Strona Główna

Risotto z fenkułem

risotto z fenkułem

Risotto z fenkułem nie jest pierwszym risotto, które pokazuję na blogu. Inne opisane tutaj znajdziesz pod koniec wpisu - to przepisy na smaczne włoskie potrawy z ryżu oraz na wykorzystanie ewentualnych resztek, czyli kotleciki z risotto. Bardzo lubimy kuchnię włoską, a szczególnie najprostsze makarony (z pesto albo z czosnkiem i oliwą) i właśnie risotto. Od czasu do czasu testuję rozmaite zestawienia. Do przygotowania risotto z fenkułem skłoniła mnie wizyta w restauracji. Jedliśmy tam smaczne, aromatyczne i delikatne risotto z karczochami. Bardzo smaczne! A ponieważ nie mamy łatwego dostępu do tanich karczochów (do drogich zresztą też nie, jak to na wsi), postanowiłam nieco inaczej skomponować moje risotto. Uzyskany efekt smakowy jest nader zadowalający i nawet odrobinę przypomina pierwowzór. Wygląd zaś - nieco pozbawiony wyrazu, zwłaszcza na zdjęciach. Ale na szczęście w jedzeniu smak jest najważniejszy, o ile wygląd nie odstrasza 😀

Mazurek z ajerkoniakiem i czarną porzeczką

mazurek z ajerkoniakiem

Uwielbiam mazurki, więc na Wielkanoc przygotowałam między innymi mazurek z ajerkoniakiem. To nie jest oczywiście jedyne ciasto, które przygotowuję na święta. Na wieś zjadą się goście, będą szukać wiosny (!) i świętować razem z nami. Zapowiada się z wizytą kilkanaście osób, więc jeden mazurek nie załatwi sprawy. Opisuję go tutaj, bo do jego przygotowania potrzebny był mi ajerkoniak, który niedawno zrobiłam, przepis znajdziesz tutaj - klik. Jeśli nie masz domowego likieru adwokat - możesz użyć takiego kupionego w sklepie, mazurek też na pewno będzie smaczny.

Zupa ogórkowa - jedzenie proste i pyszne!

zupa ogórkowa

Za oknami podobno panuje wiosna, a tu zimno, wciąż coraz zimniej - to dlatego dziś na obiad została ugotowana zupa ogórkowa. Niby taka prosta zupka, którą każdy zna - choćby z przedszkola - ale ma ona wyjątkowe właściwości. Otóż - jak każda kwaśna zupa - rozgrzewa całe ciało i poszczególne członki. Więc na chłodne początki wiosny zupa ogórkowa jest w sam raz 🙂

Ajerkoniak, czyli likier jajeczny

mazurek z ajerkoniakiem

Wielkimi krokami nadchodzi Wielkanoc - czas na jajka pod wszelkimi postaciami - a jedną z nich może być ajerkoniak, czyli likier jajeczny, inaczej advocaat (adwokat). Pod takimi różnymi nazwami jest znany pyszny trunek w postaci alkoholowego gęstego kremu. W krajach anglosaskich podobny napój - eggnog - serwuje się na Boże Narodzenie. Święta wielkanocne są tu więc tylko pretekstem, bo Wielkanoc od zawsze kojarzy się z potrawami z jajek. Wprawdzie likier jajeczny trudno nazwać potrawą, ale co tam! I tak idealnie wpisuje się w klimat wiosennych świąt.

Bardzo zielone tajskie curry

zielone tajskie curry

Zapraszam dziś na zielone tajskie curry. Bardzo zielone, bo nie tylko z użyciem zielonej pasty curry, ale także wykonane w większości z zielonych warzyw. Dziś ma być zielono na powitanie wiosny. Potrawa bierze udział z akcji "Zielono mi...", która potrwa jeszcze do poniedziałku w południe. Kto ma ochotę wziąć udział w zielonym gotowaniu, tego serdecznie zapraszamy. Nie trzeba prowadzić bloga, wystarczy zdjęcie i wpis na Facebooku, tutaj - KLIK.

Ciasto agrestowe

Ciasto agrestowe

Dziś pokażę Ci nasz ulubiony deser, który pojawia się na większości imprez rodzinnych - ciasto agrestowe. Lubią je wszyscy w naszej rodzinie, a także sąsiedzi i znajomi. Ja staram się nie piec go na każde imieniny (choć niektórzy domagają się tego placka za każdym razem!), aby uniknąć monotonii. Za to moja kochana sister nie obrazi się, jeśli przy każdej okazji poczęstuję ją kawałkiem agrestowego ciasta 🙂 Kochana Siostro, pozdrawiam!

Mydło potasowe metodą na zimno

mydło potasowe metodą na zimno

Ostatnio wśród mydlarek i mydlarzy nastała moda na mydło potasowe metodą na zimno. Co i rusz ktoś ze znajomych wstawia w grupie Piana Mydlana zdjęcie i krótki opis potasowego mydła przygotowanego metodą na zimno. Mila z bloga Ukręcone posunęła się nawet do szczegółowego opisania tej modnej metody (tutaj, przeczytaj koniecznie, jeśli chcesz przygotować takie mydło), z uwzględnieniem rozmaitych zmiennych. I to właśnie jej wpis na blogu ostatecznie skłonił mnie do zajęcia się tematem. Podjęcia wyzwania, podniesienia rzuconej rękawicy 😀 To dlatego w mojej domowej pracowni powstało mydło potasowe metodą na zimno.

Zalety grzanego wina

zalety grzanego wina

Zima wciąż trzyma, warto więc dostrzec i docenić zalety grzanego wina. I to nie takiego aromatyzowanego gotowca niepewnej jakości, które zimą często można kupić w sklepach, ale prawdziwego grzanego wina. Przygotowanego w domu z produktów dość łatwo dostępnych zarówno w osiedlowym sklepiku, w supermarkecie, jak i w sklepie internetowym. Po powrocie ze spaceru albo po uprawianiu sportów w mroźnej, zimowej aurze - naprawdę docenisz zalety grzanego wina! Uwaga - wpis możliwy do wprowadzenia w życie tylko dla pełnoletnich czytelników 🙂

Oczyszczająca maska glinkowa

Oczyszczająca maska glinkowa ma pomóc mojej cerze, która ostatnio kiepsko wygląda. Centralne ogrzewanie, suche powietrze, zimowy brak słońca - to zazwyczaj pogarsza wygląd skóry mojej twarzy. Zresztą zawsze miałam z nią pewne kłopoty - mam wrażenie, że nigdy nie minął mi trądzik młodzieńczy. Nooo, teraz jestem już w słusznym wieku i on na pewno nie jest młodzieńczy, ale wypryski pojawiają się od czasu do czasu. Raczej częściej, niż rzadziej. Nie przeziębiam się, nie gorączkuję, nie mam objawów alergii, ale mój organizm chyba ma po prostu zwyczaj oczyszczać się przez skórę. Cóż, taka uroda... A jak chce się oczyszczać, to spróbuję mu trochę pomóc i teraz do akcji wkracza oczyszczająca maska glinkowa.

Zupa soczewicowa z ... zacierką

zupa soczewicowa

Wygląda na to, że zima zawitała do nas na dobre, może więc rozgrzeje Cię zupa soczewicowa? Zupa z czerwonej soczewicy z mleczkiem kokosowym, tajską pastą curry i jakże swojską zacierką. To bardzo fajny pomysł na pierwsze danie, lunch albo kolację po długim spacerze w mrozie i śniegu po kostki. Na przykład po wyprawie po żywicę sosnową, którą najlepiej zbierać właśnie zimą, a warto ją zbierać, o czym napiszę osobno. Nawiasem mówiąc igły sosnowe też najlepiej zbierać zimą, bo mają teraz najwięcej wartości. Choć jestem raczej ciepłolubna, to jednak podoba mi się śnieżna zimowa aura. Ale też bardzo się cieszę, że mróz jest niezbyt wielki i śnieg tylko po kostki - łatwiej i przyjemniej chodzi się po lesie. Idźmy więc na długi spacer, a po powrocie rozgrzeje nas aromatyczna zupa.