Krokodylki do słoików na zimę

krokodylki do słoików na zimę

Krokodylki, czyli ogórki przygotowane na ostro, są powszechnie znane i dość popularne. Kiedyś, dawno temu, pisałam już o ostrych ogóreczkach, które w dużej ilości robiłam na zlot zielarski. W środowisku zielarzy moje krokodylki robiły furorę, bo są bardzo smaczne. Równocześnie ostrrre, słodkie i kwaśne. Słodkie od cukru, ale on jest tu niezbędny, żeby zrównoważyć ocet i pikantne przyprawy. Zwykle nie używam aż tyle cukru w przetworach, ale krokodylki stanowią jeden z wyjątków. Tu po prostu bez cukru się nie da! Ale większość tego cukru zostaje w zalewie, której nikt nie spożywa. Tylko trochę słodyczy przenika do ogórków, łagodząc i równoważąc kwasowość octu oraz ostrość czosnku i chili. Kontynuuj czytanie →

Cukinia "Krwawa Mary"

cukinia "Krwawa Mary"

Dziś przedstawiam kolejny nietuzinkowy sposób na cukiniowe przetwory, a jest to cukinia "Krwawa Mary". Może zacznę od wyjaśnienia, czym jest Krwawa Mary (ang. Bloody Mary), bo może nie każdy ją zna. Otóż jest to koktajl alkoholowy przygotowany najczęściej z wódki, soku pomidorowego i przypraw. Stał się szczególnie popularny w latach 50. XX wieku. Jego podstawowe składniki sprawiają, że jest czerwony jak krew, bardzo pomidorowy, a równocześnie lekko pikantny za sprawą sosu tabasco, lekko kwaśny, słodkawy i oczywiście alkoholowy. Moja cukinia "Krwawa Mary" naśladuje ten smak, jest bardzo pomidorowa, przyjemnie pikantna, lekko słodka od cukru i kwaśna od octu jabłkowego. Zapowiada się bardzo smacznie i tylko alkoholu w niej nie ma 🙂 Kontynuuj czytanie →

Cukinia w ostrej zalewie

cukinia w ostrej zalewie

Cukinia w ostrej zalewie to wynik eksperymentu, który podjęłam trochę z konieczności, a trochę z ciekawości - czy się da. Czy da się ponownie wykorzystać zalewę, która pozostaje w słoju po wyjedzeniu ostrych ogóreczków. A jaka mną powodowała konieczność? Wysyp owoców cukinii, które zastałam w ogrodzie zaraz po powrocie z kolejnego Zlotu Zielarskiego, tym razem w okolicach Ślęży. Na zlocie jak zwykle było wspaniale, a na wspólny stół znów przygotowałam ostre ogóreczki (tu jest przepis). Ogórki wszystkim smakowały, co bardzo cieszy kucharkę! 🙂 Ale po wyjedzeniu warzyw została w słoju słodko-kwaśno-ostra zalewa. Nie nadaje się ona do zalania kolejnej porcji ogórków, bo jest już trochę rozwodniona ogórkowym sokiem. Wiem, że się nie nadaje, bo próbowałam kiedyś - efekt nie był zadowalający. Ale tak po prostu wylać tyle dobroci też nie potrafię, więc podjęłam eksperyment z cukinią. Udało się! Kontynuuj czytanie →