To jest bardzo smaczny deser - lekko słodkie puree jabłkowe. Dawny przepis naszej kuchni kresowej chętnie przygotowują mieszkańcy byłego ZSRR, za to u nas jest niemal zupełnie zapomniany. A szkoda, bo ten deser lubią małe, większe i całkiem duże dzieci. Ja zaliczam się do tej ostatniej kategorii, czyli do dużych dzieci, ponieważ uwielbiam wszelkie musy jabłkowe. Najczęściej nie słodzę ich wcale, ale i tak potrafię wyjeść łyżeczką puree ze słoika całkiem bez opamiętania. Natomiast słodzone musy jabłkowe stanowią w mojej spiżarni osobną kategorię. Mają dla siebie oddzielną półkę, a w roku obfitującym w jabłka - więcej niż jedną.
Czasem mus jabłkowy zwyczajnie słodzę odrobiną cukru, jak w tym przepisie. Innym razem dodaję nieco soli, cukier i świeży rozmaryn, a wtedy powstaje wspaniały mus jabłkowy z rozmarynem (przepis znajdziesz tutaj - klik). Niekiedy oprócz przypraw zatapiam w musie kawałki słodkiej papryki, a wówczas powstaje niemal kompletne, pyszne danie, czyli papryka w musie jabłkowym (klik). Zdarza mi się robić naprawdę słodki mus jabłkowy, na przykład pod postacią masła jabłkowego z melasą karobową (klik). Idąc w jeszcze bardziej słodkie klimaty tworzę niby-nutellę z jabłek i białej czekolady, słodką, pyszną i uzależniającą (klik). A dziś przyrządzam puree jabłkowe "dla maminsynka", czyli dla dorosłego dziecka takiego jak ja. Bo przecież wciąż jestem dzieckiem i mam nadzieję, że jeszcze długo nim pozostanę 🙂 A неженек to właśnie maminsynek. Taki wychuchany dorosły chłopiec, który jeszcze się nie ożenił i może nawet nie ma zamiaru, bo mu mamusia przygotowuje pyszne desery.
Puree jabłkowe maminsynka - skład
Z podanej proporcji otrzymałam 11 słoików po 315 ml oraz jeden średniaczek do degustacji, który widać na zdjęciach.
- 3 kg jabłek (waga po obraniu - to ważne, bo na początku trzeba wziąć znacznie więcej owoców, przynajmniej 4 kg)
- szklanka wody
- 100 g (pół szklanki) cukru
- puszka słodzonego mleka skondensowanego*
- szczypta soli (dodałam od siebie, bo pięknie zaokrągla smak)
*Po pierwszej degustacji słodkiego musu jabłkowego wiem, że następnym razem użyję "krówki", czyli kajmaku w puszce, karmelizowanego mleka skondensowanego. Z tym dodatkiem puree jabłkowe na pewno będzie jeszcze pyszniejsze. A że chyba jestem uzależniona od smaku karmelu, to już na zapas się boję, że wyjem wszystko aż do dna każdego słoika 😀
Przygotowanie
- Możesz użyć jabłek dowolnej odmiany, ale najlepsze będą słodko-kwaśne. Ja użyłam antonówek, które w wielkiej obfitości spadają z naszego drzewa co drugi rok. Jabłka należy umyć, obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na mniejsze kawałki, a następnie zważyć już gotowe - ma ich być około 3 kg.

- Jabłka włóż do garnka z grubym dnem, dodaj szklankę wody i gotuj wszystko na średnim ogniu, aż owoce zmiękną. Powinno to zająć najwyżej pół godziny, a jeśli Twoje jabłka są mało soczyste - dodaj nieco więcej wody. Jednak jesienią nie powinno to być konieczne, bo przecież teraz mamy świeże i soczyste jabłka.

- Gdy plasterki jabłek zaczną się rozpadać, dodaj cukier, wszystko dobrze wymieszaj, przykryj i duś owoce na średnim ogniu, aż całkowicie zmiękną. Powinno to zająć kolejne 15 minut. Nie zapomnij wymieszać zawartości rondla od czasu do czasu, aby jabłka nie przykleiły się do dna.

- Uprażone jabłka zmiksuj blenderem-żyrafą na gładką masę i dodaj szczyptę soli.

- Do musu jabłkowego wlej słodzone mleko skondensowane i wymieszaj.

- Doprowadź ponownie do wrzenia i utrzymuj w tym stanie przez 5 minut.
Wekowanie i przechowywanie puree jabłkowego
- Gotowe puree jabłkowe porozkładaj do wysterylizowanych słoików - mniejszych lub większych. Małe słoiczki są wygodne, gdy masz małe dzieci i potrzebujesz zdrowego deseru dla nich. Większe słoiki sprawdzają się, gdy zechcesz podać naleśniki ze słodkim puree jabłkowym, więc tutaj wszystko zależy od Twoich potrzeb i preferencji.

- Słoiki zamknij wysterylizowanymi nakrętkami, postaw słoiki dnem do góry i pozostaw do schłodzenia. Nie trzeba ich pasteryzować, jeśli będą przechowywane w suchym, ciemnym i najlepiej chłodnym miejscu - w piwnicy lub zimnej spiżarni. Jeśli masz wystarczająco dużo miejsca w lodówce, przechowuj tam. Nigdy nie trzymałam tego musu jabłkowego w temperaturze pokojowej, więc nie mogę ręczyć za wynik. No ale zawsze można słoiki poddać pasteryzacji, warto próbować.
Gotowe puree jabłkowe maminsynka w 100% zasługuje na swoją nazwę. Deser jest niezwykle delikatny, gładki, umiarkowanie słodki. Po prostu pyszny, więc naprawdę warto go przygotować! Smacznego 🙂
PS. Przepis na jabłkowy mus dla maminsynka znalazłam tutaj - klik.
A tu znajdziesz wiele innych pomysłów na jabłkowe przetwory. Poniżej - kilka z nich:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mus-jablkowy-najprostszy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/herbatka-ze-skorek-jablkowych/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/korzenny-kompot-jablkowy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/ocet-jablkowy-z-obierek-i-mus-z-rozmarynem/











Najlepiej użyć gęstego mleka skondensowanego, gorzej wychodzi z plynnym mlekiem zagęszczonym (do kawy). Z kajmakiem jeszcze próbowałam. Ale na pewno spróbuję.
Ja też spróbuję, właśnie kroję jabłka na kolejną porcję "maminsynka".
Przepychota. Do jabłek dałam 2 puszki karmelu. Pozdr
Ja dodałam jedną i po spróbowaniu doszłam do wniosku, że z dwoma byłoby jeszcze lepsze 🙂