Cukinia w ostrej zalewie

Cukinia w ostrej zalewie to wynik eksperymentu, który podjęłam trochę z konieczności, a trochę z ciekawości - czy się da. Czy da się ponownie wykorzystać zalewę, która pozostaje w słoju po wyjedzeniu ostrych ogóreczków. A jaka mną powodowała konieczność? Wysyp owoców cukinii, które zastałam w ogrodzie zaraz po powrocie z kolejnego Zlotu Zielarskiego, tym razem w okolicach Ślęży. Na zlocie jak zwykle było wspaniale, a na wspólny stół znów przygotowałam ostre ogóreczki (tu jest przepis). Ogórki wszystkim smakowały, co bardzo cieszy kucharkę! 🙂 Ale po wyjedzeniu warzyw została w słoju słodko-kwaśno-ostra zalewa. Nie nadaje się ona do zalania kolejnej porcji ogórków, bo jest już trochę rozwodniona ogórkowym sokiem. Wiem, że się nie nadaje, bo próbowałam kiedyś - efekt nie był zadowalający. Ale tak po prostu wylać tyle dobroci też nie potrafię, więc podjęłam eksperyment z cukinią. Udało się!

cukinia w ostrej zalewie

Cukinia w ostrej zalewie (najlepiej, gdy jest to zalewa z odzysku po ostrych ogóreczkach) - skład

  • 1 kg średnich cukinii, obranych ze skórki i pozbawionych gniazd nasiennych (waga po obraniu)
  • łyżka soli kamiennej
  • 1-2 świeże ostre papryczki wraz z nasionami
  • pół główki czosnku (ząbki obrane i pokrojone w plasterki)
  • zalewa pozostała po ostrych ogóreczkach (lub przygotowana na świeżo, o czym piszę poniżej)

cukinia

Jeśli nie masz zalewy "z odzysku", to przygotuj świeżą porcję:

  • 4 łyżki oleju o neutralnym smaku, a jeszcze lepiej - oliwy
  • szklanka dobrego, mocno kwaśnego octu jabłkowego (lub winnego, lub takiego, jaki masz, ale spirytusowego jednak nie polecam)
  • 1/2 kg cukru
I dodatkowo - dodaj do cukinii:
  • jeszcze pół główki czosnku, przygotowanego jak wyżej
  • 1-2 łyżeczki chili w płatkach lub w proszku

(Składniki zalewy zagotuj, gorącą zalej cukinię i pozostałe składniki).

cukinia na ostro

Przygotowanie cukinii

  1. Obrane cukinie pokrój w kawałki - ćwierć-krążki lub inne o podobnej wielkości. Włóż je do miski i posyp łyżką soli kamiennej. Zostaw na noc pod przykryciem z kuchennej ściereczki, bo muszki nie są nam potrzebne.cukinia
  2. Rano odlej z miski zebrany płyn. Przygotuj słoik odpowiedniej wielkości. Na dno wsyp krążki ostrej papryki i plasterki czosnku.cukinia w ostrej zalewie
  3. Włóż do słoja osączone kawałki cukinii.
  4. Zagotuj zalewę pozostałą po zjedzeniu ogórków (lub przygotuj świeżą) i gorącą zalej cukinię w słoiku, zamknij go. Nie wykorzystasz zapewne całej zalewy, ale to nic - zawsze możesz zrobić kolejną porcję pikantnej cukinii.pikantna cukinia
  5. Zostaw marynatę w spokoju na 24-36 godzin. Po tym czasie już możesz próbować. Jakie było moje pierwsze wrażenie? To jest po prostu pyszne! Nie mogłam oderwać się od słoja, choć degustacja nastąpiła niemal w środku nocy 😀

cukinia w ostrej zalewie

Nie mam pojęcia, czy cukinia w ostrej zalewie da się przechować dłużej. I - prawdę mówiąc - nie mam potrzeby jej przechowywania. Zawsze można podjąć próbę, np. krótko pasteryzując, choć są na cukinię do słoika inne sprawdzone sposoby (znajdziesz je tutaj, w części "przetwory"). To raczej przekąska na już, na szybko. Do obiadu, kolacji, a zwłaszcza na grilla. Spróbuj koniecznie!

cukinia w ostrej zalewie

Poniżej znajdziesz pierwotny przepis na ulubione przez większość zlotowiczów ostre ogóreczki. Pozostała od nich zalewa posłużyła mi do przyprawienia cukinii - takie modne i praktyczne zero waste, czyli - nie marnuję niczego 🙂

https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ostre-ogoreczki-zlot-zielarski/

ostre ogóreczki na zlot zielarski

Jestem pewna, że ten eksperymentalny pomysł na cukinię warto dodać do akcji: Warzywa dyniowate.

cukinia w ostrej zalewie

18 odpowiedzi “Cukinia w ostrej zalewie”

  1. Ja też nie lubię niczego marnować i też ciągle szukam przepisów "cukiniowych". Zapisuję te propozycję 🙂

    1. Masz po prostu inną ostrą paprykę/chili. Niektóre są bardziej pomarańczowe, a inne - bardziej czerwone. Grubiej lub drobniej zmielone. Ale najważniejszy jest smak!

  2. Robię dużo różnych przetworów. No i dużo zostaje mi z poprzednich lat, mimo że nawet rozdaję znajomym. Znalazłam w spiżarni gruszki w syropie, sok z wiśni, dżemy, kompoty z 2018 roku. Wszystkie dobrze zassane, bez wybrzuszeń na wieczku, bez pleśni. I moje pytanie: myślisz, że można je zjeść/wypić bez obaw? Z jednej strony szkoda wyrzucić, szkoda swojej pracy no ale zdrowie najważniejsze. Ci o tym myślisz? ☺️

    1. Oczywiście, że można zjeść! Wyrzucanie niezepsutych produktów byłoby marnotrawstwem. Mnie się kiedyś zdarzyło znaleźć w kącie spiżarni pełnoletni kompot z truskawek. Był przepyszny i tylko kolor stracił, stał się lekko brązowy. Więc jedz śmiało!

    1. To zależy, jak kto lubi. Jedni dadzą więcej, inni mniej, u mnie to by było około 10 ząbków czosnku i powiedzmy pół ostrej papryczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *