Pomysł na podanie kaki z mozzarellą ma fejsbukowy rodowód. O nie, nie znalazłam tam gotowego przepisu na dzisiejszą przekąskę. Proces powstawania pomysłu na tę potrawę był znacznie dłuższy niż tylko przeczytanie czyjegoś przepisu 🙂
Najpierw zainspirowała mnie kochana Ania z Oblicza Gruzji, opisując owoc hurmy (persymonę) posypaną swańską solą. Wspomniała, że to tak, jakby jeść solony karmel - odrobina słodyczy i soli łączy się w jedną harmonijną całość. Rodowód pomysłu jest gruziński - zarówno hurma jak i swańska sól są łatwo dostępne w Gruzji, zwłaszcza jesienią. Oczywiście musiałam spróbować - to było niezwykłe doznanie smakowe!
Potem pomyślałam, że o tej późnojesiennej porze persymona jest słodka, łatwo dostępna nawet w lokalnych sklepach, a przy tym tańsza i smaczniejsza od pomidorów. I ma taki piękny, rozgrzewający serce i duszę kolor. Bo o tym, że można ją jadać na słono, już nie trzeba było mnie przekonywać. Następnie przypomniałam sobie, że kaki masowo dojrzewają na drzewach we Włoszech, nawet w relatywnie chłodnej Toskanii, o czym niejednokrotnie czytałam u Aleksandry Seghi.
Nowy pomysł
To może zrobię najprościej - persymonę jakby po włosku, z mozzarellą? Dalej było już łatwo - persymona zamiast pomidora, do tego mozzarella, dobra oliwa i sól rodem z Zakaukazia - gruzińska ze Swanetii (swańska) lub ormiański zatar - obie sole od Ani. Używam ich zamiennie z dobrym efektem. I wiesz co? Tego smaku nie da się opisać prostymi słowami. Podanie owocu kaki z mozzarellą to kuchnia fusion, to wynik moich własnych poszukiwań. Ale jedliśmy to już kilka razy i zawsze nam smakowało. Ba, za każdym razem bardziej. Jeszcze bardziej i znacznie bardziej! Teraz z upodobaniem poluję na promocje owoców kaki, które o tej porze roku są dość łatwo dostępne..
Przystawka - owoc kaki z mozzarellą - skład
- 2 raczej duże owoce kaki, dojrzałe, ale nie za miękkie (takie, żeby dało się je obrać ze skórki i pokroić w plasterki)
- 2 kulki sera mozzarella w zalewie
- swańska sól, ormiański zatar lub zamiennie dowolna ulubiona sól ziołowa, albo też po prostu dobra sól i osobno zioła świeże lub suszone
- dobra oliwa lub olej do skropienia przystawki
Przygotowanie sałatki
Przygotowanie dzisiejszej przekąski jest równie proste, jak zrobienie sałatki caprese. Owoce persymony należy cienko obrać ze skórki i pokroić w plasterki. Mozzarellę osączyć z zalewy i również pokroić w plasterki. Na dwóch talerzach układać naprzemiennie plastry kaki i sera. Całość skropić oliwą, posypać ziołową solą i ewentualnie pokropić też odrobiną czegoś kwaśnego - octem balsamicznym lub sokiem z cytryny. Ja nie kropię. Podawać jako przystawkę, można zjadać ze świeżym pieczywem.
I to już wszystko, więcej napisać się nie da - trzeba po prostu spróbować. Albo Ci zasmakuje za pierwszym razem, albo za drugim czy trzecim - albo wcale. Wszelkie modyfikacje są dozwolone, dodaj do tej potrawy takie smaki, jakie lubisz i jakie Twoim zdaniem dobrze się tu wkomponują. Gdybym miała w domu biały oscypek albo bundz - użyłabym go pewnie zamiast mozzarelli. Można spróbować podać kaki z fetą, ale wtedy trzeba dobrze kontrolować ilość dodanej soli - feta jest o wiele bardziej słona od łagodnej w smaku mozzarelli. Można posypać przystawkę listkami pietruszki albo kolendry - to mogłoby być ciekawe!
Smacznego!








świetna przystawka do domowych wędlin 🙂
Owszem! A także wyśmienite drugie śniadanie, nietuzinkowy deser lub poprawiająca humor kolacja 😀
Pamiętam ten wpis! Tak mimochodem napisane, a też wywołał u mnie chęć natychmiastowego spróbowania tych owoców na słono. 😉 Ale z serem ich jeszcze nie łączyłam.
Więc czas spróbować 🙂
Wygląda pięknie,zrobię rodzinie niespodziankę na Wigilię.W domu mam tylko sól morską i himalajską .Ciekawe jakie zioła dodać,czy wystarczy tylko natka?pozdrawiam alina
Dodaj, co Ci podpowiada wyobraźnia - może "zioła włoskie"? Bo prowansalskie to raczej nie. Ale myślę, że nawet sama natka wystarczy. Pozdrawiam 🙂