Czeremcha razy dwa

Dlaczego właściwie “czeremcha razy dwa”? Bo po pierwsze – wpis jest o dwóch różnych czeremchach, a po drugie – to dwa przepisy z dwóch różnych światów – kosmetycznego i kulinarnego. Dziś o kwiatach czeremchy, ale nie uciekaj, jeśli potrzebujesz sposobu na zagospodarowanie owoców. Po prostu przejdź na koniec wpisu, a tam znajdziesz przekierowanie do jesiennego, owocowego artykułu o czeremsze.czeremcha razy dwa

Kwitnąca czeremcha zachwyca mnie niemal od zawsze. Od chwili, gdy jako młoda mężatka wracałam wraz z mężem z wyjazdu w Sudety na święta wielkanocne. Podróżowaliśmy sobie autem przez wiosenne lasy pod koniec kwietnia. Pogoda była zachwycająca, a wokół kwitły jakieś niezidentyfikowane krzewy i niewielkie drzewka. Zatrzymaliśmy się na popas na leśnym parkingu i wówczas w tych kwitnących krzewach zakochałam się na zawsze. Bo oprócz delikatnego, niemal koronkowego wyglądu, który podziwiałam z okien samochodu, odurzyły mnie w dodatku cudownym zapachem kwiatów. To były czasy bez Internetu i telefonów komórkowych, więc aby się dowiedzieć, co tak pięknie pachnie – zerwałam jedną ukwieconą gałązkę. Dowiozłam ją do domu lekko podwiędniętą, ale nadal pięknie pachnącą. Obecna w domu literatura szybko pozwoliła mi ustalić, że to kwitnąca gałązka czeremchy.czeremcha razy dwa

Czeremcha razy dwa – białe i różowe – moja ogrodowa królewna

Gdy przenieśliśmy się na wieś i sadziliśmy w ogrodzie rozmaite ukochane rośliny, nie mogłam zrezygnować z czeremchy. Kupiliśmy w szkółce czerwonolistny okaz z różowymi kwiatami. To chyba jakaś odmiana hodowlana, ale pachnie i wygląda równie pięknie, jak czeremchy rosnące w naturze. Przez wiele lat podziwiałam ją tylko, czasem zerwałam parę gałązek do wazonu i upajałam się zapachem kwiatów. Do czasu, aż kilka lat temu dowiedziałam się o kosmetycznych, zdrowotnych i kulinarnych zastosowaniach czeremchy.czeremcha razy dwa

Na szczęście w naszej najbliższej okolicy rośnie wiele okazów dzikiej czeremchy. Zwłaszcza amerykańska sieje się niemal jak chwast. Chcąc więc skorzystać z czeremchowych dobrodziejstw, nie muszę ogołacać mojej różowej ogrodowej królewny z kwiatów, liści i kory.

O nalewce z owoców czeremchy (pysznej, polecam gorąco) pisałam już na blogu – tutaj, klik. Ale czas na zbieranie owoców nadchodzi wczesną jesienią. Wiosna należy do pąków, kwiatów i młodych liści, w których kryją się rozmaite dobrodziejstwa. Skarby dla smaku, zdrowia i urody.

czeremcha razy dwa
Zamknięte jeszcze pąki kwiatów czeremchy amerykańskiej

Czeremcha razy dwa – pospolita i amerykańska – jakie skarby kryją w sobie?

Oba gatunki czeremchy wykorzystuje się podobnie. Jest tych skarbów w czeremchach całkiem sporo, a kryją się one w korze, pączkach, kwiatach, liściach, owocach i gałązkach. Okazuje się, że czeremcha potrafi obdarzać nas dobrodziejstwami przez okrągły rok! Nasza krajowa, zwana pospolitą, to rodzimy gatunek. Kwitnie wcześnie, jeszcze w kwietniu. Kto ją przegapi – może zdąży skorzystać z majowych kwiatów czeremchy amerykańskiej.

czeremcha razy dwa
Po lewej – czeremcha amerykańska, jeszcze w pąkach, po prawej – czeremcha pospolita, która już prawie przekwita

Dla opisanych dziś przeze mnie preparatów szczególnie ważne są następujące walory: W kwiatach czeremchy znajduje się sporo flawonoidów, a dokładniej kwercetyna i kemferol, które należą do typowych flawonoidów diuretycznych, czyli takich, od których zwiększa się wydalanie moczu, dzięki czemu czeremcha zadziała oczyszczająco i przeciwobrzękowo na organizm. Ważnym składnikiem, zarówno kwiatów, kory, a zwłaszcza owoców, są garbniki – często wykorzystywane w pielęgnacji skóry. Związki te mają działanie ściągające – koagulują białka – co powoduje powstanie nieprzepuszczalnej warstwy ochronnej na błonach śluzowych czy skórze. Każdy element czeremchy – zwłaszcza rozwijające się wczesną wiosną pączki liściowe i kwiatowe – zawierają fitosterole (sitosterol), co powoduje, że preparaty z niej działają na układ hormonalny antyandrogennie i estrogennie.* Jest więc czeremcha doskonałym ziołem zwłaszcza dla kobiet.czeremcha razy dwa

Czeremcha razy dwa – ekstrakt kosmetyczny z pączków czeremchy

Do sporządzenia ekstraktu wykorzystałam pączki kwiatowe i młode listki czeremchy amerykańskiej (Prunus serotina Ehrh. = Prunus virginiana Mill.), która kwitnie nieco później niż nasza rodzima czeremcha zwyczajna. Dobrze, że mam łatwy dostęp do obu gatunków. Jak przegapię czas kwitnienia jednej, to zazwyczaj udaje mi się zdążyć zebrać pączki i później kwiaty tej drugiej 🙂 Wyciąg z kwiatów i kory czeremchy zastosowany na skórę działa nawilżająco, przeciwzapalnie, antyseptycznie, wybielająco i ochronnie przeciwko promieniom UV. Pomocny w leczeniu chorób autoimmunologicznych: łuszczycy, pęcherzycy, tocznia.*** Warto zrobić sobie taki ekstrakt do późniejszych zastosowań kosmetycznych.czeremcha razy dwa

Na wyciąg z pączków czeremchy potrzebne będą****:

  • 70-80 g pączków kwiatowych wraz z listkami
  • 325 g wody
  • 100 g gliceryny roślinnej (do kupienia tutaj – klik)
  • 75 g spirytusu 96%
  • 2-3 g galasów (dębowych lub szypszyńca różanego) – można ostatecznie zastąpić dowolną nalewką garbnikową
czeremcha razy dwa
Galas dębowy

Wykonanie

Rozdrobniłam pączki czeremchy. Zalałam surowiec wodą zmieszaną z gliceryną i spirytusem. Z braku galasów, których aktualnie nie mam na stanie, użyłam nalewki z szypszyńca różanego, zrobionej jeszcze jesienią. Wymieszałam, odstawiłam na 7 dni, potem przecedzę i na koniec przefiltruję. Muszę pamiętać, by nie łączyć gotowej przedmieszki z pączków czeremchy z kwasami – prunazyna obecna w czeremsze w środowisku kwaśnym ulega hydrolizie, czyli rozpadowi.

czeremcha razy dwa
Nie wykorzystam do przedmieszki całego pęku czeremchy. Reszta, wraz z kwitnącą pospolitą, wyląduje w herbatce. Bez obaw, nic się nie zmarnuje!

czeremcha razy dwa

Jeśli nie masz galasów ani szypszyńca, możesz do utrwalenia ekstraktu użyć dowolnej nalewki garbnikowej – z kory dębu, liści orzecha włoskiego. Robi się ją bardzo łatwo i zawsze warto mieć na podorędziu – przydaje się do zakonserwowania wielu różnych preparatów. Weź liście orzecha lub dowolne galasy albo korę dębu. Tę ostatnią kupisz nawet w sklepie zielarskim, więc to nic trudnego. Rozdrobniony materiał wsyp do słoika, zalej alkoholem etylowym o mocy około 60% w stosunku 1:1, zakręć i codziennie potrząsaj. Po 3 tygodniach przecedź – masz preparat garbnikowy. Jego dodanie do robionego ekstraktu chroni go przed rozwojem bakterii i grzybów – tak działają garbniki.

czeremcha razy dwa
Szypszyniec różany

Czeremcha razy dwa – fermentowana herbatka z kwiatów i liści czeremchy zwyczajnej (Prunus padus L.)

Kto suszył kwiaty i młode listki czeremchy na zdrowotną herbatkę ten wie, że po zaparzeniu suszona czeremcha daje napar o charakterystycznej goryczce. Za gorzki smak odpowiedzialna jest amigdalina i prunazyna obecne we wszystkich organach czeremchy, czyli straszące mitycznym działaniem glikozydy cyjanogenne. Związki cyjanogenne mają zapach migdałowy. W odpowiednio wysokich dawkach są śmiertelne dla zwierząt. Cyjanki należą do najsilniejszych trucizn na ziemi. Ok. 1 mg cyjanowodoru/kg masy ciała zabija człowieka.**czeremcha razy dwa

Cóż, pomimo obecności związków cyjankowych nie trzeba się bać czeremchy. Małe dawki glikozydów cyjanogennych (nitrylozydów) obecnych w wielu surowcach zielarskich pobudzają ośrodek oddechowy. Działają przy tym antyseptycznie, przeciwkaszlowo i przeciwskurczowo. Z czeremchy pospolitej Prunus padus L. (ewentualnie z czeremchy amerykańskiej – Prunus serotina Ehrh.) pozyskuje się młode gałązki, kwiatostany, liście i korę. Korę i młode gałązki należy gotować 3-5 minut, natomiast kwiaty i liście zaparzać. Na 1 łyżkę surowca przypada 1 szklanka wody. Napar lub odwar pije się 4 razy dziennie po 50 ml. Najbardziej zasobne w nitrylozydy są wyciągi wodne sporządzone ze świeżych surowców.**czeremcha razy dwa

Czeremcha fermentowana to nie to samo, co świeża lub suszona

Te wszystkie informacje dotyczą surowca świeżego lub suszonego. Ja zaś postanowiłam pozbawić moją herbatkę nadmiaru goryczki. Chciałam uzyskać zupełnie inny efekt smakowy, a przy tym pobawić się trochę. Nie udało mi się ustalić, czy pozbawiona części cyjankowej goryczy herbatka z czeremchy zachowuje swoje właściwości zdrowotne, umówmy się więc, że fermentujemy czeremchę dla jej szczególnych walorów smakowych, nie zaś na potrzeby jakiejkolwiek terapii ziołowej.czeremcha razy dwa

Procedura postępowania jest bardzo podobna, jak w przypadku wszystkich fermentowanych herbat. Zebrane gałązki ogołociłam z liści i kwiatów (do stworzenia herbatki użyłam czeremchy zwyczajnej, czyli naszej rodzimej, polskiej). Pozostawiłam je na dużej tacy do podwiędnięcia i dając szansę ucieczki rozmaitym żyjątkom – owadom, pajączkom itp. Rozdrobniłam kwiaty i liście przy pomocy speedcooka (może być mikser, blender, thermimix czy co tam masz do dyspozycji – a jak nie masz żadnego z tych urządzeń – pozostaje ręczne krojenie, miętoszenie i rolowanie). Rozdrabniałam bardzo krótko, zaledwie 5-6 sekund – nie chciałam przecież zmiksować czeremchy na proszek, tylko z grubsza posiekać. Materiał na herbatkę umieściłam w dwóch słoikach, zakręciłam je i postawiłam w nagrzanym do 40-50 stopni piekarniku. W ciepłym i wilgotnym środowisku czeremcha została poddana fermentacji i oksydacji (znawcy tematu twierdzą, że oba procesy zachodzą równocześnie).czeremcha razy dwa

Jak czeremcha razy dwa, to i dwa różne czasy fermentacji herbaty

Jeden słoik wyjęłam z piekarnika po 4 godzinach. Po odkręceniu jeszcze ciepłego słoja w nos uderzyły bardzo intensywne aromaty – gorzkich migdałów i marcepanu. Słoik na powrót zakręciłam i zostawiłam do ostudzenia, a drugiemu słoikowi – temu, który pozostał w piekarniku – dołożyłam dla towarzystwa duży słój z nastawionym właśnie jogurtem. Jak zrobić jogurt w piekarniku – wspominałam tutaj, klik. Oba słoiki zostawiłam w piecu w około 40 stopniach i poszłam spać. Wyjęłam je po 6,5 godzinach. Jogurt natychmiast schłodziłam w lodówce, a czeremchowy ferment wysypałam na blachę. To samo zrobiłam z zawartością drugiego słoika – tego fermentowanego przez 4 godziny. Oczywiście – użyłam drugiej blachy.czeremcha razy dwa

Czeremcha razy dwa – suszenie herbaty

Podczas suszenia w 40-50 stopniach włączyłam w piekarniku termoobieg. Po całym domu rozchodziły się bardzo silne migdałowe zapachy – to charakterystyczne dla amigdaliny. Sądziłam, że tak pachnąca herbatka będzie miała po wysuszeniu migdałowy smak i aromat. Tymczasem gotowy susz po zaparzeniu (do przygotowaniu naparu użyłam herbatki krócej fermentowanej) jest delikatny, jakby lekko owocowy. Nie ma marcepanowego posmaku i prawie nie jest gorzki. Ot, zagadka 🙂

Obie herbaty zostaną w słoikach przynajmniej przez miesiąc. Muszą dojrzeć smakowo. Kto wie, jakie aromaty odkryję w nich później?czeremcha razy dwa

Warto w tym miejscu wspomnieć o owocach czeremchy i o tym, co można i co warto z nich przygotować. Bo jesień przybędzie prędzej, niż myślisz 🙂 Wpis o owocach czeremchy znajdziesz tutaj:

Owoce czeremchy – skarbnica zdrowia

*http://dobreziele.com/ziola/czeremcha-zwyczajna/

**http://rozanski.li/573/leki-cyjanogenne-w-dawnej-medycynie-i-witamina-b17/

***http://rozanski.li/275/prunus-serotina-ehrh-czeremcha-amerykanska/

****http://www.herbiness.com/przedmieszki-5-8-kwiaty-forsycji-i-paczki-drzew/

czeremcha razy dwa
A już w sierpniu czeremcha będzie wyglądać tak. Nie przegap, zrób nalewkę! Klikając w zdjęcie – dowiesz się jak. Smacznego!
Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *