicha pustelnika. Wiadomo natomiast z całą pewnością, że pierwszy publiczny pokaz perfum miał miejsce na dworze francuskim w 1370 roku.tonik larendogra

Jedna z opowieści mówi, że królowa cierpiała na reumatyzm i od nieznanego pustelnika otrzymała miksturę, która miała jej ulżyć w bólach. Elżbieta piła ją, nacierała nią całe ciało i dodawała do kąpieli. Królowa ponoć odzyskała zdrowie i urodę do tego stopnia, że gdy była w wieku 72 lat, król Polski poprosił ją o rękę!
Inna opowiada, że jej mąż, król węgierski Karol Robert, którego poślubiła w wieku 15 lat, znany był z zamiłowania do pięknych kobiet i romansów. Elżbieta, niestety – może z racji młodego wieku – miała silny trądzik i z tegoż powodu czuła się nieatrakcyjna. W tajemnicy udała się do nadwornego alchemika, który przygotował panaceum na jej dolegliwości.tonik larendogra

Szałwia, rozmaryn, mięta, lawenda z naszego ogrodu i dodatkowo pączki róż

Podstawą zapachu był (i jest, gdyż perfumy produkowane do XIX wieku zostały ostatnio wznowione) rozmaryn, który uważa się za afrodyzjak. Olejek eteryczny z tego zioła posiada właściwości antyseptyczne, pobudzające i przeciwbólowe.tonik larendogra

Rozmaryn, najważniejszy składnik toniku

Za czasów królowej Elżbiety perfumy  wytwarzane były przez połączenie 60 ml olejku zapachowego rozmarynowego, 40 ml olejku zapachowego tymiankowego i 1000 ml spirytusu. Późniejsze przepisy zawierały jeszcze lawendę lekarską, cynamon, gałkę muszkatołową i drzewo sandałowe. W naszym toniku tymianek został zastąpiony przez szałwię.tonik larendogra

Szałwia lekarska

Pachnidło czy lek?

Jak wiele wyrobów opartych na ziołach i olejkach eterycznych, “Woda Królowej Węgier” była nie tylko nośnikiem zapachu, ale i cennym lekiem, przede wszystkim w średniowieczu. Najcenniejszy opis jej właściwości zawiera “Pharmacopeia Londoniensis” F. Culpepera z 1683 roku:

tonik larendograWoda ta (a raczej nalewka) jest godna podziwu przeciw wszystkim przeziębieniom i powodowanych wilgocią chorobom głowy, apopleksji, epilepsji, zawrotom głowy, letargowi, paraliżowi, chorobom nerwów, reumatyzmowi, skazom, skurczom konwulsjom. Utracie pamięci, tępocie, śpiączce, senności, głuchocie, szumom w uszach, zaburzeniom widzenia, koagulacji krwi, bólom głowy powodowanym flegmą i humorami. Pokonuje bóle zębów, bóle i słabości żołądka, zapalenie opłucnej, brak apetytu i złe trawienie, obstrukcje wątroby, śledziony, jelit i macicy. Przyjmuje i konserwuje naturalne ciepło. Odnawia zdolności i funkcje ciała, nawet w starości (tak mówią). Niewiele jest remediów dających tak wiele dobrych efektów. Podawać wewnętrznie w winie lub wódce, przemywać nią skronie, wdychać nozdrzami“.tonik larendogra

Gdyby porównać powyższy opis ze znanymi ze współczesnej aromaterapii właściwościami olejku rozmarynowego, tymiankowego i lawendowego można z całą pewnością stwierdzić, że “Woda Królowej Węgier” oprócz pięknego zapachu była także znakomitym, wszechstronnym lekiem.tonik larendogra

Domowy tonik Larendogra

Wróćmy jednak do naszego domowego toniku. Klaudyna proponuje wykonanie go na bazie octu jabłkowego lub innego naturalnego i wybranych roślin. Ocet pomoże wydobyć składniki aktywne z ziół, które niegdyś służyły do produkcji Wody Królowej Węgier. Żeby zrobić własny tonik Larendogra, potrzebne będą:

  • pęczek świeżego rozmarynu
  • kilka gałązek świeżej szałwii
  • kilka gałązek mięty
  • 2 łyżki suszonego kwiatu lawendy (myślę, że może być i świeży)
  • ocet jabłkowy w ilości odpowiedniej do zalania składników (lub inny ocet – ja chętnie używam octu mniszkowego – klik)
  • ewentualnie eteryczny olejek rozmarynowy – dla wzmocnienia efektu i jako konserwant
  • opcjonalnie można dodać nieco suszonych płatków róży, kawałek skórki z ekologicznej cytryny

tonik larendogra

Kwiaty i zioła układamy dość ciasno w odpowiednio dużym słoju. Zalewamy je octem tak, aby całkowicie pokryć rośliny. Słoik zamykamy i ustawiamy w ciepłym miejscu na około 2-4 tygodnie. Zioła nie mogą wystawać ponad powierzchnię płynu, warto je od czasu do czasu przemieszać. Podczas dojrzewania tonik Larendogra nabierze brązowego koloru.tonik larendogra

Robię malutką porcję, ponieważ mam jeszcze spory zapas z ubiegłego roku. W brązowej buteleczce mieści się rozrobiony już ocet ziołowy, wzbogacony dodatkiem olejku rozmarynowego – gotowy do użycia tonik

Wykonanie toniku

Po upływie zalecanego czasu płyn przecedzamy i przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku, w temperaturze pokojowej. Aby przygotować tonik Larendogra, sukcesywnie rozcieńczamy niewielką ilość maceratu odpowiednią ilością wody destylowanej – zazwyczaj stosunek octu do wody wynosi od 1:1 do 1:5. Jest to zależne od mocy i kwasowości octowego maceratu ziołowego oraz od tolerancji skóry. Gotowy, rozcieńczony tonik Larendogra wzmacniam dodatkiem kilku kropli olejku rozmarynowego, który kupisz tutaj. Olejek pięknie pachnie i jest dodatkowo substancją bakteriobójczą, a więc naturalnym konserwantem.

Taki tonik doskonale przywraca kwaśny odczyn skórze. Nie zawiera chemicznych dodatków, jest naturalny i przyjazny. Działa nawilżająco, odkażająco oraz bakteriobójczo na skórę. Warto zrobić sobie taki prosty tonik! Bo choć nie jest piękny – bury, nieatrakcyjny – jest za to w pełni naturalny, nie zawiera żadnych sztucznych, chemicznych substancji, jak te piękne i atrakcyjne buteleczki z drogerii. I w dodatku jest tani! Wystarczy garść ziół i dobry, najlepiej własny naturalny ocet, który możemy zrobić za grosze. Nawet dodatek olejku rozmarynowego nie jest konieczny, choć z nim tonik jest jeszcze skuteczniejszy i ładniej pachnie.

tonik larendogra

Nierozcieńczony macerat ziołowy – brązowo-bury, ale to nie jego wygląd jest ważny, wystarczy wlać go do brązowej, aptecznej buteleczki i już nie straszy kolorem

tonik larendogra

Mam jeszcze spory zapas materiału na tonik Larendogra z ubiegłego roku

Larendogra – zastosowanie w kuchni

Oprócz zastosowań kosmetycznych można też opisanego maceratu ziołowego używać w kuchni – do przyprawiania sałatek lub marynowania mięs. Tak to już bowiem jest w naturalnej kosmetyce, że nakładamy na skórę tylko takie specyfiki, które możemy również zjeść bez szkody dla organizmu, a nawet z pożytkiem dla niego!tonik larendogra

Inspiracją do zrobienia toniku i napisania tego postu była książka Klaudyny Hebdy “Ziołowy Zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu”, o której wspominałam już w tym wpisie.

A tu – źródło informacji o królowej Elżbiecie i jej perfumach.tonik larendogra

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *