Flaczki bezmięsne z boczniaków

flaczki bezmięsne

To już kolejne flaczki bezmięsne, o których piszę na blogu, a linki do wcześniejszych wpisów znajdziesz na końcu artykułu. Te dzisiejsze flaczki z boczniaków są inne, bo przygotowane z dodatkiem pasty pomidorowej, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Ale opisany tu burgundzki gulasz z boczniaków uzmysłowił mi, że pomidory bardzo dobrze podkreślają umamiczny charakter boczniaków. Gotowe flaki rzeczywiście okazały się pełne smaku, bardzo wciągające, pożywne i ogólnie satysfakcjonujące. Muszę przyznać, że po ugotowaniu pożarłam miskę flaczków na obiad, a następnie na kolację i jeszcze na śniadanie następnego dnia. I wcale mi się nie znudziło! Kontynuuj czytanie →

Flaczki z sarniaka na obiad i do słoików

flaczki z sarniaka

Niedawno przygotowałam flaczki z sarniaka, bo pewnego dnia zebraliśmy dość dużo tych późnojesiennych grzybów. Był już początek listopada, a my wybraliśmy się do Puszczy Noteckiej po nową porcję podgrzybków, ale niewiele ich znaleźliśmy. Pewnie dlatego, że było już po pierwszych przymrozkach, no ale nadzieja umiera ostatnia... Mieliśmy prawie puste koszyki i podążaliśmy już w stronę samochodu, gdy na naszej ścieżce nagle pojawiły się sarniaki sosnowe. To są duże grzyby i trudno je przeoczyć, ale niewiele osób je zbiera, bo są mało znane. Takie dziwaki z dachówkami na kapeluszu i kolcami od spodu odstraszają wielu grzybiarzy, o czym dobitnie świadczyło sporo przewróconych, zdeptanych i zniszczonych grzybów. Ktoś tu był przed nami, ale na szczęście nie zniszczył wszystkiego. Dzięki temu udało nam się zebrać pełen koszyk grzybów i do domu wróciliśmy nieźle obłowieni 😀 Kontynuuj czytanie →

Flaczki z boczniaków - Veganuary 2021

flaczki z boczniaków

Flaczki z boczniaków przygotowałam więcej razy w swoim życiu, niż zwyczajne flaki, choć nie zawsze byłam wegetarianką. Ba, kiedyś nawet, jeszcze w latach 90-tych, mieliśmy bar, w którym serwowane były m.in. pyszne flaczki, bynajmniej nie z boczniaków. Wciąż jeszcze pamiętam ten smak, choć z czasem coraz słabiej. Teraz to nie wiem nawet, czy pamiętam smak zupy z prawdziwych zwierzęcych flaków, czy to raczej mglista pamięć i wyobrażenie, jak powinny smakować flaki (albo flaczki z boczniaków). Ale proponowana przeze mnie wersja jest tak pyszna, że nawet zdeklarowani zjadacze mięsa nie mogą się oprzeć dokładce boczniakowych flaczków. Więc naprawdę warto je przygotować, nawet, jeśli jadasz mięso i jego pochodne. Kontynuuj czytanie →