Na jednej z naszych ogrodowych grządek króluje burak liściowy, czyli burak naciowy, boćwina (nie, nie botwina!), mangold. Króluje u nas po dłuższej przerwie w uprawie, choć warzywo to znamy od bardzo dawna. I już baaaardzo dawno temu przygotowywałam moje pierwsze potrawy z boćwiny. Lubimy warzywa, a te niepopularne i mało znane kręcą mnie najbardziej 🙂 Wszak przepisów na przygotowanie surówki z marchewki znajdziesz w Internecie niezliczoną ilość. Tymczasem z mangoldem już nie jest tak łatwo. Bo mangold, czyli burak liściowy, jest bardzo mało popularny w polskich ogrodach i kuchniach. Jego ugruntowaną od czasów średniowiecza pozycję zajął znany od stosunkowo niedawna burak ćwikłowy i jego młoda wersja - botwina/botwinka. Właśnie z botwinką, czyli młodymi okazami buraka korzeniowego wraz z liśćmi, najczęściej mylona jest boćwina. I choć rośliny są z sobą spokrewnione i często można używać ich zamiennie - są to jednak zupełnie inne bajki 🙂
Burak liściowy występuje w kilku odmianach, które różnią się barwą ogonków liściowych i nasyceniem liści zielonością. Ogonki bywają m. in. kremowe, żółte, różowe, wiśniowe. Nasze roślinki widać na zdjęciach - mają tradycyjny, buraczkowy kolor, który blednie podczas gotowania.
Kilka różnych przepisów z wykorzystaniem tradycyjnej botwinki znajdziesz poniżej, a dziś tematem przewodnim jest boćwina, czyli burak liściowy.
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kokosowa-botwinka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/risotto-z-botwinka/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszenie-botwiny/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/kefir-z-grzybka-tybetanskiego-co-dalej/
Burak liściowy - trochę teorii
Warto wiedzieć, że - w przeciwieństwie do znanego wszystkim buraka ćwikłowego - boćwina nie wytwarza korzenia spichrzowego. Albowiem jej jadalną częścią są kolorowe (czerwone, żółte, zielone, białe) ogonki liściowe przyrządzane w sposób podobny jak szparagi, a także bardzo dekoracyjne, gładkie lub karbowane blaszki liściowe. Liście możemy wykorzystywać w wielu potrawach zarówno surowych, jak i gotowanych (duszonych). Są świetnym dodatkiem do kanapek, sałatek i surówek, można je dusić podobnie jak szpinak, przyrządzać na ich bazie zupy i zapiekanki.
Burak liściowy jest nie tylko bardzo smaczny, ale też zawiera wiele cennych składników potrzebnych naszemu organizmowi. W jego skład wchodzą m. in:
- łatwo przyswajalne białko, dzięki czemu polecany jest osobom starszym i małym dzieciom
- minerały takie jak potas, żelazo i wapń, niezbędne zwłaszcza dla kobiet w ciąży i karmiących, a także dla osób mających problemy z anemią
- witamina C oraz witaminy z grupy B, naturalny błonnik, polecany zwłaszcza osobom mającym problemy z zaparciami, będącym na diecie i dbającym o sylwetkę.
Boćwina jest łatwo strawna, ma niski indeks glikemiczny, pobudza trawienie, bez obaw mogą ją spożywać diabetycy. Czyli - burak liściowy ma właściwie same zalety! I właśnie dlatego króluje na jednej z naszych grządek.
Boćwina - liście duszone z czosnkiem
Potrawę tę przygotowuję nieco podobnie do opisanej już na blogu (tutaj) botwinki z patelni. To smaczna jarzynka, doskonały dodatek do drugiego dania.
- kilkanaście blaszek liściowych buraka naciowego (ogonki odetnij i zostaw do innego dania, które opiszę oddzielnie)
- chlust oliwy z oliwek
- 3-4 ząbki czosnku
- pieprz i sól do smaku
- opcjonalnie - nieco soku z cytryny (ostatnio zrobiłam bez cytryny i też wyszło pysznie, tylko trochę inaczej)
Burak liściowy - przygotowanie jarzynki z liści
- Liście boćwiny umyj i odetnij ogonki liściowe, odłóż je (ogonki) na bok. Doświadczenie zdobyte po pierwszych próbach gotowania pokazują, że z liści warto też wyciąć gruby nerw, gdyż on pozostaje lekko twardy nawet po dłuższym duszeniu. To nie jest konieczny zabieg, bo wszyscy mamy przecież zęby, ale jeśli ktoś chce uzyskać jarzynkę o bardziej jednolitej konsystencji, niech użyje blaszek liściowych bez grubych nerwów.

- Liście pokrój w grube paski.

- W międzyczasie w głębokim rondlu rozgrzej oliwę.

- Na rozgrzany tłuszcz wrzuć pokrojone liście. Najpierw będzie ich bardzo dużo, pełen rondel. Ale już po chwili skurczą się do niewielkich rozmiarów - warto wziąć poprawkę na ten ubytek.

- Do podsmażonych liści dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę oraz sporą szczyptę soli. Podsmaż, mieszając.

- Przykryj rondel pokrywką i duś jarzynkę przez kilka minut, aż stanie się wystarczająco miękka - stan miękkości watro sprawdzać, bo każdy z nas lubi coś innego. Nie wszystko smaczne jest dozwolone, a i nie wszystko dozwolone należy do kategorii "smaczne"...

- Na koniec warto przyprawić jarzynkę jeszcze odrobiną soli i soku z cytryny, wtedy smakuje najlepiej.
Gotową boćwinę możesz podać do drugiego dania z kaszą, ryżem lub ziemniakami. Bardzo dobrze sprawdza się jako samodzielne danie lunchowe, zarówno na ciepło, jak i na zimno. Idealne do lunch-boxu!
Moje danie, widoczne na talerzu, to kasza gryczana (koniecznie niepalona), sos z naszych ogrodowych pieczarek (możesz oczywiście użyć pieczarek ze sklepu, są równie smaczne) oraz burak liściowy duszony na oliwie z czosnkiem. Pyszny obiad, polecam!
Ta prosta kompozycja warzywna może posłużyć również jako podstawa farszu do tarty, pierogów, zapiekanek.
Przepis dołącza do akcji:
A pomysł na ogonki liściowe pozostałe po przygotowaniu dzisiejszej jarzynki znajdziesz w następnym wpisie. Smacznego!
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/bocwina-pyszne-ogonki-lisciowe/





















Znam i robię podobnie. Potwierdzam, że smaczne 🙂 ciekawi mnie czy jego liscie też mają szczawiany jak szpinak i czy nie powinno się łączyć ich z jakimś nabiałem 🙂 ps. Super blog 🙂
O burakach nic nie wiadomo, żeby miały straszyć szczawianami, a to ta sama rodzinka. Więc chyba nie trzeba łączyć z nabiałem, choć to niewątpliwie smaczne połączenie, np. z kozim twarożkiem. Albo z prawdziwą grecką fetą, która jest kozio-owcza, mniam!
PS. Dziękuję za miłe słowo i pozdrawiam 🙂
Liście udusić na oliwie z czosnek a później dodać do tego młode ziemniaczki wymieszać .....Hiszpanie tak jedza buraka mniam
Mniam!
Super przepis ! Właśnie zastanawiałam się co dobrego z tych buraczków zrobić, bo mam je pierwszy sezon
Mam nadzieję, że je polubisz, bo warto!
Uwielbiam tak przygotowane liście buraka!
Próbowałaś je tak kiedyś pasteryzować w słoikach?
Myślę o tym, bo teraz mam liści mnóstwo a zimą nie 🙂
Nie pasteryzowałam w słoikach, ale jeśli masa będzie lekko zakwaszona - powinno się udać.
Dobry pomysł. Ja na takie liście to muszę polować w zieleniakach.
Albo rzuca albo nie... podobnie jest z liściami z kalarepy. którymi też polecam zainteresowanie. Pozdrawiam goraco.
W moich zieleniakach nie rzucają, właściwie chyba nigdy nie widziałam mangoldu w handlu. Jak sobie nie wyhoduję, to nie mam, a w tym roku nie mam, niestety...