Do tego przepisu najlepiej nadają się średnio późne, mięsiste owoce, bo dzięki temu kiszone czereśnie pozostaną jędrne, smaczne i piękne. Bo przecież owoce też można kisić i najczęściej uzyskuje się bardzo smaczne rezultaty! Tak było w przypadku kiszenia mirabelek, winogron, gruszek z miodem i orzechami, cytryn, jabłek i w szczególności arbuza, który zaskoczył mnie smakiem. Pozytywnie mnie zaskoczył, a nawet zachwycił! No i dlatego wciąż próbuję kisić różne owoce i zachęcam do tego innych. Najlepiej jest przygotować jeden nieduży słoik owocowej kiszonki, a wszystko po to, aby sprawdzić, czy po ukiszeniu dany owoc będzie smaczny. Bo że każdy owoc da się ukisić, to wiadomo nie od dziś. Wszystko da się ukisić, ale nie wszystko po ukiszeniu ma fajny smak i konsystencję. No i dlatego trzeba podejmować wyzwania i próbować. I kisić, fermentować, sprawdzać, degustować.
Mnie moje kiszone czereśnie bardzo smakują. Wiadomo, że lubię i doceniam kiszonki, co z pewnością ma wpływ na moją ocenę. Ale kiszone czereśnie nie tylko dobrze smakują, ale mają też dobrą konsystencję. Jeśli do kiszenia użyje się odpowiednio mięsistych owoców, to końcowa tekstura będzie bardzo fajna. Kiszone czereśnie pozostaną jędrne, mięsiste i nie rozpadną się na papkę.
Kiszone czereśnie - skład na słoik 720 ml
- czereśnie
- laska cynamonu
- 2-4 goździki
- płaska łyżeczka gorczycy
- zalewa przygotowana z wody i soli kłodawskiej, około 350 ml na słoik (czyli 10-12 g soli na 350 ml wody)
Przygotowanie
- Czereśnie umyj, oderwij ogonki, a owoce umieść w słoju, układając w miarę ciasno.
- Dodaj przyprawy, czyli gorczycę, cynamon i goździki.

- Przygotuj zalewę z 10-12 g soli kłodawskiej (bez antyzbrylaczy) i 350 ml chłodnej wody, najlepiej z filtra. Mieszaj tak długo, aż sól się rozpuści, a następnie wlej solankę do słoika z czereśniami.

- Zakręć słoik i postaw na kuchennym blacie, najlepiej na jakimś talerzyku, bo kiszonki czasem próbują uciec ze słoika, ale dlaczego mają przy tym pobrudzić blat?

- Po około 15-20 dniach możesz już spróbować kiszonki albo wynieść słoik do zimnej spiżarni. I zacząć próbować znacznie później. Bo tu decyzja należy tylko do Ciebie!
Ja próbowałam tej kiszonki w poprzednich latach, ale nie teraz, bo dopiero ją nastawiłam. Jak wspomniałam wyżej - mnie kiszone czereśnie bardzo smakują, ale wiadomo, że to nie u każdego może się sprawdzić, nie każdemu musi smakować. A jednak kiszone czereśnie wyglądają tak pięknie i tak bardzo obiecująco, że na pewno warto ich spróbować. Zrób chociaż jeden niewielki słoik i poznaj kiszone czereśnie. Ja już nie mogę się doczekać degustacji!
PS. Wypróbuj też inne przepisy na kiszone owoce, a kilka fajnych i niezwykle atrakcyjnych przykładów znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/fermentowane-winogrona-na-przystawke/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszony-arbuz/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-gruszki-z-miodem/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/jablka-kiszone-w-kapuscie/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/szybkie-kiszone-cytryny/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-jablka-przysmak-slowian/







Matko, jak to apetycznie wygląda! Niestety, nasze czereśnie sztuk 5 zostały pożarte na pniu (nomen omen) przez wnuczusię :-). Pozdrawiam!
Sztuk 5 bardzo łatwo jest pożreć. Przynajmniej wnuczusie się uraczyła 🙂