Mieszana kiszonka z chrzanem

mieszana kiszonka

Mieszana kiszonka z chrzanem jest moją kolejną propozycją na jesień. Przygotowałam ją w dwóch wariantach, zainspirowana jednym z wpisów w grupie na Facebooku. Podane proporcje były bardzo duże jak na dwie osoby, dlatego zdecydowałam się połowę kiszonki przygotować zgodnie z przepisem, a drugą połowę - w wersji całkiem podstawowej, tylko z podanych warzyw, ale bez chrzanu i ostrych przypraw. W rezultacie uzyskałam dwa warianty kiszonki. Oba okazały się warte spróbowania! W pierwszej chwili po wymieszaniu widać rozmaite kolory poszczególnych warzyw, ale wraz z upływem czasu wszystko staje się niemal jednolicie purpurowe. To dlatego, że barwniki z czerwonej kapusty przejmują władzę nad wszystkimi pozostałymi. Więc na koniec mieszana kiszonka ma niemal taki sam kolor, jak czerwona kapusta. I wcale nie wygląda tak, jak na pierwszym zdjęciu (zrobionym zaraz po wymieszaniu z solą), a mimo to jest piękna, pyszna i zdrowa. Kontynuuj czytanie →

Pikle koreańskie

Pikle koreańskie

Pikle koreańskie podpatrzyłam na pewnym filmiku na YouTube (źródło podaję na końcu wpisu). Nie wiem, co one mają wspólnego z Koreą, ponieważ autorka filmu tego nie wyjaśnia, ale sam pomysł jest świetny. Może pikle koreańskie są jak fasolka po bretońsku albo ryba po grecku? Pewnie tak. A jednak wszyscy wiemy, że pod tymi nazwami kryją się całkiem smaczne potrawy, więc i tym rosyjskim piklom przygotowanym na sposób koreański postanowiłam dać szansę. Kontynuuj czytanie →

Chili sin carne z soczewicą

chili sin carne

Zachęcona smakiem zupy meksykańskiej postanowiłam przyrządzić słynne chili con carne, a raczej - chili sin carne, bo to jest chili bez mięsa. Przejrzałam kilka przepisów w Internecie (linki umieściłam hurtem na końcu), po czym postanowiłam skonstruować własny przepis. I wyszło z tego pyszne chili sin carne, aromatyczne bezmięsne danie w stylu kuchni tex-mex. Trochę ostre, ale bez przesady, bo J. nie lubi bardzo palących potraw. Więc moje chili jest tylko lekko ostre, tak w sam raz dla nas. Jeśli więc lubisz jadać bardziej pikantnie, to musisz dodać nieco ostrości - weź to pod uwagę, przygotowując własne chili sin carne. To jest proste, bo zawsze łatwiej dodać ostrości, niż jej odjąć. Dlatego ostrożnie dozuj ostre smaki. Warto zaczynać od dawek nawet mniejszych, niż w przepisie, a później możesz dodać więcej chili i innych ostrych przypraw w razie potrzeby. Kontynuuj czytanie →

Cukinia po cygańsku

cukinia po cygańsku

Cukinia po cygańsku powstała jako namiastka moich ulubionych ogórków po cygańsku. Bo tegoroczne wyjątkowo deszczowe lato sprawiło, że nasze ogrodowe ogórki "umarły" już w lipcu. Zdążyłam przygotować zaledwie kilka porcji ogórków małosolnych i kilkanaście słoików kiszonych ogórków na zimę i nagle - pstryk - ogórków już nie było! Zupełnie inaczej, niż każdego roku, gdy jeszcze pod koniec września kisiłam ostatnie koślawe ogórki. Więc tego lata chyba powinnam zapomnieć o rozmaitych piklach, sałatkach i marynatach. Ale o jednej sałatce zapomnieć nie potrafiłam, bo jest tak smaczna, że zeszłoroczne zapasy skończyły nam się już dawno! Z braku ogórków postanowiłam więc wypróbować wariant z młodą cukinią. Kontynuuj czytanie →

Galaretka z czarnego bzu i dżem z resztek

galaretka z czarnego bzu

Galaretka z czarnego bzu to bardzo przyjemna alternatywa dla zażywania syropu lub soku. Wymyśliłam ją tej jesieni, bo znalazłam czas, by zebrać sporo owoców. Zresztą samo zbieranie to pikuś, gdy się trafi na piękny krzew obsypany soczystymi jagodami. Prawdziwym wyzwaniem jest oberwanie owoców z gałązek, bo do dalszej obróbki nadają się tylko jagody bez szypułek. Niektórzy używają do tego celu nowego grzebienia, inni widelca, a ja używam palców odzianych w rękawiczkę. Kiedyś próbowałam patentów z różnymi narzędziami, ale przez to jagódki tylko skakały po całym pokoju, a zwłaszcza po kanapie, na której zawsze siedzę podczas różnych długo trwających zajęć. A domyślasz się zapewne, jak plami taki czarny bez. No, bardzo plami! Żal mi naszej kanapy, choć jest stara i wytarta. Dlatego włączam sobie w głowie tryb medytacyjny albo audiobook lub jakiś fajny serial i cierpliwie zdejmuję bez z szypułek palcami. Kontynuuj czytanie →