To już kolejne flaczki bezmięsne, o których piszę na blogu, a linki do wcześniejszych wpisów znajdziesz na końcu artykułu. Te dzisiejsze flaczki z boczniaków są inne, bo przygotowane z dodatkiem pasty pomidorowej, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Ale opisany tu burgundzki gulasz z boczniaków uzmysłowił mi, że pomidory bardzo dobrze podkreślają umamiczny charakter boczniaków. Gotowe flaki rzeczywiście okazały się pełne smaku, bardzo wciągające, pożywne i ogólnie satysfakcjonujące. Muszę przyznać, że po ugotowaniu pożarłam miskę flaczków na obiad, a następnie na kolację i jeszcze na śniadanie następnego dnia. I wcale mi się nie znudziło!
Ja przygotowałam wielki garnek z podwójnej porcji, więc na zdjęciach wszystkiego może wydawać się dużo. Ale przepis podaję na jedną porcję, którą i tak zdołasz nakarmić sporą gromadkę głodnych ludzi. Jestem pewna, że dzisiejsze flaczki bezmięsne da się przygotować w kociołku nad ogniskiem, bo jest to danie jednogarnkowe (nie licząc zagotowania wody w czajniku i przygotowania zasmażki).
Flaczki bezmięsne z boczniaków - skład
- 3 łyżki masła klarowanego lub dobrej jakości oliwy, ewentualnie oleju
- duża cebula (lub dwie mniejsze)
- 750 g boczniaków
- duży ząbek czosnku
- 3-4 marchewki (czyli 200-250 g po obraniu)
- 1 mała pietruszka (korzeń)
- pół niezbyt wielkiego korzenia selera, czyli 250 g po obraniu
- 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
- 1,5 litra wrzącej wody plus 2 czubate łyżki dowolnego koncentratu rosołowego (użyłam domowej bulionetki) albo 1,5 litra gorącego bulionu warzywnego
- 2 liście laurowe
- łyżeczka słodkiej mielonej papryki
- 0,5 łyżeczki płatków chili
- po pół łyżeczki suszonego imbiru i tartej gałki muszkatołowej
- pieprz i sól kamienna do smaku
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2-3 łyżki suszonego majeranku
- pół łyżeczki cukru (można pominąć, ale fajnie dopełnia smak)
- jasna zasmażka przygotowana z łyżki mąki i łyżki tłuszczu (można pominąć)*
Jak zrobić zasmażkę - sprawdź tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/jak-zrobic-zasmazke/

Przygotowanie gęstej i pożywnej zupy a'la flaczki
Krojenie grzybów i warzyw
- Umyte i osuszone boczniaki pokrój w cienkie paski, najlepiej prostopadle do układu blaszek, bo wówczas kształtem najbardziej przypominają flaki.

- Cebulę przekrój na pół, a następnie pokrój w pióra, jak na zdjęciu.

- Obrane marchewki, pietruszkę i seler pokrój w "zapałkę", możesz zamiast tego zetrzeć warzywa na dużych oczkach tarki.
Podsmażanie składników
- W dużym garnku rozgrzej masło klarowane lub inny wybrany tłuszcz.

- Wrzuć cebulę i posyp ją szczyptą soli, bo to ułatwia jej podsmażanie i mięknięcie. Smaż tylko do białości, cebula nie ma się zrumienić.


- Teraz dodaj pokrojone boczniaki i smaż na dużym ogniu, mieszając co parę minut. Na początku grzyby puszczą sporo soku i to jest normalne, a Twoim zadaniem jest smażyć dalej, aż odparuje nadmiar płynu.


- Gdy boczniaki zaczną się rumienić, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek i podsmażaj jeszcze przez chwilkę, a następnie dorzuć pokrojone warzywa i pastę pomidorową. Mieszając, podsmaż wszystkie składniki, a w międzyczasie zagotuj wodę lub bulion.
Gotowanie i przyprawianie zupy
- Dodaj wrzący płyn do garnka, a jeśli to była woda - dorzuć również wybrany koncentrat bulionowy. W ostateczności mogą być kostki rosołowe z dobrym składem, a ja użyłam bulionetki.

- Dodaj jeszcze przyprawy, czyli liście laurowe, słodką i ostrą paprykę, imbir, gałkę muszkatołową, sos sojowy i płaską łyżeczkę soli. Dalsze przyprawianie zostaw na później, a tymczasem przykryj garnek i gotuj flaczki bezmięsne przez pół godziny na małym ogniu.

- Na koniec sprawdź smak. Przypraw flaki pieprzem i solą, dodaj majeranek, odrobinę cukru i jasną zasmażkę z łyżki mąki i łyżki masła lub innego tłuszczu. Zasmażkę można pominąć, ale gorąco ją rekomenduję, bo nadaje zupie gładkość i aksamitność. I sprawia, że danie staje się idealnie komfortowe.
Pyszne bezmięsne flaczki z boczniaków rozlej do miseczek i podawaj gorące, najlepiej ze świeżym pieczywem, choć i bez pieczywa smakują rewelacyjnie. Następnego dnia, po odgrzaniu, smakują równie dobrze, a podgrzewane przez 2-3 kolejne dni stają się chyba jeszcze bardziej smakowite, jak porządny bigos. Flaczki bezmięsne można mrozić w pojedynczych porcjach, a także dwukrotnie pasteryzować w słoikach.
Smacznego!
PS. A tu znajdziesz inne obiecane przepisy na bezmięsne flaczki, najczęściej przygotowane z grzybów.
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/flaczki-z-boczniakow-veganuary-2021/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/flaczki-z-sarniaka-na-obiad-i-do-sloikow/


















